Witam,
posiadam w komputerze 2 dyski - SSD i HDD. Parę dni temu komputer zwyczajnie się zaciął, zrestartowałem go i zaczęło się dziać coś dziwnego, aplikacje które ruszają ze startem systemu nie chciały się wczytać, cały komputer się zacinał. Wchodząc w "komputer" zauważyłem, że partycje z dysku HDD po prostu zniknęły. Dysku nie było też w menedżerze urządzeń. Zobaczyłem potem, że dysk jest widziany w BIOSie oraz PRZEZ CHWILĘ po uruchomieniu systemu (w trybie awaryjnym mogłem nawet na kilkadziesiąt sekund włączyć przeglądarkę czy jakiś program i wszystko normalnie działało, w normalnym trybie też przez chwilę pokazuje partycje, ale nie mogę nic włączyć).
Dysk to WDC WD10EZEX-21M2NA0
Nie znam się na tym, więc jedyne co zrobiłem to sprawdziłem czy dysk jest dobrze podłączony i tak jak się spodziewałem był.
Jakieś sugestie co mogę z tym zrobić?
posiadam w komputerze 2 dyski - SSD i HDD. Parę dni temu komputer zwyczajnie się zaciął, zrestartowałem go i zaczęło się dziać coś dziwnego, aplikacje które ruszają ze startem systemu nie chciały się wczytać, cały komputer się zacinał. Wchodząc w "komputer" zauważyłem, że partycje z dysku HDD po prostu zniknęły. Dysku nie było też w menedżerze urządzeń. Zobaczyłem potem, że dysk jest widziany w BIOSie oraz PRZEZ CHWILĘ po uruchomieniu systemu (w trybie awaryjnym mogłem nawet na kilkadziesiąt sekund włączyć przeglądarkę czy jakiś program i wszystko normalnie działało, w normalnym trybie też przez chwilę pokazuje partycje, ale nie mogę nic włączyć).
Dysk to WDC WD10EZEX-21M2NA0
Nie znam się na tym, więc jedyne co zrobiłem to sprawdziłem czy dysk jest dobrze podłączony i tak jak się spodziewałem był.
Jakieś sugestie co mogę z tym zrobić?