Witam wszystkich zarejestrowałem się tu i proszę o pomoc fachowców. Wprowadziłem się do swojego domu ok. 180mkw. Na parterze mam w całości ogrzewanie podłogowe, w łazience dodatkowo kaloryfer drabinka, poddasze użytkowe, mam grzejniki dobrej jakości jakiejś włoskiej firmy, aluminiowe. W kotłowni pracuje piec z Biecza ogniwo eko plus 25 kw, bojler na wodę 250 z galmet, dwie wężownice.
Instalacja jest wykonana w miedzi <grzejniki> podłogówka wiadomo w zeszłym roku.
Lecz wtedy nie było dla mnie istotne stale palenie i stała temp jak w warunkach mieszkalnych obecnie .
Mój problem polega na tym, że mam na piecu nastawy w dniu dzisiejszym "zima" na sterowniku zaworu standard temp na kotle 60 st 65 a na termometrach za pompami grzejniki na górze ok 30 ogrzewanie podłogowe ok 22 mimo ze zawór ustawiony na "wpuszczenie" 35 st efekt grzejniki zimne w domu rano odczuwalny chłód. Wydałem sporo pieniędzy na instalacje i w efekcie nie ma efektu zamierzonego, instalacja wsparta elektroniką, miało być fajnie, niemalże bezobsługowo ale chyba dotknął mnie jakiś problem na podłożu technicznym związanym z budowa instalacji przez fachowców .
Na grzejnikach mam automaty odpowietrzające, wczoraj odpowietrzałem pompki, niby nie było istotnych syków powietrza, mimo to wszystko bez zmian. Kocioł 60 reszta swoim życiem ..... proszę o pomoc lub jeśli znajdzie się ktoś z okolic Rybnika to umówienie się na diagnozę.
Instalacja jest wykonana w miedzi <grzejniki> podłogówka wiadomo w zeszłym roku.
Lecz wtedy nie było dla mnie istotne stale palenie i stała temp jak w warunkach mieszkalnych obecnie .
Mój problem polega na tym, że mam na piecu nastawy w dniu dzisiejszym "zima" na sterowniku zaworu standard temp na kotle 60 st 65 a na termometrach za pompami grzejniki na górze ok 30 ogrzewanie podłogowe ok 22 mimo ze zawór ustawiony na "wpuszczenie" 35 st efekt grzejniki zimne w domu rano odczuwalny chłód. Wydałem sporo pieniędzy na instalacje i w efekcie nie ma efektu zamierzonego, instalacja wsparta elektroniką, miało być fajnie, niemalże bezobsługowo ale chyba dotknął mnie jakiś problem na podłożu technicznym związanym z budowa instalacji przez fachowców .
Na grzejnikach mam automaty odpowietrzające, wczoraj odpowietrzałem pompki, niby nie było istotnych syków powietrza, mimo to wszystko bez zmian. Kocioł 60 reszta swoim życiem ..... proszę o pomoc lub jeśli znajdzie się ktoś z okolic Rybnika to umówienie się na diagnozę.