ALIBABA I napisał: Właśnie po kiego grzyba, ?/
Chińczyka zapytaj... Kilka sprzętów widziałem (wcale nie najtańszych) w których to coś co miało udawać cynę wyglądało jak zebrany kożuch z roztopionego stopu. Cud od Boga, że te sprzęty w ogóle działały. Próba poprawienia jakości spoin wymagała użycia naprawdę dobrego topnika i sporo wyższej temperatury.
Po prostu - ma być tanio, więc Chińczycy używają najtańszych stopów - byle spełniały warunek o braku ołowiu w spoinie.
icosie napisał: Ja tam zawsze dodaję na grot trochę cyny ołowiowej, bardzo ładnie wtedy podgrzewa się lut i lepiej się go odsysa czy ściąga plecionką.
Można, owszem, ale niektóre cyny bezołowiowe dość dziwnie reagują na dodatek ołowiu - spoina robi się szara, a pod mikroskopem wygląda jak kretowisko - taka spoina ma jeszcze większe prawdopodobieństwo, że po jakimś czasie zacznie przerywać połączenie. Jeśli już cyna ołowiowa (skądinąd znacznie lepsza od najlepszych srebrowych) to najpierw dokładne odessanie starej, a dopiero potem lutowanie nową.