Witam!
Mam dwie uwagi:
1. To nie jest zasilacz stabilizowany tylko jego żałosna namiastka bo pod obciążeniem napięcie zdecydowanie zmniejsza się o prawie jeden wolt a w dobrych konstrukcjach tylko o kilkadziesiąt miliwolt (głównie spadek na przejściu przez zaciski wyjściowe - bo to jest poza pętlą kompensacji napięcia);
2. Współcześnie, w 21 wieku, prawie każdy spotkał się tranzystorami polowymi mocy (MOSFET - VMOS, HEXMOS i w innych technologiach wykonania struktury), więc nie ma problemu z wykonaniem na takim tranzystorze całego zasilacza, a nie tylko zabezpieczenia przeciwzwarciowego jak w zasilaczu - patrz pierwszy post. Prąd na poziomie 35A jest łatwy do realizacji na pojedynczym tranzystorze mocy!!!
Radzę wszystkim uważać i nie zamieszczać schematów ideowych zaawansowanych rozwiązań, bo od razu przez nadgorliwe osoby z ELEKTRODY jest się podejrzewanym o komercję. Dotyczy to wszystkich elementów i podzespołów. Użycie na schemacie konkretnych produktów (tranzystorów ze wskazaniem na firmę, woltomierzy na np. ICL7107, rezystorów mocy itd.) naraża nas na bardzo poważne podejrzenie, że chcemy w ten sposób coś komuś bliżej nie określonemu czyli wszystkim sprzedać (przy założeniu, że dany produkt posiadamy, jesteśmy jego producentem lub dystrybutorem lub po prostu handlowcem lub handlarzem, oczywiście na popularnej stronie Allegro). Szkoda, bo niektóre proste rozwiązania, bez względu na zastosowane elementy pozwalają w łatwy sposób odtworzyć zainteresowanym ciekawy układ. Użycie np. własnej produkcji wskaźników wychyłowych lub cyfrowych nie zmienia w niczym wartości merytorycznej prezentowanego rozwiązania.
Pozdrawiam!