Posiadam gadżet z migającymi LEDami zasilany napięciem 5V, kupny, nie własnej produkcji. Według specyfikacji potrzebuje zasilacza 5V 1A. Podczas pracy gadżetu diody migają w różnych kombinacjach, więc pobór prądu się waha.
Postanowiłem przerobić gadżet na zasilanie bateryjne. W tym celu kupiłem przetwornicę D24V22F5 i zainstalowałem w gadżecie zachowując możliwość zasilania przez zasilacz.
Miałem dwie baterie alkaliczne 6LF22 Duracel Industrial. Podłączałem po jednej baterii i gadżet pracował przez ok. 1 godziny na jednej i drugiej baterii. Po wyczerpaniu baterii (obniżeniu napięcia) gadżet świeci słabym światłem, diody nie migają. Jak się chwyciło baterię, to była ciepła. Przetwornica potrzebuje na wejściu od 5,3 do 36V, na wyjściu zawsze daje 5V.
Załóżmy, że dwie godziny pracy urządzenia jest już do zaakceptowania. Przygotowałem zasilanie dwiema bateriami 6LF22 szeregowo, jak przetestowałem na bateriach zużytych w poprzednim teście (nie mam w domu ani jednej świeżej baterii 6LF22), to gadżet pracował kilka minut. Potem przetestowałem z pomiarem napięcia na bateriach, to w stanie spoczynku było 15V, podczas pracy ok. 13V i spada w ciągu ok. 2 minut, jak napięcie spadnie poniżej 5v, to gadżet przestaje pracować. Jak baterie postoją co najmniej 15 minut, to znowu działają przez te kilka minut. Po wyłączeniu wraca 12V i rośnie do prawie 15V (coraz wolniej). Musze kupić nowe baterie, żeby przetestować działanie.
Załóżmy, że minimalny czas pracy, jaki mogę zaakceptować to 2 godziny. Czy do tego lepiej zastosować połączenie szeregowe, czy równoległe tych dwóch baterii? Czy baterie litowe (dużo droższe i podobno lepsze od alkalicznych) nadają się do tego celu (obciążenie 1A)? Tutaj mam sytuację, że nie jest wymagane konkretne napięcie, a jest wymagane utrzymanie napięcia powyżej konkretnej wartości, w tym przypadku 5,3V.
Czy dłużej zadziałają 2 baterie 9V, czy 8 ogniw AAA (razem 12V, ale ogniwa są większe od tych w 6LF22)? Ze względu na zastosowaną przetwornicę, nie jest istotne napięcie baterii, ważniejsze jest, jak długo utrzyma się napięcie powyżej 5,3V w miarę zużywania się ogniw.
Postanowiłem przerobić gadżet na zasilanie bateryjne. W tym celu kupiłem przetwornicę D24V22F5 i zainstalowałem w gadżecie zachowując możliwość zasilania przez zasilacz.
Miałem dwie baterie alkaliczne 6LF22 Duracel Industrial. Podłączałem po jednej baterii i gadżet pracował przez ok. 1 godziny na jednej i drugiej baterii. Po wyczerpaniu baterii (obniżeniu napięcia) gadżet świeci słabym światłem, diody nie migają. Jak się chwyciło baterię, to była ciepła. Przetwornica potrzebuje na wejściu od 5,3 do 36V, na wyjściu zawsze daje 5V.
Załóżmy, że dwie godziny pracy urządzenia jest już do zaakceptowania. Przygotowałem zasilanie dwiema bateriami 6LF22 szeregowo, jak przetestowałem na bateriach zużytych w poprzednim teście (nie mam w domu ani jednej świeżej baterii 6LF22), to gadżet pracował kilka minut. Potem przetestowałem z pomiarem napięcia na bateriach, to w stanie spoczynku było 15V, podczas pracy ok. 13V i spada w ciągu ok. 2 minut, jak napięcie spadnie poniżej 5v, to gadżet przestaje pracować. Jak baterie postoją co najmniej 15 minut, to znowu działają przez te kilka minut. Po wyłączeniu wraca 12V i rośnie do prawie 15V (coraz wolniej). Musze kupić nowe baterie, żeby przetestować działanie.
Załóżmy, że minimalny czas pracy, jaki mogę zaakceptować to 2 godziny. Czy do tego lepiej zastosować połączenie szeregowe, czy równoległe tych dwóch baterii? Czy baterie litowe (dużo droższe i podobno lepsze od alkalicznych) nadają się do tego celu (obciążenie 1A)? Tutaj mam sytuację, że nie jest wymagane konkretne napięcie, a jest wymagane utrzymanie napięcia powyżej konkretnej wartości, w tym przypadku 5,3V.
Czy dłużej zadziałają 2 baterie 9V, czy 8 ogniw AAA (razem 12V, ale ogniwa są większe od tych w 6LF22)? Ze względu na zastosowaną przetwornicę, nie jest istotne napięcie baterii, ważniejsze jest, jak długo utrzyma się napięcie powyżej 5,3V w miarę zużywania się ogniw.