logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Wzmacniacz gitarowy 3ECC83 + 4EL34 - buczenie po godzinie grania

Tremolo 04 Cze 2005 01:04 3598 27
REKLAMA
  • #1 1548895
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Grałem sobie na takim wynalazku: (preamp zakłądam że jest dobry na 100% lampy JJ electronis ECC83S, nówki), Jest to wzmacniacz typowo pod gitare na polskich podzespołach i z amerykańskiego schematu.

    Wzmacniacz gitarowy 3ECC83 + 4EL34 - buczenie po godzinie grania

    Problem polega na tym, że po godzinie grania (góra 10 Wat, 4 Ohmy) przy wyłaczeniu usłyszałem takie niezbyt dobrze brzmiące przesterowanie (jakby się spalił Jabel J-35). PO kazdym włączeniu w obojętnie jakiej konfiguracji różnych lamp 2xEL34, 4xEl34 na wyjściu pojawia się stałej wielkosci niezależne od ustawień, dośc pokaźne buczenie.

    nie jest to wian preampa, kabla ani innych rzecyz typu kondensatory... Kręcenie biasem zmniejsza buczenie,ale też dźwięk jest raczej marny...

    problem jest o tyle dziwny, że na jednej lampie (lewa połówka wszystko gra OK dźwiek jest na 5 ), zero buczenia, dobre brzmienie dużo siarki... a gdy tylko wysymetryzuje wzmacniacz marzenie znika i pojawia się to stałe buczenie... mógłbym oczywiście grać na 50-60Watach w domu i nie byłoby tego słychać , no ale biedni sąsiedzi...

    czy ktoś się spotkał z taką awarią, bo mam problem z dostaniem się do płytki, ewentualna wymiana czegos bedize wymagała dużych umiejętnosci manualnych...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • #3 1550650
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Raczej świecą prawidłowo - żarzenie w obu stronach jest OK 6,3Volt

    Miałem przez jakiś czas problem z niebieskim świeceniem (i miganiu jednej lampie a w drugiej przygasaniu w tym samym takcie) nie wiem czym spowodowane. Dzisiaj właczyłem jedną lampe do wzmacniacza, pograłem jakieś 5 minut i właczyłem pod napięciem żarzenia z wyłaczonym 385Volt drugą lampe i ku mojemu zdziwieniu buczenie się nie pojawiło.

    Ale dalej mnie dziwi dlaczego wzmacniacz grał w miare normalnie na jednej lampie i skąd te nagłe problemy z buczeniem, czy to może być związane ze stazeniem się elementów? wziąłem przy konstruowaniu jakieś stare z innego pieca. Mają jakieś 15 lat.

    EL34 to Tungsramy dość zmęczone. Sprawdze jeszcze na nowych.. ale to troche kosztuje.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • #4 1550652
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2795
    Tremolo napisał:
    PO kazdym włączeniu w obojętnie jakiej konfiguracji różnych lamp 2xEL34, 4xEl34 na wyjściu pojawia się stałej wielkosci niezależne od ustawień, dośc pokaźne buczenie.


    Sprawdź czy wszystkie lampy mają właściwy minus, pomierz prądy (najlepiej w obwodzie katod - wstaw tam na stałe oporki precyzyjne np 1 lub 10 omów).
  • #5 1551631
    Żytni
    Poziom 21  
    Posty: 403
    Pomógł: 34
    Ocena: 25
    No i transformator wyjściowy... może jakieś zwarcie mu sie zrobiło i wzmacniacz symetrię zgubił
  • #6 1552039
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    dlaczego oporniki 1k. maja po 5 wat przeciez to wykonczy lampy el-34 powinny byc 0,25wata - czy to jest wzmacniacz fabryczny czy samoruba, zdaje sie ze wlasciwy minus dla kazdej lampy el-34 powinien wynosic 0,06v a te lampy to napewno trzeba wymienic na nowszy model
  • Pomocny post
    #7 1552249
    Żytni
    Poziom 21  
    Posty: 403
    Pomógł: 34
    Ocena: 25
    Nie mam charakterystyk tych lamp przed nosem, ale spodziewałbym się klasy AB a to oznacza punkt pracy bliski odcięcia... paręnaście woltów raczej. Jeżeli zamiana lamp nic nie dała to "obstawiam" transformator. Należałoby dobrze mu się przyjrzeć, i przysłuchać (czy się zwoje nie telepią)
  • #8 1552644
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    prosze wyjac dwie lampy jedna pare i na pozostalych uruchomic wzmacniacz - pozostaja dwie lampy lewa i prawa podlaczone do trafa glosnikowego jezeli jest zle to zastapic je tymi wyjetymi jezsli jeszcze jest niedobrze to radze sprawdzic rezystory co do trafa glosnikowego to jestem optymista
  • #9 1553707
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Znalazłem j jedną pare, która działa. Jest to schemat oryginału, tam w oryginale siedzą 5W u mnie to to samo - ale to samoróba ewentualnie rekonstrukcja z czegoś wcześniejszego...

    0,25 Wata pewnie by się zjarały od razu. Wzmacniacz ma przesterowywać fabrycznie na końcowej czwórce lamp i trafie.

    Aktyp to zrobiłem na początku... wszystkie lampy sa raczej z jednej pary, stawiam na nie (choć mało prawdopodobne że wsyzstkie cztery jednoznacznie się wyjarały). No nic to ma taki urok, zę szybko wypala końcowke, to jest wzmacniacz gitarowy (nie powiedziałem o tym wczesniej), przez to takie wielkie rezystory, i praca na krawędzi żywotności.

    Myśle o lampach JJ, albo innych w cenie około 50 złotych/szt.. Do JJ mam zaufanie ale moze coś jest w podobnej cenie? Valve Art?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #10 1553817
    kk84
    Poziom 18  
    Posty: 239
    Pomógł: 18
    Ocena: 10
    Witam.

    Tremolo, a próbowałeś dać na uzwojeniu pierwotnym trafa głośnikowego, od plusa zasilania do anody każdej z lamp gasika ? 1nf - 470R ?. U mnie to pomogło, też miałem migotanie niebieskiej poświaty wewnątrz anody 6P14P, przy okazji zniknęły wszystkie śmieci i trzaski. OTLamp, pzdr ;).
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #11 1554470
    cyruss
    Poziom 31  
    Posty: 1365
    Pomógł: 143
    Ocena: 238
    najlepiej by było dopaść gdzieś taki zabytek jak próbnik lamp i sprawdzić im emisję. Wg mnie któraś przerywa. Choć może też przerywać cokolwiek w obwodzie jej zasilania, ja stawiałbym na opornik od S2 (1k/5W). Moc tego oporka jest w porzo, mniejszy (0,5 W) by się fajczył przy przesterowaniu. A w razie solidnego przeciążenia i tak polecą bezpieczniki. Ale druciaki wysokooporowe z czasem lubią dostawać przerwy, chyba że ten jest jakiś porządniejszy, nie drutowy. Sprawdź symetrię prądów końcówki - tak z grubsza to można podłączyć miernik na zakresie około 1A równolegle do uzwojenia pierwotnego trafo głośnikowego, tzn między końcówkę na którą wchodzi + zasilania a tę podłączoną do anody EL34 (oczywiście wzmacniacz nie wysterowany i głośność na zero). Na obu połówkach powinien pokazać to samo +- 10%, im równiej tym lepiej. Nie jest to pomiar dokładny, ale za to łatwy do zrobienia. UWAGA: MIERNIK JEST WTEDY NA POTENCJALE OKOŁO 400V W STOS. DO MASY - NAJMNIEJSZY BŁĄD I ALBO PO MIERNIKU ALBO CIĘ SOLIDNIE PIER....NIE - TAKIE NAPIĘCIE JEST BARDZO NIEBEZPIECZNE. Profesjonalne wzmacniacze miewały regulację prądu końcówki osobno dla każdej połówki, to umożliwiało dopasowanie punktu pracy do zużywających się lamp. Na przyszłość radziłbym w katody wszystkich ELek wsadzić po małym oporniku (0,1-0,2 oma/5W) - bezpieczniej będzie mierzyć (miernik na zakresie 200 mV na potencjale masy) i możesz zmierzyć każdą a nie tylko całą połówkę. O ile dobrze pamiętam to prąd spoczynkowy jednej lampy ustawiało się na około 70 mA ale mogę się mylić. Przy pomiarach dobrze jest postukać w lampę - najlepszy do tego ołówek z gumką (stukamy tą gumką). O ile pamiętam stare czasy to lampy tungsrama były kiepściutkie, np ECC83 mikrofonowały jak cholera a DDR-owskie nic a nic. EL34 TESLI byly w porzo choć dość szybko traciły emisję, za to DDR-owskie przy przesterowaniu wypalały przewodzącą ścieżkę w plastiku cokołu między A i S3. Pomagało wyskrobanie zwęglonego bakelitu.
    Pozdrowienia dla wszystkich lampiarzy, szczególnie dla właścicieli regentów!!!
  • #13 1556906
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2795
    aktyp napisał:
    dlaczego oporniki 1k. maja po 5 wat przeciez to wykonczy lampy el-34 powinny byc 0,25wata

    Aktyp, ty nie wypisuj takich herezji, bo młodzież to czyta;)
    Moc tegoż opornika jest prawidłowa i nie może być niższa ze względu na wytrzymałośc napięciową. A na lampy moc ta nie ma żadnego wpływu.
    aktyp napisał:
    zdaje się ze wlasciwy minus dla kazdej lampy el-34 powinien wynosic 0,06v

    To ci się zdaje, ale z prawidłowym minusem nie ma wiele wspólnego - mylisz się o kilka rzędów.
    aktyp napisał:
    a te lampy to napewno trzeba wymienic na nowszy model

    No to słuchamy propozycji - na jaki nowszy model mozna wymienić lampy EL34? ;)
  • #14 1557021
    Żytni
    Poziom 21  
    Posty: 403
    Pomógł: 34
    Ocena: 25
    6P45S... nie wiem czy takie nowsze, ale zawsze były dla mnie bardzo wyrosumiałe. Jedna taka lampka potrafiła w krótkich kwestiach wypchnąć w eter na 27 MHz ponad 500W w szczycie...
    Co zaś do układu wzmacniacza - to jest to chyba niedoróbka na schemacie.. Powinny w zasilaczu gdzie sa szeregowo kondensatory - równolegle do nich być umieszczone rezystory o odpowiedniej wartości. Sądzę że one tam jednak sa, bo inaczej już dawno powinno Ci odstrzelić te kondensatory. A może właśnie to się stało i dla tego buczy?? Pozdrawiam
    P.S. No tak... nie zwróciłem uwagi na wyprowadzony środek anodowego... Wobec powyższego uwaga o rezystorach wyrównujących prądy upływu traci sens, ale tak na marginesie dyskusji - poproszę w tym podtemacie o opinię Szanowne Koleżeństwo, bo sens tego wyprowadzonego środka z uzw. anodowego jest dla mnie niezbyt oczywisty.
  • #15 1557142
    cyruss
    Poziom 31  
    Posty: 1365
    Pomógł: 143
    Ocena: 238
    hmmmmmmmm........... ja tam wyraźnie widzę oporniczki wyrównawcze 2 x po 56k na elektrolitach. A ten "środek anodowego" to nic innego jak pełnookresowy podwajacz napięcia, taka hybryda prostownika mostkowego i uzwojenia trafo pod prostownik pełnookresowy dwudiodowy. W porównaniu z klasycznym podwajaczem (dwie diody, jedno uzwojenie, dwa elektrolity) mniejsze tętnienia i oporność wewnętrzna zasilacza (sztywniejsze napięcie czyli mniejsze zniekształcenia).
    Sztuczki typowe dla techniki lampowej, niektórzy się urodzili już po tej epoce i odkrywają ją na nowo... :)
    A co regenta (60) to był wzmacniacz typowo pod wokal, ewent. organy - przy wzbudzeniu paliły się czasami oporniczki w S2, a że były mniejszej mocy i węglowe to i ratowały resztę (w razie podwatowania bezpieczników).
    Wzmacniacz gitarowy pracujący często przy przesterowaniu potrzebuje trochę mocniejszych oporków. Ale już samo to że mają 1k a nie 100 omów daje to, że wiecej znoszą - w kolejowych megafonach tak się właśnie robiło (wymiana 100 na 1k) żeby nie biegać do wzmacniacza po każdym dmuchnięciu w mikrofon.
  • #16 1557243
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    6p45S raczej sobie podaruje wole lampe typową dla tego transformatora co mam. NIe stać mnei na nowy warty pewnie z 250 złoty. Po za tym trzeba by do niego specjalnej izolacji. Po za tym jakoś nie widze tych 6p w aplikacji gitarowej, jakoś nie znam kogoś kto by dobry układ z EL34 zamieniał na prototypowy PL504(6p45S) - po za tym to tetroda strumieniowa.

    nawet jesli 6p45S grała by lepiej (sądze raczej że NOSów nie dostane tylko 20-letnie zjarane z Rubina,, jesli nie zjarane, to na pewno nie będą parowane), to i tak nie opłaca mi się, kupować czterech podstawek Magnovalowych, które około 50 złoty mnie wyniosą za tą cene mam jedną EL34 najwyższych lotów JJ Electronic.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #18 1558520
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Znalazłem pewne zmiany - powiedzmy że układ wzmacniacza przedstawia mi się jako odwrócona płytka do której nie ma dojścia... Pomierzyłem rezystory metoda przejść i wyszło, że rezystor 1kOhm ma w rzeczywistości 0,33k (1W) a rezystor 1k5 ma w rzeczywistości 1kOhm (~1W). Czy to sugeruje że oryginalnie mogły tam siedzieć inne lampy?

    powyższy schemat jest więc raczej tylko orientacyjny, nie jest to ani JMT45 ani 1969. Jeśli próba nowych lamp nie przyniesie zadowalajacych efektów i nowe elektrolity - robie cała końcówke od nowa... Żne to wszystko na częsci.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #19 1558589
    krzkomar
    Poziom 25  
    Posty: 877
    Pomógł: 71
    Ocena: 25
    Moje propozycje to:
    1. Wyjąć lampę odwraczacza fazy (12AX7) i sprawdzić czy dalej buczy, jeśli przestanie, tzn że końcówka jest na 90% wporządku i należy jej raczej nie ruszać. Jeśli dalej buczy:
    2. Wpiąć się oscyloskopem w punkt (-) od siatek (zakładam, że ujemne jest) i sprawdzić czy tam przypadkiem nie ma składowej zmiennej (uszk kondensatory, dioda itp) (teoretycznie taka składowa powinna się neutralizować w stopniu przeciwsobnym, ale w praktyce to jednak ma znaczenie). Jeśli nie to pozostaje sam trafor sprawdzić:
    3. Znajdź jakiś trafor sieciowy z dzielonym pierwotnym 110+110 i na próbę włącz go zamiast głośnikowego.
    4. Oczywiście warto sprawdzić rozpływ prądów na końcówce: podłączasz woltomierz pomiedzy anody stopnia przeciwsobnego i powinno być 0V. Jeśli brak tzn że moze być jakaś upływność na sterowaniu siatek lamp (może upływność kondensatora 0.1uF łączącego stopnie ?)
    5. Wszystkie pomiary robisz bez sygnału na wejściu.
  • #20 1558633
    cyruss
    Poziom 31  
    Posty: 1365
    Pomógł: 143
    Ocena: 238
    Mierzyłeś bez lamp? Na oporniku pisało 1k a ma 0,33k? Raczej mało możliwe, chyba że są jakieś zwarcia na płytce. Jeśli takie są wyniki pomiaru z lampami to lampy mogą mieć zwarcie (rzadko ale się zdarza). Obejrzyj podstawki i cokoły lamp czy nie ma śladów wypaleń między nóżkami - to częsty feler w lampach szczególnie prod. byłego DDR (czarny cokół).
  • #21 1558708
    krzkomar
    Poziom 25  
    Posty: 877
    Pomógł: 71
    Ocena: 25
    Tremolo napisał:
    Znalazłem pewne zmiany - powiedzmy że układ wzmacniacza przedstawia mi się jako odwrócona płytka do której nie ma dojścia... Pomierzyłem rezystory metoda przejść i wyszło, że rezystor 1kOhm ma w rzeczywistości 0,33k a rezystor 1k5 ma w rzeczywistości 1kOhm. Czy to sugeruje że oryginalnie mogłyu tam siedzieć inne lampy?


    Nie - to są też dobre wartości. 1k5 jest rezystorem przeciwwzbudzeniowym i moze mieć 1k bez względu na lampę (lampa jest sterowana napięciowo więc jego wartość ma znaczenie w odniesieniu do pojemności międzyelektrodowych, ale 1...10k nie ma to znaczenia). Co do rezystorków do S2 to tez 330Ohm jest jak najbardziej dopuszczalne - przy istniejącym napięciu na A przez S2 płynie duzo mniejszy prąd.
  • #22 1558730
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Cyruss - mierzyłem bez lamp... sprawdziłęm oznaczenia wszystkie mają 330 Ohmów.

    przy wyjęciu odwrtacacza fazy pojawia się jeszcze mocniejsze buczenie...

    Co najdziwniejsze jedna lampa wpięta w obwód gra lepiej (ciekawsze brzmienie) niż dwie czy cztery...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #23 1558797
    krzkomar
    Poziom 25  
    Posty: 877
    Pomógł: 71
    Ocena: 25
    No to podnieś te kondensatorki 0.1uF łączące końcówkę z odwracaczem, może któryś z nich ma upływ.

    Przy jednej lampie będą bardzo silne zniekształcenia ( b. duze obcinanie z jednej strony sygnału ) i stąd to "ciekawe" brzmienie :)
  • #24 1561107
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    Panie profesorze Jdubowski chodzilo mi o nowe lampy EL-34 a moze nawet 6L6 GC z czym nie wstydzac sie mlodziezy dam sobie rade a co do tych rezystorow to mozna uzyc 20 watowe wielkoscia sa takie same jak 5 watowe jezeli mowi Pan ze to jest obojetne
  • #25 1597102
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    Wzmacniacz działa jak chce - bywały w ciągu paru dni chwile, że buczenia wogule nie było. Przy wyciągnięciu wtyczki z gniazda wejściowego na wyjściu nie było żadnego przydźwięku, podbukiwania, jakośc była na tyle dobra, że szło porównywać jakościowo kable do gitary, stare miktrofonowe przegrały z jakimiś grubszymi audio - byłem po prostu zaskoczony, że te stare kondensatory jeszcze były na chodzie.

    podejżewam już teraz kondensator z zasilania, w okolicy którego pukałem oraz trafo głośnikowe ( ma asymetrię od strony pierwotnej 18,8 Om do 17,0 Om) , do zimnych lutów cięzko mi dotrzeć.

    JEst to samoróba w dodatku nie robiona przeze mnie. Na przednim panelu ktoś zamiast Presence napisał LEAD, w rzeczywistości wzmacniacz jest pozbawiony tego bloku jak w JTM 45, i tutaj jest wyprowadzone chyba Presence (nie wiem dokładnie jak się to nazywa) powrót ze sprzężenia zwrotnego i dzielnik 50..100kOm : potek 5kOm u Marshalla z kondkiem 0,1uF do masy. Potek jest 47KOm ale kondensatory wokól się zgadzają. Ale to i tak kolejna urwana masa na jaką trafiłem . Potek jest widoczny tutaj: https://tremolo.elektroda.pl/tematykanf.php?a...ll%20JTM%201961,1962,1987-T%20itd.gif#schemat

    albo w tym

    https://tremolo.elektroda.pl/tematykanf.php?a...HALL&plik=Firmowe/MARSHALL/1959GW.GIF#schemat

    Czy brak tej masy w tamtym miejscu to powazny problem? Znaczy czy działa jakościowo na starzenie lamp?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #26 1604030
    Bazyl
    Poziom 16  
    Posty: 426
    Pomógł: 14
    Ocena: 43
    Panie Aktyp.
    Uprzejmie proszę o rozwinięcie teorii o wpływie zbyt dużej maksymalnej mocy traconej w rezystorze na żywotność lampy, bowiem już po pobieżnej lekturze prawa Ohma wyszło mi, że delikatnie mówiąc -mijasz Pan się z prawdą.
  • #27 1606539
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    W tym wypadku chodzi mi o to ze opornik spelnia role bezpiecznika chroniac lampe przed uszkodzeniem , naleze do tych ktorzy nie zmieniaja wartosci podzespolow tylko wymieniam wg. schematu czym niektorzy tutaj doradzaja [przewaznie wymieniaja elektrolity o innej wartosci ] wzmacniacz jak wyzej wydal mi sie samoroba i dlatego doradzilem zmiane opornikow na slabsze . Czy naprawde mijam sie z prawda ?
  • #28 1606579
    Tremolo
    Poziom 43  
    Posty: 13792
    Pomógł: 1016
    Ocena: 497
    W sumie masz racje rezystor na mniejszą moc szybciej się nagrzeje i mniej odda ciepła do otocznia, dzięki współczynnikowi temperaturowemu rezystancji opór zwiększy sie, prąd zmaleje. Ale czy to aż tak bardzo wpłynie na pracę? Płytka jest prawie idealnie taka sama jak w Marshallu, niezbyt ciekawie zamontowana (praktycznie niewyjmowalna, ale widać, że tchyab kilka razy były te rezystory wymieniane.
    Pomogłem? Kup mi kawę.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy problemu buczenia w gitarowym wzmacniaczu lampowym z układem 3x ECC83 i 4x EL34, wykonanego na polskich podzespołach według amerykańskiego schematu wzorowanego na Marshallu 100W. Po około godzinie grania przy niskiej mocy (do 10W, 4 Ohm) pojawia się stałe buczenie niezależne od ustawień, które nie jest związane z preampem, kablami ani kondensatorami. Wzmacniacz działa poprawnie na jednej lampie EL34, natomiast symetryzacja końcówki powoduje pojawienie się buczenia. Podejrzewane są uszkodzenia lub starzenie się lamp EL34 (Tungsram, JJ Electronics), rezystorów (1kΩ, 5W lub 1k5Ω), kondensatorów elektrolitycznych oraz transformatora wyjściowego, który wykazuje asymetrię rezystancji uzwojeń pierwotnych. Zalecane jest sprawdzenie prądów katod lamp końcowych, pomiary napięć i symetrii prądów na transformatorze, kontrola rezystorów i kondensatorów w obwodach siatek i zasilania, a także testowanie wzmacniacza z różną konfiguracją lamp. Wskazano na możliwość uszkodzenia transformatora wyjściowego lub kondensatorów w zasilaczu, a także na konieczność stosowania rezystorów o odpowiedniej mocy, by chronić lampy. Dyskutowano o alternatywnych lampach końcowych (np. 6P45S, 6L6GC), jednak ze względu na kompatybilność i koszty preferowane są lampy EL34, szczególnie JJ Electronics. Wzmacniacz jest samoróbką, co komplikuje diagnozę, gdyż schemat jest orientacyjny, a elementy mogą być nieoryginalne lub zużyte. Proponowano także zastosowanie tłumików (gasików) na uzwojeniach transformatora oraz pomiary oscyloskopowe w celu wykrycia składowych zmiennych na siatkach lamp. Ostatecznie rozważana jest wymiana końcówki mocy lub jej rekonstrukcja na nowych podzespołach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA