Ok sprawa ma ciag dalszy . W nocy z 6 na 7 marca domek pozera kolejne 25 kwh !!! ... wtedy działa tylko lodówka i kominek pelletowy .... w sumie max jakies 250 W oczywiscie z przerwami .... Wykonalem telefon do dwóch firm . Pan Tauron wykonujacy założenie licznika ( oczywiscie twierdzi ze wszystko musi byc ok i to niemozliwe ) oraz do firmy wykonujacej przylacze od licznika do domu ( dzwonic o reklamacje licznika i umawia sie na pomiary po moim powrocie z pracy ) . Wracam do domu z ręka na sercu sprawdzam ile tym razem polecialo i ...... domek połknął 3 kwh

)) Od tego czasu zuzycie dobowe to ok 15 kwh czyli po podliczeniu wszystkiego w normie . Firme od przylacza poki co odwołalem bo zuzycie ok . I teraz pytanie : czy Pan Tauron wrócił pod moją nieobecnosc i coś poprawił czy ustawił czy coś co spowodowało uplyw ustąpiło ( nie ma wplywu opad deszczu , od wczoraj pada a zuzycie nadal w normie ) . Co myslicie ??