Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Miernik pola pem z linii wysokiego napięcia 110kV

02 Wrz 2015 18:48 6549 34
  • Poziom 13  
    Witam,
    planuję zakup działki w pobliżu której przebiegają linie wysokiego napięcia 110kV, dojazd do działki jest pod liniami, od linii do granicy działki jest 70m. Martwi mnie sąsiedztwo tego dziadostwa, szukam informacji o bezpiecznej odległości, spotkałem się nawet z informacjami że bezpieczna odległość to 200m, dlatego pomyślałem że kupię jakiś miernik i zrobię pomiary na własną rękę. Wyczytałem że bezpieczne parametry dla V/m to 130 co stanowi naturalną wartość dla ziemi, oraz od 0.1 do 0.3 dla mikrotesli, tylko niech ktoś mądry tutaj powie mi jaki miernik do tego celu kupić. Jest tego cała masa drogie to wszystko. Poleci mi ktoś jakieś najtańsze ale zarazem najlepsze urządzenie które mi wskaże poprawnie te dwa parametry?

    Jakie inne pomiary należałoby wykonać w tej kwestii? Może wiecie czy ludzie którzy za kasę dokonują takich pomiarów, elektrycy są wyposażeni w takie mierniki?
  • IGE-XAO
  • Specjalista elektryk
    Taki miernik przyda się koledze raz w życiu. Nie kupuje się browaru, jeśli chce się raz napić piwa. Radzę poszukać osoby, która wykona dla kolegi takie pomiary.
  • Poziom 13  
    TWK napisał:
    Taki miernik przyda się koledze raz w życiu. Nie kupuje się browaru, jeśli chce się raz napić piwa. Radzę poszukać osoby, która wykona dla kolegi takie pomiary.

    Też tak myślałem ale po pierwsze nie znam nikogo takiego, po drugie jeśli bym znalazł to pewnie nie mało trzeba by było zapłacić.
  • Poziom 36  
    Obawiam się, ze cena takiego miernika dorównuje cenie kilkuletniego samochodu (5000-15000 Euro). Tyle kosztuje miernik, nie wskaźnik.

    Może wystarczy informacja z tej strony: http://mldt.pl/pole.html Zacytuję: "Jak widać na rysunku, w żadnym przypadku nie została przekroczona wartość dopuszczalna natężenia pola elektrycznego o częstotliwości 50 Hz dla ekspozycji środowiskowej, obowiązująca w Polsce, równa 10 kV/m." Taniej będzie wynająć usługę w laboratorium, niż kupić własne urządzenie.
  • Moderator - Elektryka
    yethwa napisał:
    spotkałem się nawet z informacjami że bezpieczna odległość to 200m

    Czy źródło tych informacji podaje też bezpieczne odległości od telefonu komórkowego, kuchenki mikrofalowej i instalacji ułożonych w ścianach?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    yethwa napisał:
    od linii do granicy działki jest 70m

    Przy tej odległości śpij spokojnie.
    Moment, wyrzuć komórkę ze stolika, lampę nocną odstaw pod okno, ale co zrobisz z przewodami które mogą być ułożone w pobliżu łóżka w sypialni? <ironia>
    Konsument1 napisał:
    ale bardziej bym się obawiał zerwania przewodu w takiej linii niż jakiś pól. Zawsze jak idę pod taką linią do lasu na grzyby to czuję lekki niepokój że nagle spadnie na mnie kabel urwany ze słupa.

    :D :D Chociaż głowy nie dam, że nie może to nigdy nastąpić. Mając 50+ nie słyszałem w moim rejonie o fakcie zerwania izolatora. Owszem, była kiedyś sytuacja, że linia 220 kV przewróciła się ale to przy pomocy chłopków którzy potrzebowali kątownika na słupki ogrodzeniowe.
  • IGE-XAO
  • Poziom 13  
    Cytat:
    Obawiam się, ze cena takiego miernika dorównuje cenie kilkuletniego samochodu (5000-15000 Euro). Tyle kosztuje miernik, nie wskaźnik.

    Ten np. kosztuje 500zł http://www.kolmio.com.pl/pl/magnet.php?id=2?
    Cytat:
    Czy źródło tych informacji podaje też bezpieczne odległości od telefonu komórkowego, kuchenki mikrofalowej i instalacji ułożonych w ścianach?

    Cytat:
    Moment, wyrzuć komórkę ze stolika, lampę nocną odstaw pod okno, ale co zrobisz z przewodami które mogą być ułożone w pobliżu łóżka w sypialni? <ironia>

    Myślałem że w gniazdkach idzie 220V a nie 110 000V? To chyba jest różnica?

    A to już całkiem mnie rozwaliło: http://www.mcw.edu/radiationoncology/ourdepar...iationbiology/Power-Lines-and-Cancer-FAQs.htm
    Cytat:
    Przy tej odległości śpij spokojnie.

    No nie wiem, czym innym chyba jest bycie pod stałym wpływie takich wartości a czym innym sporadycznie np. podczas odkurzania oglądaniu idiotboxa czy siedzeniu przed kompem.
  • Moderator - Elektryka
    yethwa napisał:
    Myślałem że w gniazdkach idzie 220V a nie 110 000V? To chyba jest różnica?

    Tylko 230V masz w zasięgu ręki a 110kV (a dokładniej 63kV) w odległości kilkadziesiąt metrów.
    Natężenie pola elektrycznego jest odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości.
  • Poziom 35  
    W sąsiedniej wsi od wielu lat mnóstwo domów stoi tuż obok linii 220kV. Nic się nie dzieje.

    Już od jakiegoś czasu bawię się cewkami Tesli. Jak wielu innych coilerów sporo czasu spędzamy nawet i ledwo 2-3 metry od 100-300kV, przy mniejszych cewkach to i poniżej metra. Jakoś wszyscy żyją, a ja osobiście cieszę się wyjątkowo dobrym zdrowiem. A to do tego prąd wysokiej częstotliwości, więc nieporównywalnie skuteczniej "promieniuje".

    O osobach pracujących zawodowo przy liniach WN nie wspomnę. Też jakoś nie narzekają mimo niemałych ekspozycji...

    Do czego dążę? Obawy o "złowrogie pola" linii energetycznych są mocno przesadzone. Jak pisali poprzednicy, nieporównywalnie większa ekspozycję zapewni Ci telefon - nie dość że emituje nawet kilka watów energii w eter (linie WN są wyjątkowo kiepskim emiterem), to robi to przyklejony do Twojej głowy i to w paśmie które nieporównywalnie silniej oddziałującym z tkankami (patrz mikrofalówka - ta sama częstotliwość).

    W domu masz mnóstwo silnych źródeł promieniowania elektromagnetycznego. telefony, WiFi, mikrofalówki, przetwornice w większości sprzętu elektronicznego, itd itp. Durna chińska ładowarka do telefonu potrafi tak "siać" że zakłóca radia. A telewizory kineskopowe, hoho, te to dopiero emitowały "śmiecia"... To wszysto raczej ma większy wpływ na domownika, niż oddalona o ładne kilka metrów linia WN, ponieważ:

    zbich70 napisał:

    Tylko 230V masz w zasięgu ręki a 110kV (a dokładniej 63kV) w odległości kilkadziesiąt metrów.
    Natężenie pola elektrycznego jest odwrotnie proporcjonalne do kwadratu odległości.
  • Specjalista elektryk
    Bardziej obawiałbym się hałasu od ulotu (niektórym to przeszkadza).
  • Specjalista elektryk
    TWK napisał:
    Bardziej obawiałbym się hałasu od ulotu (niektórym to przeszkadza).

    Na 110??
    Lub biadolenia żony, że nieładnie wygląda :D
    Ale cena!!! Ludzie jest bardzo atrakcyjna, kusi mnie jej zakup ale ta cholerna linia! Standardowe dylematy kupujących działki za półdarmo ale obciążone liniami.
  • Poziom 1  
  • Specjalista elektryk
    opornik7 napisał:
    Na 110??
    Lub biadolenia żony, że nieładnie wygląda :D
    Mieszkam kilkaset metrów od RPZ. Nie widać jej z okna, więc kandydatki na żony mogą się zgłaszać na PW ;) Jednak jak przechodzę obok linii 110 kV w wilgotne dni, to słyszę ulot.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    Cytat:

    O osobach pracujących zawodowo przy liniach WN nie wspomnę. Też jakoś nie narzekają mimo niemałych ekspozycji...

    Gdzieś czytałem że pracownicy często gęsto sądzą się z ZE o odszkodowania z powodu uszczerbków na zdrowiu o czym się powszechnie nie mówi wiadomo dlaczego.

    W sumie jakby się tak głębiej zastanowić to żyjemy w takim elektrosmogu że aż głowa boli: w domu telewizor, komputer, kable, telefonu niektórzy mniej rozsądni wifi, nawet jeśli sam nie mam to sąsiad za ścianą albo nade mną albo pode mną w każdym miejscu na mieście, idąc na spacer przechodzę co chwila pod albo obok linii niskiego czy średniego napięcia, każdy kogo mijam na ulicy nosi przy sobie komórkę, w każdym sklepie kasy, czujki, lodówki, kamery, kamery wifi na każdym rogu ulicy, a na koniec i tak w każdym miejscu jestem w zasięgu sieci komórkowych także chyba byłoby korzystniej przeprowadzić się na wieś i być tylko w zasięgu sieci komórkowych i tych linii WN (tak tylko uspokajam swoje sumienie).
  • Admin Elektroenergetyka
    A ja mam takiego przyjaciela przed wejściem do klatki - słup kablowy 110kV.
    Miernik pola pem z linii wysokiego napięcia 110kV
    Oddalony od budynku w linii prostej ok. 23m. Nigdy nie słyszałem ulotu, a często spaceruje po ścieżce przebiegającej bezpośrednio w jego sąsiedztwie. No ale może ja przygłuchy już jestem ;) Ewentualnie klimat na osiedlu mam inny :D
    Przy 220kV ulot może być upierdliwy, tak samo jak tramwaje w centrum, lub lądujące i startujące samoloty odrzutowe nieopodal lotniska. Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Po kilku tygodniach nie będziesz na to zwracać uwagi.
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    A ja mam takiego przyjaciela przed wejściem do klatki - słup kablowy 110kV.

    A ta latarnia to z jakiego powodu świeci? PEM czy jednak zrobili zasilanie kablowe? :D
  • Poziom 13  
    Hmm rzeczywiście nieciekawy widok. A z jakiej odległości słychać te trzeszczenie?

    Jeszcze sobie tak pomyślałem że naszpikuję działkę orgonitami, a na środku walnę chembustera - zawsze to coś.

    Poza tym za 10 czy nawet 20 lat już takich słupów nie będzie - nie będą potrzebne na rzecz bardziej cywilizowanych technologii przesyłu energii elektrycznej lub jej lokalnego wytwarzania we własnym zakresie.
  • Admin Elektroenergetyka
    opornik7 napisał:

    A ta latarnia to z jakiego powodu świeci? PEM czy jednak zrobili zasilanie kablowe? :D

    Zapewne PEM :D
    A tak na poważnie. Wtedy jeszcze świeciła, teraz powkładali LED-y i na osiedlu jest zaciemnienie rodem z Korei Północnej. Słup to przy tym pikuś.

    yethwa napisał:
    A z jakiej odległości słychać te trzeszczenie?

    Ja przy "swojej" 110kV zjawiska ulotu nie słyszę, natomiast w lesie obok mojej działki, linię 220kV słychać z kilkudziesięciu metrów, niezależnie od warunków atmosferycznych.
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    Wtedy jeszcze świeciła, teraz powkładali LED-y i na osiedlu jest zaciemnienie rodem z Korei Północnej.

    Twoje słowa to kamyczek do ogródka dla fascynatów wymiany sody czy MH na LED-y. Ja swoje zdanie na ten temat mam i jest zdecydowanie negatywne.
    Wracając to tematu.
    TWK napisał:
    Jednak jak przechodzę obok linii 110 kV w wilgotne dni, to słyszę ulot.

    Pewny jesteś, że jest to 110? Nie ukrywam, że takiej linii nie mam pod oknami ale kilka ich jest w Tarnowie i zjawiska ulotu nie słyszałem.
  • Poziom 13  
    Właśnie mi się przypomniało że idą do pracy zimą przechodzę koło linii średniego napięcia i bardzo często słyszę takie trzeszczenie od tych linii.
  • Admin Elektroenergetyka
    opornik7 napisał:

    Twoje słowa to kamyczek do ogródka dla fascynatów wymiany sody czy MH na LED-y. Ja swoje zdanie na ten temat mam i jest zdecydowanie negatywne.

    Niestety, pomimo sprzeciwu wielu mieszkańców trafiły się osoby, które przesądziły swoją głupotą i ciemnotą, zaciemnienie wszystkich.

    yethwa napisał:
    Poza tym za 10 czy nawet 20 lat już takich słupów nie będzie - nie będą potrzebne na rzecz bardziej cywilizowanych technologii przesyłu energii elektrycznej lub jej lokalnego wytwarzania we własnym zakresie.

    Akurat zapotrzebowanie na energie rośnie. Nie byłbym takim entuzjastą. Lini będzie przybywać :D Linii w terenach mało zurbanizowanych nie schowają do ziemi i nie tylko z powodów finansowych. A przesłania radiowo 110kV też bym się nie spodziewał :D A gdyby nawet, wybuchłoby larum protestujących i stowarzyszeń rodem spod Gąbina ;)

    yethwa napisał:
    Właśnie mi się przypomniało że idą do pracy zimą przechodzę koło linii średniego napięcia i bardzo często słyszę takie trzeszczenie od tych linii.

    No bez jaj :D
  • Specjalista elektryk
    yethwa napisał:
    przechodzę koło linii średniego napięcia i bardzo często słyszę takie trzeszczenie od tych linii.

    Linia SN? Nie żartuj. Chyba potrzebujesz konsultacji u laryngologa.
  • Moderator - Elektryka
    yethwa napisał:
    Gdzieś czytałem że pracownicy często gęsto sądzą się z ZE o odszkodowania z powodu uszczerbków na zdrowiu o czym się powszechnie nie mówi wiadomo dlaczego.

    Wciąż tylko "gdzieś słyszałem, gdzieś czytałem". Podaj fakty i źródła. I finały tych procesów.
    Zapewniam Cię, że gdyby na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat któryś z pracowników jednej z dużych firm energetycznych sądził się o odszkodowanie z powyższego powodu - wiedziałbym o tym i to z wiarygodnego źródła.

    Ja niemalże 1/3 życia spędzam w otoczeniu urządzeń 110, 220 i 400kV w odległościach dużo mniejszych niż 70m. Mam się dobrze i nie narzekam na zdrowie.

    Podpowiem Ci, że jedynie na rozdzielni 400kV są wyznaczone strefy ograniczonego przebywania (do 4 godzin) ale tylko w miejscach gdzie przewody są najniżej i tylko bezpośrednio pod nimi.

    opornik7 napisał:
    TWK napisał:
    Jednak jak przechodzę obok linii 110 kV w wilgotne dni, to słyszę ulot.

    Pewny jesteś, że jest to 110? Nie ukrywam, że takiej linii nie mam pod oknami ale kilka ich jest w Tarnowie i zjawiska ulotu nie słyszałem.

    110-ka przy dużej wilgodności czasem lekko skwierczy. 220 troszkę syczy bez względu na wilgotność, dopiero 400 daje "koncert".

    opornik7 napisał:
    yethwa napisał:
    przechodzę koło linii średniego napięcia i bardzo często słyszę takie trzeszczenie od tych linii.

    Linia SN? Nie żartuj. Chyba potrzebujesz konsultacji u laryngologa.

    Słyszy, słyszy. Ale nie ulot tylko mechaniczne drgania przewodów. Linie nn też tak trzeszczą. Zimową porą to normalka.
  • Specjalista elektryk
    yethwa napisał:

    W sumie jakby się tak głębiej zastanowić to żyjemy w takim elektrosmogu że aż głowa boli: w domu telewizor, komputer, kable, telefonu niektórzy mniej rozsądni wifi, nawet jeśli sam nie mam to sąsiad za ścianą albo nade mną albo pode mną w każdym miejscu na mieście, idąc na spacer przechodzę co chwila pod albo obok linii niskiego czy średniego napięcia, każdy kogo mijam na ulicy nosi przy sobie komórkę, w każdym sklepie kasy, czujki, lodówki, kamery, kamery wifi na każdym rogu ulicy, a na koniec i tak w każdym miejscu jestem w zasięgu sieci komórkowych także chyba byłoby korzystniej przeprowadzić się na wieś i być tylko w zasięgu sieci komórkowych i tych linii WN (tak tylko uspokajam swoje sumienie).


    Najważniejsze, że kolega doszedł do słusznych wniosków. Żyjemy w czasach nie tylko elektrosmogu, ale wielu innych eko-zanieczyszczeń. Często wiemy, jak się zachowuje pojedyńcza komórka czy synapsa neuronu przy potraktowaniu jakąś substancją chemiczną czy polem elektromagnetycznym, ale nie wiemy jak to się przekłada na życie i zdrowie człowieka w szerszym kontekście. Przykładem jest szkodliwość palenia papierosów - jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie uważano, że istnieje związek miedzy paleniem tytoniu a nowotworem płuc. Często ludzi wskazujących na taką możliwość - wyśmiewano. Dzisiaj mamy wysyp różnych chorób cywilizacyjnych, których podłoża można się tylko domyślać.


    Był nie tak dawno omawiany bardzo podobny temat:Link do Sieć WN a oddziaływanie na ludzi Tam też się wypowiadałem, co myślę o 110-tce obok działki. Więc nie będę się powtarzał.
    Ja wykonuję pomiary EM, ale nie wiem, co by miały one ( w przypadku kolegi) udowodnić.
    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 13  
    Cytat:
    Linia SN? Nie żartuj. Chyba potrzebujesz konsultacji u laryngologa.

    No jak Boga kocham, to nie są linie WN, chyba że trzaski to nie były od prądu tylko nie wiem od czego... tych takich przezroczystych kułek jak to się nazywa? W każdym razie w tym czasie linie były naprężone może dlatego?

    Cytat:
    Wciąż tylko "gdzieś słyszałem, gdzieś czytałem". Podaj fakty i źródła. I finały tych procesów.

    No nie zbieram żadnej takiej dokumentacji dowodowej bo po co mi to, tak po prostu zgłębiając temat na takie informacje natrafiałem a czy to prawda? No ręki przecież nie dam.

    Cytat:
    Ja niemalże 1/3 życia spędzam w otoczeniu urządzeń 110, 220 i 400kV w odległościach dużo mniejszych niż 70m. Mam się dobrze i nie narzekam na zdrowie.

    No nic nie znaczy, bo żeby np. dostać raka od palenia petów też trzeba na to trochę lat pracować.

    Cytat:
    Ja wykonuję pomiary EM, ale nie wiem, co by miały one ( w przypadku kolegi) udowodnić.

    A z jakiego regionu jesteś? Ja z Mazur. Co miałyby udowodnić? Po prostu w zasięgu jakich wartości tego całego promieniowania bym tam mieszkał i czy w ogóle by jakieś było, bo tak w ogóle żeby dojść do działki musiałbym przechodzić pod tymi liniami kilka razy dziennie może, przede wszystkim moje dzieci.
  • Specjalista elektryk
    opornik7 napisał:
    Linia SN? Nie żartuj. Chyba potrzebujesz konsultacji u laryngologa.
    Omamy się leczy gdzie indziej ;)

    opornik7 napisał:
    Pewny jesteś, że jest to 110? Nie ukrywam, że takiej linii nie mam pod oknami ale kilka ich jest w Tarnowie i zjawiska ulotu nie słyszałem.
    Tak, jestem pewny. Mając na myśli dużą wilgotność myślałem o naprawdę wilgotnych dniach - np. z mgłą. Niektórym to przeszkadza, niektórym nie, jednak warto o tym pamiętać.

    A w Tarnowie jest ich chyba więcej niż kilka. Jak się jedzie pociągiem w kierunku Stróż, to widać dużą stację - chyba w jedną stronę wychodzi z niej 8 czy 9 linii 110 kV.

    opornik7 napisał:
    Twoje słowa to kamyczek do ogródka dla fascynatów wymiany sody czy MH na LED-y. Ja swoje zdanie na ten temat mam i jest zdecydowanie negatywne.
    Ja uwierzę w LEDy, jak powstanie oprawa, pozwalająca zamienić 1:1 OUS-y. Jak na razie się na to nie zanosi, a zaprojektowanie czegokolwiek na LEDach oznacza ustawianie większej liczby latarń (i droższych opraw).
  • Poziom 35  
    Też potwierdzę że 110 czasem słychać, w mgliste poranki czasem pobliska takowa linia wyraźnie emituje dźwięk koron. Ale to słychać dopiero będąc tuż obok.

    Ale uloty na piętnastce już szans nie mają, jak wspomniano wcześniej co najwyżej hałasy związane ze zjawiskami magnetycznymi. Chociaż ja osobiście jeszcze nigdy nie słyszałem.


    Nie mniej, moim skromnym zdaniem...

    yethwa napisał:

    Jeszcze sobie tak pomyślałem że naszpikuję działkę orgonitami, a na środku walnę chembustera - zawsze to coś.


    W tym momencie dyskusja straciła sens.

    Orgonity? Poważnie? :lol: