Możesz prostą metodą policzyć z niedużym błędem.
Wystarczy :
znać impedancję obciązenia wzmaka
zmierzyć napięcie zasilania końcówki
Mierzysz ile volt DC zasilania od + do - (na biegu jałowym, bez sybnału). Bierzesz z tego 2/3 - to nap. zasilania jakie będzie przy pełnym wysterowaniu. Dzielisz to przez 3 - to napięcie skuteczne jakim potraktujesz głośnik przy pełnym wysterowaniu, jak to podzielisz przez ohmu głośnika - masz prąd. Jak go pomnożysz przez napięcie skuteczne, co o nim dopiero co bazgrałem masz moc. Bład szacunku w typowych konstrukcjach rzędu +/- 1 dB.
Jak nie znasz z góry obciążalności znamionowej wzmaka, to pomiar napięcia nadal aktualny, szacujesz moc trafa. Od niej odejmujesz 1/4, znając napięcie obliczasz prąd , moc już masz, impedancję obc już se wtedy wylicz przecie (bo se policzycz nap. skuteczne na głośnik a moc masz). Tu rozrzut nieco większy bywa, ok+/- 2dB
Zakładam, że znasz prawo świećPanieNadJegoDuszą Ohma ?
Jak se chcesz pomierzyć na głośniku "z natury" to :
potrzebny ci mały traforek na parę wolt, gdzieś w rupieciarni wygraebiesz albo kupisz za parę zł. Z niego pobirasz 50Hz i przez potencjometr 2-10 kohm zapodajesz stopniowo coraz więcej na input wzmaka do którego podpięty głośnik (solidny !!!, z zapasem). Jak zacznie charczeć przesterowany wzmak (poznasz od razu) mierzysz napięcie na głośniku, znając jego impedancję liczysz prąd , no i moc. Za długo charczeć nie radzę. Jak nie masz fest głośnika - to zamiast niego dajesz opornicę dużej mocy (ze spirali od żelazka można se zrobić) a głośnik "odsłuchowy" z rezystorem szeregowym kilkadziesiąt ohm - równolegle do tej opornicy. wtedy oczywiście mierzysz AC na opornicy