Witam,
Integra 64
Dziś rano alarm działał prawidłowo, podchodzę do manipulatora i już nic na nim nie ma, jest podświetlenie ale na ekranie pusto, po odłączeniu zasilania od całego alarmu i ponownym uruchomieniu centrali na manipulatorze widać takie oto krzaki jak na załączonym obrazku.
Jedyne co udało mi się zrobić to założyć zworkę reset i wejść w tryb serwisowy i mieć wgląd przez DLOADX, niestety z jego poziomy chyba nie można zrobić resetu do ustawień fabrycznych, zresztą nie wiem czy to by pomogło.
Dodam, że prócz manipulatora cały system działa prawidłowo, po odpięcia manipulatora alarm się załączył na sabotażu. Komunikacja z dloadx jest z centralą ale i tam na tym wirtualnym manipulatorze nic się nie pokazuje.
Czy mogę prosić o jakieś hipotezy, co może być najczęstrzą przyczyną takiego stanu? Padł manipulator? Bardzo dziwne to wszystko zwłaszcza, że jeszcze do dziś rano wszystko działało prawidłowo.
pozdrawiam
Marcin
Integra 64
Dziś rano alarm działał prawidłowo, podchodzę do manipulatora i już nic na nim nie ma, jest podświetlenie ale na ekranie pusto, po odłączeniu zasilania od całego alarmu i ponownym uruchomieniu centrali na manipulatorze widać takie oto krzaki jak na załączonym obrazku.
Jedyne co udało mi się zrobić to założyć zworkę reset i wejść w tryb serwisowy i mieć wgląd przez DLOADX, niestety z jego poziomy chyba nie można zrobić resetu do ustawień fabrycznych, zresztą nie wiem czy to by pomogło.
Dodam, że prócz manipulatora cały system działa prawidłowo, po odpięcia manipulatora alarm się załączył na sabotażu. Komunikacja z dloadx jest z centralą ale i tam na tym wirtualnym manipulatorze nic się nie pokazuje.
Czy mogę prosić o jakieś hipotezy, co może być najczęstrzą przyczyną takiego stanu? Padł manipulator? Bardzo dziwne to wszystko zwłaszcza, że jeszcze do dziś rano wszystko działało prawidłowo.
pozdrawiam
Marcin