Witam, niedawno na postoju rozładował mi się aku do 0 w przeciągu kilku godzin 3-4 godziny. Odpalił dopiero na popych, przy kablach nie było szans. No ok podladolalem aku odpałiłem kilkukrotnie w ciągu dnia i dziwnie odpala dłużej kręci i przez chwilę wskazówka leci na 0 potem wraca dzieje się to także gdy np. włączam klimę na postoju, czy też przy hamowania do 0. Nie gaśnie ale obroty spadają. Założyłem nowe aku i to samo boje się , że i ono przez to wysiądzie.Tak jakby przy odpalaniu potrzebowała dużo więcej prądu aby przekręcić niż wcześniej. Przez ostatnie lata 5-6 lat paliła od strzała, nigdy nie miałem takiego auta żeby tak odpalało bez problemu, czy to w zimie czy lecie. Ze względu na to że aku stare to go wymieniłem, ale wg mnie to nie to. W poniedziałek prowadzę do mechanika niech sprawdza. Chciałem sie zapytać czy miał ktoś podobny przypadek i będzie wiedział co to jest, że tak aku rozwaliło mi. Poza tym co opisałem nic innego nie zauważyłem.
Dziek i za wskazówki, pozdrawiam.
Ps. Ładowanie jest dobre 14.5 V około.
Dziek i za wskazówki, pozdrawiam.
Ps. Ładowanie jest dobre 14.5 V około.