bratyslaw napisał: czasem jest problem z odklejeniem głośnika od obudowy, nie mówiąc o doczyszczeniu tego
Nie wiem, może miał Kolega doświadczenia z innym kitem niż ja.
W wypadku tego, z którym ja miałem do czynienia - nie było żadnego problemu z wyciągnięciem głośnika.Podważało się go lekko z jednaj strony i czekało chwilę. Kit lepiej odchodzi pod wpływem stałej siły, niezbyt dużej, ale przez jakiś czas przykładanej. Jakby chcieć oderwać jednym pociągnięciem - nie puści tak łatwo i można uszkodzić nawet głośnik (odkształcić kosz).
Z czyszczeniem też nie ma zbyt dużego kłopotu - postępując tak jak przy odklejaniu można bez trudu usunąć go nie zostawiając żadnych śladów. Mało tego; Można go potem wykorzystać ponownie...
bratyslaw napisał: uszczelniam zwykłą samoprzylepną uszczelką piankową do okien
Taka gąbka doskonale się sprawdza np między kołnierz głośnika a płytę czołową ze sklejki... W wypadku płyty paździerzowej (nie zaszpachlowanej) może być za mało - nie wypełni wszystkich szpar. A wtedy albo grubsza gąbka i przykręcanie głośnika z wyczuciem, albo wypełnienie płyty i wyszlifowanie, żeby nie było za dużych szpar między wiórami.
Kit w tym wypadku sprawdzi się lepiej - chociaż niewątpliwie jest trudniej go nałożyć (trzeba uformować wałeczek o w miarę równej grubości i w dodatku nie za cienki (bo nie wypełni jak należy) ani nie za gruby (bo naddatek wylezie spod kołnierza).
Zresztą - każdy lubi co ma.