Witam, mam problem ze swoim autem, rozwaliłem misę olejową i nie wiem czy nie uszkodziłem silnika, ale do rzeczy, Jadąc dzisiaj swoim golfem, zauważyłem że zaświeciła mi się kontrolka oleju, ale nie wiem czemu zignorowałem to i jechałem dalej, po około 2 kilometrach, chciałem wyprzedzić auto, zjechałem na lewy pas, wyprzedzam... i brakło mocy, redukcja do 4, potem do 3 ale auto zaczęło stawać ,szybko zjechałem częściowo na pobocze i samochód zgasł, między czasie dał się odczuć smród spalonego oleju i pojawił się niewielki dym z maski. Próbowałem go odpalić, bo częściowo blokowałem drogę szybkiego ruchu ,ale rozrusznik nie chciał ciągnąć. Udało się może za piątym razem. Ruszyłem, jechałem z niewielką prędkością, chwilowo wysiadło wspomaganie kierownicy, auto bardzo głośno chodziło i było bardzo słabe, postanowiłem wrócić do domu, zbliżając się do niego zobaczyłem ogromną plamę ojeju na drodze, gdzie wystawały kamienie, pierwsza myśl, poszła misa. Podjeżdżając pod dom samochód znowu zgasł, ale udało mi się go odpalić i resztką sił dojechał na miejsce, po czym ponownie zgasł.
Schyliłem się pod silnik, i zobaczyłem dość dużą dziurę w misie. Z rozbitą misą zrobiłem około 8 kilometrów. Domyślam się że zatarłem silnik? Czy w ogóle opłacalna jest naprawa? czy lepiej kupić nowy?
Golf 4 1.8 125 KM benzyna.
Dodano po 1 [minuty]:
Załączam zdjęcie pękniętej misy.
Schyliłem się pod silnik, i zobaczyłem dość dużą dziurę w misie. Z rozbitą misą zrobiłem około 8 kilometrów. Domyślam się że zatarłem silnik? Czy w ogóle opłacalna jest naprawa? czy lepiej kupić nowy?
Golf 4 1.8 125 KM benzyna.
Dodano po 1 [minuty]:
Załączam zdjęcie pękniętej misy.