Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pralko-suszarka dylematy EWW1685SWD

18 Wrz 2016 20:47 17010 43
  • Poziom 13  
    Witam!

    Jakiś czas temu rozważałem zakup nowej pralki w celu poprawy jakości prania ale doszliśmy z żoną do wniosku że odświeżenie 5 letniego (dobrego) sprzętu niewiele pomoże.

    Zastanawiamy się obecnie nad pralko-suszarką z uwagi na oszczędność czasu, ubrania z pralki do szafy bez babrania się suszeniem w mieszkaniu, wg teorii, jak jest w praktyce?

    Z ofert które przeglądałem fajnie wygląda EWW1685SWD Electroluxa (klasa A) ale instrukcja nic nie podaje oprócz hasła "suszenie kondesacyjne" jak suszy i czym suszy. W instr jesst info że musi być woda odkręcona do suszenia. Osobna suszarka nie wchodzi w grę z uwagi na ograniczone miejsce. Pytanie więc czy warto takie 2w1 rozważyć biorąc pod uwagę powyższe argumenty? Jako to ustrojstwo suszy ciuchy i czy realnie suszy do szafy?
  • Poziom 1  
  • Poziom 38  
    sir-greg napisał:
    suszenie kondesacyjne" jak suszy i czym suszy.

    Prądem oczywiście .
    skryn trochę przesadza odnośnie zużycia wody . Takie urządzenie konieczne jest jeżeli nie mamy warunkow do suszenia w mieszkaniu . Z pralkosuszarki pranie można od razu do szafy wkladać . Ma więc zalety i wady ( koszt prania ) .
  • Poziom 13  
    Poszperałem trochę i znalazłem:

    Zużycie prądu pranie [kWh/cykl] 1.07
    Zużycie prądu pranie z suszeniem [kWh/cykl] 5.43
    Zużycie wody pranie [l] 63
    Zużycie wody pranie z suszeniem [l] 97

    Łącznie 4,3 kWh i 34 l zimnej wody więcej czyli extra jakieś 3 zł/cykl... raczej nie dużo jeżeli chodzi o komfort i czas... ale gdzieś słyszałem o większej awaryjności takiego rozwiązania, prawda to?
  • Poziom 38  
    sir-greg napisał:
    czy faktycznie pranie nadaje się do szafy?

    Jeżeli załadujesz pralkę na maxa , to albo suszy baaardzo długo , albo będzie lekko wilgotnawe . Zazwyczaj warto podzielić wtedy wsad na 2 części i suszyć oddzielnie te 2 połówki . To będzie suchutkie .
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    Cytat:
    Nieźle bajerują z tym poborem wody do suszenia....

    Faktem jest że są to dane ze sklepu internetowego, w materiałach producenta ani w instrukcji nie znalazłem takich deklaracji...
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    Wg mnie to właśnie nieuczciwe że ukrywają taką informację, wysłałem pytanie do producenta, zobaczymy.

    Kurde coś dużo mi się zdaje te 200 l na samo suszenie. W starych postach na forum, sprzed 7 lat o takich ilościach wody czytałem, od tego czasu sądzę że się dużo zmieniło?
    Pralka z tematu ma 1600 obr (klasa wirowania A) więc na starcie jest mniej wilgoci (<45%), u innych producentów też koło 50 l/cykl jest. Serio te 200 l zużywa na cykl?
  • Poziom 17  
    Coś tam czytałem o suszeniu pompą ciepła ( normalnie agregat ,parownik i skraplacz jak w lodówce ), ale to chyba kosmiczne technologie.
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    Cytat:
    Praw fizyki nie zmienisz. To constans.


    Spodziewałem się takiego stwierdzenia, cóż wcale nie chcę ich zmieniać ale wiesz że każdy proces można poprawić/usprawnić bez zmieniania praw fizyki...Cóż pralko-suszarkę odpuszczam, dzięki za zaangażowanie:) Ale nie odpuszczę tego zużycia wody na suszenie postaram się dowiedzieć jak to jest w realiach;) Pozdro!
  • Poziom 1  
  • Poziom 34  
    Amica podaje zużycie wody w cyklu suszenia 65l, podczas prania 55.
    Tak więc suszenie pobiera więcej wody niż pranie i to odnosi się pewnie do większości producentów.
    Zwrócić trzeba uwagę na hałas, którego podczas suszenia jest więcej.
    Suszyć możemy tylko polowe wsadu, więc rzeczywiste zużycie energii i wody w zasadzie podane jest dla tej połowy wsadu.
    myślałem o pralko-suszarce, ale po analizie moich potrzeb - zrezygnowałem, przez większą awaryjność i ekonomiczność.
    http://www.ceneo.pl/34516596#tab=spec
  • Poziom 38  
    sir-greg napisał:
    Ale nie odpuszczę tego zużycia wody na suszenie postaram się dowiedzieć jak to jest

    Też mnie to frapuje . Przecież suszenie polega na wyprowadzaniu wody z odzieży . A tu wychodzi że wodę trzeba dodatkowo doprowadzać . Jakiś absurd ! :cry:
  • Poziom 1  
  • Poziom 38  
    skryn napisał:
    Pralkosuszarka kondensacyjna

    To wyjaśnia ogrom zużycia wody . Pranie jest podgrzewane , woda z niego odparowuje , zimna woda skrapla parę , para zabierana jest przez zimną czystą wodę... , zimna czysta woda leeeeci , leccciii , ..............................prąd grzałkami grzeeeejeee , grzejeeee .....................wentylator dmuchhhaaaa, dmuchaaaaa.................
    Strasznie ekologiczne są te pralkosuszarki . :D
  • Poziom 34  
    brofran napisał:
    sir-greg napisał:
    Ale nie odpuszczę tego zużycia wody na suszenie postaram się dowiedzieć jak to jest

    Też mnie to frapuje . Przecież suszenie polega na wyprowadzaniu wody z odzieży . A tu wychodzi że wodę trzeba dodatkowo doprowadzać . Jakiś absurd ! :cry:

    A jak inaczej pozbyć się pary ze szczelnego bębna?
    Tylko skraplać parę i pompa odprowadzi. Woda potrzebna do chłodnicy.
  • Poziom 1  
  • Poziom 27  
    Fizyka nie daje wielkiego wyboru. Żeby odparować wodę z prania trzeba przewietrzać je powietrzem suchym i/lub ciepłym, dalekim od punktu rosy. Można więc albo skorzystać z dużej ilości suchego (względnie) powietrza (suszarka ewakuacyjna) albo niewielkiej ilości powietrza, z którego wilgoć będzie usuwana przez wykraplanie w chłodnicy (kondensacyjna). Jeżeli ma być wykraplana, to chłodnica może być chłodzona zimną wodą (duże zużycie wody) lub powietrzem (podgrzewanie pomieszczenia, wyższa temp. pracy). Przy chłodzeniu wodą ilość zużytej wody zależy od jej temperatury - stąd możliwe duże rozrzuty faktycznego zużycia.

    Korzystałem ze wszystkich rodzajów suszarek (w typ pralkosuszarki) i zdecydowanie polecam suszarki przewiewowe (ewakuacyjne), nawet w łazienkach bez możliwości wyprowadzenia rury wylotowej na zewnątrz.
  • Poziom 38  
    jesion40 napisał:
    polecam suszarki przewiewowe (ewakuacyjne)

    Wymagają jednak sprawnej wentylacji ( rozwieszania na sznurkach zresztą też ) . Ich zaletą jest mniejsze zużycie wody , w stosunku do pralkosuszarek kondensacyjnych .
  • Poziom 27  
    brofran napisał:
    Ich zaletą jest mniejsze zużycie wody
    Żużycie wody jest równe 0 (zero), bo wcale jej nie zużywają. Nie wymagają podłączenia wody. Natomiast co do wentylacji...

    Producent zakłada odprowadzenie powietrza do rury wyprowadzonej na zewnątrz budynku lub do kanału wentylacji. Nie jest to jednak bezwzględnie konieczne. Jeżeli wyprowadzi się powietrze wprost do pomieszczenia (łazienki, pralni) to wraz z nim trafia tam woda z suszonego prania - tak jak przy tradycyjnym suszeniu na sznurkach, tylko wszystko dzieje się szybciej. Zimą powietrze jest zwykle przesuszone, więc nie ma w tym nic złego. Latem czy ogólnie przy dużej wilgotności powietrza w mieszkaniu można po prostu włączyć wyciąg.

    Olbrzymia zaletą, wartą pokonania ewentualnych problemów, jest znacznie lepszy stan (wygląd, zapach) prania suszonego w taki sposób. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to doradzam poszukania wśród znajomych i przetestowania obu rodzajów suszarek.
  • Poziom 13  
    Wbrew poprzednim deklaracjom po przeanalizowaniu za i przeciw kupiłem EWW 1685 SWD Electroluxa i żona jest mega zadowolona, ja też bo wcale nie zużywa 200 litrów wody na suszenie a o dziwo blisko tego co podaje producent (!).

    Wg licznika wody wyszło około 90 litrów (pranie z suszeniem) ale w tym czasie była również pobierana woda do mycia, czyli przypuszczam że kilka (kilkanaście) litrów mniej. Wsad to około 3-4kg. Tragedii nie ma.
    Mało tego jest tak cicha że wieczorem puściliśmy cykl prania. Wg licznika prądu wyszło około 4,5 kWh ale w tym czasie chodziła również lodówka i zmywarka na programie 70 st C. Mam miernik energii więc pokuszę się o dokładniejsze pomiary i napiszę na forum dla potomnych.

    Generalnie polecam tą pralko-suszarke, cena jest zadowalająca bo ok 2700 a kupując oddzielnie dwa urządzenia trzeba dać znacznie więcej jeżeli chce się mieć oszczędne pranie i suszenie. Zobaczymy jak z awaryjnością wyjdzie.
  • Poziom 17  
    A dałbyś jeszcze kiedyś radę puścić ją bez zmywarki mycia i oświetlenia i wstawić wyniki? Mieli byśmy pomiary wzorcowe.
  • Poziom 13  
    kris1966 napisał:
    A dałbyś jeszcze kiedyś radę puścić ją bez zmywarki mycia i oświetlenia i wstawić wyniki? Mieli byśmy pomiary wzorcowe.


    W zasadzie jestem po kilku praniach...wsad 3-4 kg i jeżeli chodzi o energię elektryczną to wychodziło około 3 kWh (od 2,9 do 3,6 kWh). Z wodą było gorzej upilnować i nie mam średnich wyników poniżej podaje dane z ostatniego nocnego prania:

    Program bawełna, czas prania 6,5 h, wirowanie 1600, stopień wysuszenia 2 (z 3), wsad ok 3,5 kg.

    Zużycie energii elektrycznej 3,1 kWh (licznik energii voltcraft 4000f)
    Zużycie wody 63 litry! (wg stanu licznika z 2012 roku przed i po) aż z ciekawości sprawdzałem czy dobrze pokazuje licznik napełniając 1l naczynie i wyszło że jest ok.

    Licząc 0,6zł/kWh i 15zł/m3 wychodzi 2,81 zł/pranie.
  • Poziom 17  
    Czy te 6,5 godziny to taki standard przy pralko-suszarkach? A dużo kręci w czasie suszenia?
  • Poziom 13  
    kris1966 napisał:
    Czy te 6,5 godziny to taki standard przy pralko-suszarkach? A dużo kręci w czasie suszenia?


    Wszystko zależy od programu jaki wybierzesz, jest opcja pranie i suszenie 60 min ale wsad to 1 kg. Samo suszenie dla 4kg wsadu masz 180 minut. Z czasem prania to wszystko zależy od ustawień, Electrolux ma TimeManager więc można ustawić jak bardzo zabrudzone jest pranie i wtedy dobiera czas...
    Fizycznie na górze zbiornika zainstalowany jest wentylator a za nim grzałka i tym sposobem podgrzewane jest powietrze do suszenia wsadu, powietrze jest moim zdaniem w obiegu zamkniętym a wilgoć skraplana zimną wodą. W trakcie suszenia bęben cały czas się obraca a powietrze podgrzewa i suszy wsad.
  • Poziom 1  
  • Poziom 13  
    skryn napisał:
    Świetna ta pralkosuszarka, nie ma co... :wink:
    Jak by mi Producenci tych wynalazków co miesiąc do rachunków za wodę i energię dopłacali, to brałbym w ciemno... :)


    No cóż za wygodę się płaci, można prać w rzece, jeździć konno a żywność trzymać w piwnicy ;) Prosto i tanio i nic się nie zepsuje;)