Witam, posiadam laser beamz hestia. Jest to laser cztero-oknowy. Jest zbudowany w oparciu o dwa lasery czerwone, i jeden zielony rozdzielony optycznie na dwa okna. I właśnie z zielonym laserem jest problem. Otóż po chwili pracy przygasa i ledwo co go widać. Rozebrałem laser, w nadziei że znajdę jakiś słaby styk czy coś w tym stylu, ale niestety - wszystko jest w porządku. Odpiąłem też sterowanie TTL z płytki procesora - tak aby laser świecił cały czas. Nie pomogło - przygasa nadal. Problem leży więc w samym module lasera (ew. w driverze). Zauważyłem też, że kiedy przygaśnie wiązka się "rozszczepia" - zmienia kształty - zamieszczam filmik na którym to pokazałem. Z tego co do tej pory wyczytałem w innych tematach, wnioskuję, że laser wskakuje w pracę na innym modzie - ale dlaczego?
Temperatura? - to moja pierwsza myśl, ale to przygasanie jest z grubsza losowe i nie ma tu reguły - raz świeci i 5 minut i jest ok, a innym razem przygaśnie po kilku sekundach. Albo np. laser świeci pełną mocą, wygaszam go za pomocą dip switch'a i od razu włączam z powrotem - i już ciemnieje. Poza tym sam moduł jest chłodny - sprawdzając organoleptycznie ma temperaturę otoczenia.
Nie znam się na laserach. Co może powodować takie zachowanie? może za mały/za duży prąd diody pompującej?
Czy jednak temperatura?
A może wada fabryczna i nie ma na to ratunku..?
https://drive.google.com/file/d/0B-v-cJ0-y-sCSkxGOTNpcW9UNE0/view
Temperatura? - to moja pierwsza myśl, ale to przygasanie jest z grubsza losowe i nie ma tu reguły - raz świeci i 5 minut i jest ok, a innym razem przygaśnie po kilku sekundach. Albo np. laser świeci pełną mocą, wygaszam go za pomocą dip switch'a i od razu włączam z powrotem - i już ciemnieje. Poza tym sam moduł jest chłodny - sprawdzając organoleptycznie ma temperaturę otoczenia.
Nie znam się na laserach. Co może powodować takie zachowanie? może za mały/za duży prąd diody pompującej?
Czy jednak temperatura?
A może wada fabryczna i nie ma na to ratunku..?
https://drive.google.com/file/d/0B-v-cJ0-y-sCSkxGOTNpcW9UNE0/view