jann111 napisał:
Proszę napisać coś o tych potencjalnych szkodach.
Chodzi o utratę ciągłości przewodu N, które nie jest wykrywane przez różnicówkę, a powoduje, że za różnicówką pojawia się N "pływające", zaś zamiast napięć fazowych 230V, pojawiają się napięcia międzyfazowe w tych obwodach, zależne od rozkładu obciążeń poszczególnych faz. Ich wartość może osiągać nawet ok. 400V. Może się tak zdarzyć na skutek przedostania się do wnętrza różnicówki zanieczyszczenia z tynku czy gipsu, które przedostając się na styki przewodu N powodują brak jego ciągłości (brak kontaktu styków). Są to rzadkie przypadki, ale osobiście już się kilka razy spotkałem z takimi przypadkami, które w domach spowodowały spore szkody. Ulegały uszkodzeniom urządzenia RTV i AGD zasilane jednofazowo.
Dlatego też stosowanie RCD selektywnych z zastosowaniem stopniowania zabezpieczeń na zasadzie jedna RCD selektywna 3-fazowa na cały dom, uważam za zło konieczne, którego zastosowanie musi być uzasadnione.
Oczywiście stopniowanie takich zabezpieczeń na zasadzie obwody 1-fazowe zabezpieczane różnicówkami 1-fazowymi byłoby jak najbardziej OK. Tyle, że gdzie zdobyć RCD selektywne 2-biegunowe (1-fazowe)? Nawet 4-biegunowe w większości hurtowni w mojej okolicy dostępne są tylko na zamówienie.
jann111 napisał:
Ochrona dodatkowa w instalacji odbiorczej zasilanej z sieci TT głównie jest oparta o aparaty RCD a biorąc pod uwagę ich zawodność, dublowanie RCD jest rzeczą jak najbardziej normalną.
Tylko w sytuacjach, kiedy impedancja pętli zwarcia nie spełnia warunków SWZ z użyciem zabezpieczeń nadmiarowoprądowych.
W przypadku uziomów fundamentowych jest spora szansa, że warunki SWZ będą spełnione także dla zabezpieczeń nadmiarowopradowych w sieci TT. Wtedy ta dodatkowa różnicówka tylko pogarsza bezpieczeństwo instalacji.
Oczywiście RCD są zawodne, dlatego należy je systematycznie testować.
Takie testowanie ma także tę zaletę, że zapobiega zastaniu się różnicówki.
Swego czasu robiłem bardzo dużo pomiarów i tam, gdzie RCD nie były systematycznie testowane, średnio ok. 10 na 100 sztuk RCD nie udawało się wyzwolić podczas badań. Dopiero po wyłączeniu i ponownym załączeniu różnicówki zaczynały reagować poprawnie.
Dlatego też testowanie różnicówek jest tak ważne.