Opisany karmnik powstał z potrzeby chwili - po prostu często wyjeżdżam i potrzebowałem automatycznego karmnika dla moich milusińskich rybek. Dużo wskazówek na temat jego budowy zaczerpnąłem z podobnego projektu z tego Linku.
Karmnik działa u mnie już ponad rok czasu i jest praktycznie bezobsługowy. Czasem tylko trzeba przemieszać trochę pokarm bo jeśli płatki są zbyt duże to potrafią się zablokować.
Jeśli ktoś planuje zbudować sobie podobny to poniżej zamieszczam krótki opis swojego dzieła i trochę wniosków i spostrzeżeń z czasów jego budowy i użytkowania.
Karmnik napędzany jest silnikiem krokowym wyciągniętym z jakiegoś sprzętu komputerowego. Zastosowanie takiego silnika bardzo uprościło mechaniczną konstrukcję całego urządzenia gdyż ośka silnika jest bezpośrednio sprzęgnięta ze śrubą transportującą pokarm (ślimakiem) za pomocą kawałka rurki z miękkiego tworzywa.
Moc silnika aż nadto wystarcza do skutecznego podawania karmy rybkom myślę, że można by zastosować o wiele mniejszy silnik.
Ślimaka wykonałem lutując poprzecinane podkładki mosiężne do mosiężnej śruby dokładnie tak jak opisał to kolega jajen w swoim projekcie który podlinkowałem na początku opisu - nie będę więc tego opisywał.
Sterownik to bardzo prosty układ zbudowany na procesorze ATMEL AT90S2313 (akurat miałem ich kilka sztuk i chciałem do czegoś wykorzystać) i kilku tranzystorach pracujących jako klucze sterujące cewki silnika. Jeden klucz włącza i wyłącza wentylatorek o którym więcej napiszę później.
Mimo, że program ustawiony jest na karmienie rybek co określony czas to aktualnie wykorzystuje tylko jedną funkcję - po włączeniu zasilania karmnik podaje pokarm przez ok 3 sekundy po czym oczekuje na następne karmienie. Zasilam karmnik z zasilacza komputerowego (akurat taki miałem pod ręką) który jest załączany na 5 min co ustawiony czas za pomocą popularnego sterownika czasowego jak na zdjęciu.
Dlaczego takie dziwne rozwiązanie ze sterowaniem i zasilaniem? Otóż stwierdziłem, że bardziej energooszczędnie będzie włączyć zasilacz (komputerowy!) kilka razy dziennie na 5 min niż żeby pracował cały dzień
I tutaj napiszę parę słów o tym wiatraczku. Otóż mój karmnik, jak widać, dopasowany jest tak do pokrywy aby można było założyć go zamiast jednej zaślepki. Jednak takie połączenie (dość szczelne) ze zbiornikiem powodowało, że na wyjściu podajnika a nawet śrubie ślimaka osadzała się wilgoć. Powodowało to zaklejanie się wylotu i blokowanie działania karmnika.
Wentylatorek dołożony więc został później, już po zaobserwowaniu tego zjawiska. Dlatego też w pionowej rurce którą wpada pokarm do akwarium zrobione są otwory aby powietrze mogło łatwo tam krążyć zapobiegając osadzaniu się wody.
Wentylatorek ustawiony jest tak, że wyłącza się na czas karmienia (dokładnie to kilka sekund wcześniej aby zdążył się zatrzymać) aby nie rozdmuchiwał pokarmu w czasie jego podawania.
Zasilany jest przez opornik który ogranicza jego obroty aby pracował bezszelestnie.
Pod zbiornikiem z pokarmem widać też przekaźnik. Dołożony był on razem z wiatraczkiem a okazał się on potrzebny przez te moja zamiłowanie do energooszczędności
Fajne? Ranking DIY