Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika

03 Wrz 2017 12:31 4758 32
  • Poziom 40  
    Witam kolegów. Konstruuję właśnie prostownik według tego schematu:
    Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika

    W tym rozwiązaniu żarówka ogranicza prąd ładowania i zabezpiecza przed skutkami zwarcia klem, natomiast przekaźnik załączany diodą Zenera zabezpiecza przed przeładowaniem. Brakuje tylko jednego zabezpieczenia - przed odwrotnym podłączeniem akumulatora. Jeśli dobrze rozumiem w obecnej konfiguracji odwrotne spolaryzowanie akumulatora spowoduje uszkodzenie elektroniki w prostowniku.
    I teraz moje pytanie - czy któryś z kolegów może zaproponować jak w prosty sposób dołożyć do tego schematu zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem akumulatora?
    Za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję.
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Uszkodzi żarówkę. Do napięcia transformatora dołoży się napięcie akumulatora.
    A nie prościej zrobić tak, że ładowarka sama ustali gdzie plus, a gdzie minus?
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika
    Przekaźnik zasilany z akumulatora, LED sygnalizuje prawidłowe/odwrotne podłączenie akumulatora.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Na wyjściu prostownika dajesz przekaźnik podłączający do niego akumulator. Cewka przekaźnika zasilana jest przez diodę z akumulatora. W przypadku odwrotnego podłączenia akumulatora.przekaźnik nie złapie.
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Ale można dać przekaźniki dwa, też diody w szereg z cewką, ale na przemian. I w zależności jak są połączone żabki, tak przekaźniki załączą polaryzację.
  • Poziom 40  
    Zbigniew 400 napisał:
    Na wyjściu prostownika dajesz przekaźnik podłączający do niego akumulator. Cewka przekaźnika zasilana jest przez diodę z akumulatora. W przypadku odwrotnego podłączenia akumulatora.przekaźnik nie złapie.


    @Zbigniew 400 Czyli ostatecznie schemat powinien wyglądać tak?
    Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika

    Bieda z nędzą napisał:
    A nie prościej zrobić tak, że ładowarka sama ustali gdzie plus, a gdzie minus?

    Zdawało mi się, że łatwiej byłoby tylko zabezpieczyć przed odwrotną polaryzacją. Poza tym ten prostownik musi być maksymalnie prosty w budowie, ale jednocześnie "idiotoodporny".
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Schemat ok ale bym zastosował tl 431 źeby dokładnie ustalić napięcie wyłączania. Równolegle do 1k dałbym elektrolit /hiatereza/.
    Źarówkę teź bym zamienił na 6V/55W.
    Ten system stabilizacji jest super, wynalazek towarzyszy.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Xantix napisał:

    Zdawało mi się, że łatwiej byłoby tylko zabezpieczyć przed odwrotną polaryzacją. .

    To dioda na wyjściu wystarczy, jakaś o niskim Uf, np MBR4050.
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Dioda na wyjściu nic nie da - jak będzie w taką stronę, żeby przepuściła prąd ładowania, to i przepuści prąd przy odwrotnym podłączeniu akumulatora.

    Jest prostownik jozefg, który używa tyrystora do włączania przepływu prądu ładowania - elektronika sterująca jest zasilana z akumulatora poprzez diodę, przy odwrotnym podłączeniu nie dostaje zasilania, więc nie podaje na tyrystor sygnału włączającego prąd - proste i skuteczne.
  • Moderator Samochody
    Bieda z nędzą napisał:
    A nie prościej zrobić tak, że ładowarka sama ustali gdzie plus, a gdzie minus?
    A jakimże cudem to zrobi? W dodatku "rezykowne" - głęboko rozładowany akumulator potrafi się samoistnie przebiegunować.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Bieda z nędzą napisał:
    Ale można dać przekaźniki dwa, też diody w szereg z cewką, ale na przemian. I w zależności jak są połączone żabki, tak przekaźniki załączą polaryzację.

    Zbędny bajer, niepotrzebnie komplikujący i obniżający sprawność urządzenia. W dodatku nie naładuje rozładowanego doszczętnie akumulatora - poniżej progu "załapania" przekaźników. Nie prościej zrobić z elektroniką zasilaną od strony akumulatora, jak w ruskich konstrukcjach na tyrystorach? Przy odwrotnym podłączeniu klem nie włączy się i tyle.
  • Poziom 32  
    robokop napisał:
    poniżej progu "załapania" przekaźników.

    Przekaźnik o napięciu roboczym cewki łapie już od 7V. Ale nawet- akumulatora, którego napięcie spadło do takiej wartości, i jeszcze tak trochę postał w takim stanie to już nie ma sensu ładować. Szkoda prądu.
    Wiesz czemu?
    robokop napisał:
    potrafi się samoistnie przebiegunować.


    Tak, sam z siebie....
    Wyedytuj to ze swojej wiadomości, ja później wyedytuję zacytowane. Niech po tym nie zostanie najmniejszy ślad. To naprawdę chluby Ci nie przynosi.
  • Pomocny post
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika Schemat przemysłowego urządzenia z obroną od nieprawidłowej biegunowejZabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownikaZabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownikaZabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownikaZabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika Dioda V3 - dioda Zenera 5.1-6,8V
  • Poziom 40  
    robokop napisał:
    W dodatku "rezykowne" - głęboko rozładowany akumulator potrafi się samoistnie przebiegunować.

    Sam z siebie to się raczej nigdy nie przebiegunuje. Żeby się przebiegunował to trzeba by żeby był rozładowany do zera a potem aby go ładować z klemami podłączonymi odwrotnie.

    Bieda z nędzą napisał:
    Przekaźnik o napięciu roboczym cewki łapie już od 7V

    Spotykałem takie, co "łapały" nawet od 5 V. Więc akurat to jest prawda że z załączeniem przekaźnika nawet wyładowanym akumulatorem nie będzie kłopotu.

    Bieda z nędzą napisał:
    Ale nawet- akumulatora, którego napięcie spadło do takiej wartości, i jeszcze tak trochę postał w takim stanie to już nie ma sensu ładować. Szkoda prądu.

    Święta prawda.

    Swoją drogą napisałem, że prostownik musi być jak najprostszy w budowie i mieć jak najmniej części elektronicznych. Dlatego z góry odrzuciłem znane mi konstrukcje np. @jozefg i wybrałem ten schemat jaki przedstawiłem w poście #1.
    Myślę, że propozycja @Zbigniew400 z drugim przekaźnikiem z diodą zasilanym z akumulatora jest najprostsza i wystarczająco zabezpiecza urządzenie.
  • Specjalista elektronik
    Na drugim schemacie (tym z dwoma tyrystorami) nie widzę informacji, co to za dioda V3 - jakaś zenerka, ale na jakie napięcie? Nie widzę też parametrów transformatora. I mam wrażenie, że ten układ nie ma ograniczenia napięcia ładowania. Za to użycie dwóch tyrystorów pozwala użyć dwóch diod, zamiast mostka, i zmniejszyć spadek napięcia na półprzewodnikach (prąd płynie przed diodę i tyrystor, a nie dwie diody i tyrystor). Pierwszy jest podobny do układu jozefg, ale nie ma histerezy - pod koniec ładowania będzie co chwila włączał i wyłączał ładowanie, i będzie to trwało bardzo długo - napięcie na akumulatorze podczas ładowania jest większe, niż po przerwaniu ładowania, w układzie jozefg regulacja ma poprawkę na tę zmianę napięcia. Żaden nie ma opornika do ograniczania prądu - więc są bardzo wrażliwe na parametry transformatora - niby można regulować prąd, ale przy nawet niewiele za wysokim napięciu transformatora będzie on obciążany znacznie bardziej, niż to potrzebne dla określonego prądu ładowania.
  • Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Poza tym ten prostownik musi być maksymalnie prosty w budowie, ale jednocześnie "idiotoodporny".
    "idiota", który nie wie gdzie akumulator ma plus a gdzie minus, nie powinien używać prostownika :)
    Aby nie pomylić się "od strony prostownika" wystarczy przewód z czerwonym i czarnym kolorem izolacji żył i/lub żabki z oznaczeniem, chyba że ktoś jest daltonistą.
    Zbigniew 400 napisał:
    Źarówkę teź bym zamienił na 6V/55W.
    Popieram. Żarówka 12V/55W zbyt mocno ograniczy prąd ładowania ale trzeba uważać bo przy sześcioowoltowej, zwarcie klem spowoduje jej przepalenie. Ja zastosowałem żarówkę od projektora 10,5V/8A. Wytrzymała kilkakrotnie, jedno-dwusekundowe zwarcie klem ale przy kolejnym dłuższym, padła. :cry:
  • Specjalista elektronik
    O ile się orientuję, Dalton (od którego się wzięła nazwa daltonizmu) widział kolor czerwony jako fioletowy, i na przykład kupując skarpetki pokazywał sprzedawcy jaskrawoczerwone i mówił "poproszę te fioletowe", a sprzedawca był zdziwiony, że on chce nosić skarpetki w takim kolorze... W każdym razie wygląda na to, że daltonista odróżnia kolor czerwony od czarnego. Ale i nie-daltonista potrafi się pomylić - na to wystarczy trochę nieuwagi - więc lepiej zrobić zabezpieczenie.

    Przekaźnik wystarczy jeden, nie jak w #6. gdzie są dwa - za to pewnie będą potrzebne dwa tranzystory (są dużo tańsze, niż przekaźnik), jeden zasilany z akumulatora poprzez diodę, tak samo przekaźnik - żeby włączyć przekaźnik po poprawnym podłączeniu akumulatora; drugi, z diodą Zenera, podobnie jak w #1, ale kolektor do bazy pierwszego - wyłączy przekaźnik, kiedy napięcie będzie za duże (i tak już pozostanie do wyłączenia zasilania).
  • Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    "idiota", który nie wie gdzie akumulator ma plus a gdzie minus, nie powinien używać prostownika :)

    A jak ma zatarte napisy, do tego słupki tak zniszczone, że nie rozróżnisz który grubszy a który cieńszy?
    Dawno temu, w syfie; na poligonie, przywieźli nam akumulatory gdzie słupki nadlali na nowo, ale były oba jednakowe. I trepowi udowodniłem, że będę wiedział gdzie plus a gdzie minus. Nalałem do słoika wody, dwa kable w słoik i patrzę gdzie idą bombelki; dużo bombelków. Wiadome, że wodór wydziela się na elektrodzie ujemnej, pamiętałem z chemii działanie aparatu Hofmanna. Trepisko było tak zszokowane, że ręka sama mu wypisała 72 godziny przepustki dla mnie.
  • Poziom 32  
    Wszystko ładnie, ale obawiam się, że układ kontroli napięcia będzie miał za małą histerezę, i pod koniec ładowania przekaźnik będzie bzyczał. Jak nic tam się prosi przerzutnik schmidta.
  • Poziom 43  
    Bieda z nędzą napisał:
    Nalałem do słoika wody, dwa kable w słoik...
    Wodę posoliłeś czy na sucho, to znaczy na mokro?

    Dodano po 5 [minuty]:

    Sprawdziłem baterią 9V na przegotowanej wodzie. Nie trzeba solić :D
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Przy użyciu do końca rozładowanego akumulatora wystarczy nacisnąć przycisk bez fiksowania na 5 - 15 sekund . W ciągu tego czasu napięcie na akumulatorze wezbierze i będzie zdolne utrzymywać przekaźnik. Sprawdzono!!!Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika
  • Specjalista elektronik
    :arrow: #17 - Przy elektrolizie wody wydziela się wodór na jednej elektrodzie, tlen na drugiej - tyle, że tlenu jest 2X mniej, więc można zmierzyć i się zorientować. Poza tym to zależy od materiału elektrody - z wieloma materiałami tlen od razu reaguje i wtedy się nie wydziela. W miarę czysta woda (np. taka z wodociągu) ma mało jonów, słabo przewodzi prąd, można dodać soli, wtedy będzie się wydzielał chlor, który jeszcze łatwiej reaguje (nawet z wodą, zwłaszcza osoloną). A można popatrzeć na przewody: od tlenu skoroduje, od wodoru nie.

    :arrow: #19 - Jak układ wykryje za duże napięcie, to odłączy akumulator i wtedy napięcie przed akumulatorem (bo tam są podłączone diody Zenera) jeszcze wzrośnie - żadnego bzyczenia nie będzie. Pisałem w #16 tak już pozostanie do wyłączenia zasilania, ale widzę, że do ciebie to nie dotarło.

    :arrow: #21 - Strasznie komplikujesz podłączenie LED-ów: wystarczy jeden opornik i dwa LED-y równolegle przeciwstawnie - zawsze któryś będzie przewodził i ograniczy napięcie wsteczne drugiemu. Włącznik równolegle do przekaźnika - ma taką wadę, że nie działa ochrona, użytkownik musi spojrzeć na kolor LED-a...
  • Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Żarówka 12V/55W zbyt mocno ograniczy prąd ładowania

    Jejku to się weźmie H4 z dwoma włóknami i połączy równolegle i będzie tak jak przy 6 woltowej żarówce. A przynajmniej szukać po sklepach nie trzeba bo 6 woltowej żarówki na każdej stacji benzynowej nie kupisz.

    vodiczka napisał:
    "idiota", który nie wie gdzie akumulator ma plus a gdzie minus, nie powinien używać prostownika :)

    Cenię sobie kolegi uwagi, ale jednak wykonam zabezpieczenie.
    vodiczka napisał:
    Aby nie pomylić się "od strony prostownika" wystarczy przewód z czerwonym i czarnym kolorem izolacji żył i/lub żabki z oznaczeniem, chyba że ktoś jest daltonistą.

    Dobra dobra. Człowiek jest omylny (no może z wyjątkiem niektórych użytkowników naszego forum) :) .
  • Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Człowiek jest omylny (no może z wyjątkiem niektórych użytkowników naszego forum)
    Przy czerwonym świetle też zdarza się wjechać na skrzyżowanie, niektórym z premedytacją :)
    Nikt nie montuje zabezpieczeń by przy czerwonym samochód nie ruszył a nie jest to skomplikowane rozwiązanie.
    Xantix napisał:
    Jejku to się weźmie H4 z dwoma włóknami i połączy równolegle
    Dla znających prawo Ohma to chyba oczywiste. Jeżeli ktoś nie ma 6V odpowiedniej mocy to nie będzie jej szukał tylko połączy dwie lub nawet trzy 12V równolegle, zależnie od nadwyżki napięcia na transformatorze i prądu ładowania jaki chce się uzyskać. Twoja porada jest lepsza bo nie niesie ryzyka przepalenia żarówki przy zwarciu klem.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Kolego, _ jta _! Jeśli dla ciebie 1 zbędny rezystor - straszna komplikacja schematu, to które słowa wybierzesz dla nazwy schematu, gdzie będą 3-5 zbędnych elementów? I gdzie zobaczyłeś na schemacie włącznik równolegle do przekaźnika? Na schemacie tylko kontakty przekaźnika i przycisk bez fiksowania!!! Jeśli komentujesz to nie czyń błędów .
  • Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Przy elektrolizie wody wydziela się wodór na jednej elektrodzie, tlen na drugiej - tyle, że tlenu jest 2X mniej, więc można zmierzyć i się zorientować. Poza tym to zależy od materiału elektrody - z wieloma materiałami tlen od razu reaguje i wtedy się nie wydziela
    Sprawdziłem (post #20) nie ma potrzeby dodawać soli, cienki przewód miedziany, odizolowany na długości ok. 10mm.
    Ujemna elektroda po 4-5s pokrywa się dobrze widocznymi bąbelkami wodoru, na dodatniej jeszcze nic nie widać.
    Sam wątpiłem, czy to tak pięknie działa jak opisał Bieda z nędzą (plus dla kolegi), dlatego sprawdziłem :)
  • Poziom 40  
    vodiczka napisał:
    Nikt nie montuje zabezpieczeń by przy czerwonym samochód nie ruszył a nie jest to skomplikowane rozwiązanie.

    Czyli rozumiem, że skoro jakiegoś zabezpieczenia nie montuje się powszechne to jestem idiotą jeśli sam je sobie zamontuję na własną rękę?

    vodiczka napisał:
    Twoja porada jest lepsza bo nie niesie ryzyka przepalenia żarówki przy zwarciu klem.

    Moja porada jest lepsza bo zasadniczo 12 V żarówki jeśli nie mam w garażu to przynajmniej kupię w "CPN" za rogiem natomiast 6 V żarówki o ile nie jest się fanem WSK czy Simsona to może być problem z jej zdobyciem. ;) Co do zwarcia to też prawda... :)
  • Poziom 43  
    Xantix napisał:
    Czyli rozumiem, że skoro jakiegoś zabezpieczenia nie montuje się powszechne to jestem idiotą jeśli sam je sobie zamontuję na własną rękę?
    Napisałem inaczej:
    vodiczka napisał:
    "idiota", który nie wie gdzie akumulator ma plus a gdzie minus, nie powinien używać prostownika
    Jeżeli ktoś wie gdzie akumulator ma "to coś" a dodatkowo montuje zabezpieczenie to "idiotą" nie jest. Ma prawo dokładać takie zabezpieczenia jakie uważa za stosowne.
    Xantix napisał:
    Moja porada jest lepsza bo zasadniczo 12 V żarówki jeśli nie mam w garażu to przynajmniej kupię
    Czy ja namawiałem do kupna nietypowej żarówki? Czy szukałem takiej do swego prostownika? Dostałem kiedyś 3 szt.od kolegi, jedna już się spaliła (po kilku latach użytkowania prostownika nie po kilku tygodniach) druga pracuje a trzecią mam w zapasie. Prostownik działa ponad 30 lat bez żadnych zabezpieczeń poza żarówką. :|

    Aby sprawdzić dostępność i ceny żarówek 6V wystarczy wpisać w google ŻARÓWKA 6V 55W
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Rozpoczynało się z prostego jak kalosz pytania - Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika, a jak wszystko daleko zaszło wysiłkami teoretyków!!! A w wyniku - bałagan, nic konkretnego i końca temu nie widać. Bardzo żal!!! Na zdjęciu schemat z automatycznym wyborem biegunowej. Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika
  • Poziom 32  
    aksakal napisał:
    Na zdjęciu schemat z automatycznym wyborem biegunowej. Zabezpieczenie przed odwrotnym podłączeniem prostownika

    No przecież proponowałem to wcześniej, to mnie chcieli zjeść. Pisałem o dwu przekaźnikach zamiast jednego, bo trudno o przekaźnik o dwu torach i jeszcze w układzie styków normalnie zwarty/rozwarty o sporej obciążalności zestyków. 10A może nie wystarczyć.