logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Egzamin teoretyczny - prawo jazdy

fan_r 21 Sty 2018 09:06 8709 44
REKLAMA
  • #1 16976638
    fan_r
    Poziom 11  
    Posty: 111
    Ocena: 45
    Jak ocenilibyście stopień trudności egzaminu teoretycznego na prawo jazdy? Pytam, bo na 74 pkt możliwe zalicza się go 68 pkt w górę.
  • REKLAMA
  • #2 16976647
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15118
    Pomógł: 1999
    Ocena: 4610
    fan_r napisał:
    , bo na 74 pkt możliwe zalicza się go 68 pkt w górę.
    A co w tym dziwnego ? najlepiej byłby, gdyby za prawidłową odpowiedź na jedno pytanie dopuszczano do jazdy, nie sprawdzając żadnych umiejętności.
  • #3 16976653
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1696
    fan_r napisał:
    na 74 pkt możliwe zalicza się go 68 pkt w górę.

    A co to ma wspólnego z poziomem trudności?
    Pytania przecież mają swoją wagę punktową od 1 do 3. Możesz zatem oblać 2 pytania bardzo istotne, albo 6 najmniej istotnych (istotne dla bezpieczeństwa ruchu drogowego).

    Natomiast jeśli chodzi o poziom trudności - każdy egzamin jest tym bardziej trudny, im mniej jesteśmy do niego przygotowani.
    Naucz się porządnie, a bez problemu uzyskasz 74 punkty.
  • #4 16977382
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    Siostra marudziła jakie to trudne teraz egzaminy.
    I nagle okazało się że matka zdała przykładowy z drogi ojciec zdał przykładowy z drogi a siorka znowu oblała. I tak to jest z trudnością tych pytań. Teraz to w ogóle jest chyba pełna baza dostępna.
    Nie jest to dobra droga ale można wszystkie wkuć, szybciej będzie jednak zacząć od nauki przepisów.
  • REKLAMA
  • #5 16978364
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1696
    Nie dasz rady wszystkich wykuć. Pytań jest w sumie ok. 2500. Gdyby one jeszcze pojawiały się w stałej kolejności to ktoś uparty mógłby wykuć na blachę na zasadzie 1-A, 2-C, 3-B itd, ale w momencie gdy są to pytania losowe - nie ma szans, do tego nie wszystkie są ABC. niektóre są "Tak/Nie".

    Ogólnie egzamin jak egzamin - trzeba być przygotowanym i tyle.
    Można oblać w prosty sposób jak ktoś źle popatrzy na filmik/fotografię, czy też trafi się jakieś głupie pytanie.
    Dla przykładu jest pytanie o maksymalną długość zespołu pojazdów złożonych z przyczepy kempingowej i samochodu osobowego.
    Zapewniam Cię, że 99% ludzi nie zna odpowiedzi na to pytanie, bo nikomu to nie jest do niczego potrzebne, szczególnie że długość ta to 18.75m - sporo więcej niż TIR z naczepą który ma 13.6m. Przecież przy takim zespole pojazdów to już zupełnie inna technika jazdy, a na kursie nie uczymy się jeździć z przyczepą w dodatku taką długą. Powinna być odrębna kategoria na tak długie zespoły pojazdów, tak jak jest C+E, czy D+E.
  • #6 16978487
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    @Artur k.
    Ludzie książkę ze starymi wykuwali to i to wykują tylko więcej czasu potrzeba. Nowy egzamin powstał właśnie po to żeby ludzie nie kuli. Tak było do czasu jak znane było 500 pytań.
    Nie wiesz ile człowiek potrafi przyswoić nawet bzdurnej wiedzy.

    Niestety zepsuto ten egzamin. Wszystko to kwestia chęci motywacji i pewnej higieny nauki. Jak się kiedyś z kumplem uczyłem do prawka bo był pierwszym który z nas mógł zdawać a już dwa razy oblał a prawko w ekipie było społecznie pożyteczne to dwa razy przeczytaliśmy kodeks drogowy zastanawiając się nad nim a następnego dnia robiliśmy testy mimochodem książkę z testów połknąłem choć nie chciałem bo nie miałem po co.
    Zresztą przy tych 2500 jak zaczniesz od ustawy i zrozumiesz to "zapamiętywanie" testów idzie pójdzie jak z płatka bo co wiesz to wiesz i zapamiętujesz od razu.
    Ale jak napisałem wyżej przykładowy zestaw testów zrobiła Matka przy niedzielnym obiedzie, która prawko zdawała pod koniec lat 70 i od tego czasu za kółkiem nie siedziała. Po tym jak nawet Matka siorkę pogrążyła Ociec mnie ani bratu nawet nie pozwolił testów rozwiązywać choć też potem przykładowy z bratem zrobiliśmy.

    A i do ustawy polecam książkę silniki spalinowe Kijewskiego bo kila pytań jest jak by z tamtąd.
  • #7 16979321
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17132
    Pomógł: 1170
    Ocena: 6589
    Tommy82 napisał:
    Ludzie książkę ze starymi wykuwali to i to wykują tylko więcej czasu potrzeba. Nowy egzamin powstał właśnie po to żeby ludzie nie kuli. Tak było do czasu jak znane było 500 pytań.
    Nie wiesz ile człowiek potrafi przyswoić nawet bzdurnej wiedzy.

    To jest najgorsze co może nas spotkać na drodze - kierowcy i kierowczyni z wykutymi na blachę pytaniami na egzamin, z białymi palcami zaciśnietymi na kierownicy, z wytrzeszczem i licem tak bladym jakby krwioobieg się zatrzymał.

    Ale to nie wszystko. Są też dziarskie i rumiane małolaty w tatusiowej bryczce z kilkuset konikami pod maską i zerową wyobraźnią. Taki gnojek nie odróżnia toru (czy nawet pustego parkingu pod marketem), od drogi obłożonej sporym ruchem.

    Efekt jest taki, że na drodze dominują albo spanikowane pierdoły, albo ryzykanckie cwaniaczki.
    Jedni i drudzy stwarzają zagrożenie.
    Zwykli, normalni kierowcy powoli wymierają.
    A szkoły jazdy i WORDY nie pomagają... Uczą i wymagają tylko jak zdać egzamin a nie jak jeździć sprawnie i bezpiecznie.
  • #8 16981088
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    @zbich70
    Paradoks był taki że jak ludzie uczyli się z przepisów to nagle magicznie wzrosła zdawalność miasta.
    Bo na miasto wyjeżdżał ktoś kto znał przepisy i był wstanie stosować a nie tylko pamiętał gdzie ma uważać i na co. Uważam że długofalowo był by to bodziec dla szkół do zaczęcia nauki jazdy a nie zdania egzaminu. Ale miedzygalaktyczny sojusz ochrony głąbów ujawnił wszystkie pytania bo niektórym się pewnie nie podobało ze ich mądre dzieci po 10 razy testy na prawko zdają.
  • #9 16981448
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17132
    Pomógł: 1170
    Ocena: 6589
    Tommy82 napisał:
    [Paradoks był taki że jak ludzie uczyli się z przepisów to nagle magicznie wzrosła zdawalność miasta..

    Guzik prawda.
    Bo na ulicę wyjechało ileś osób, które "zakuły na blachę" i instruktor przyklepał na blachę.
    A dlaczego nie? Zdany egzamin to... no co? na konto coś wpływa czy nie wpływa?
  • #10 16981466
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    Nie zgadzam się ja uważam że wiele ludzi oblewa egzamin bo nie zna przepisów bo się uczyli testów.
    Jak zawalił koleżka parkowanie na mieście bo zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych czy wjechał pod zakaz czy zjechał ze środka jednokierunkowej jak mi się na egzaminie zdarzyło (bo znak był w krzakach, mój błąd jasna sprawa znak przeoczyłem, dziś wiem że w życiu też są w krzakach, jak mnie babcia grac uczyła w szachy mawiała "gapowe podrożało") to jest jednak w zasadzie nieznajomość przepisów. I sam się chwale swoimi "osiągnięciami". Wiele takich rzeczy dobra nauka eliminuje.
  • #11 16981505
    tomek1522
    Poziom 9  
    Posty: 50
    Ocena: 3
    Ja od siebie napisze ze egzamin na prawko są owszem trudne do wyliczenia się na blachę jednak jak zrozumiesz kodeks drogowy i znaki jakie stoją na drodze to może zdasz jednak nie należy zakuwac na blachę tych testów bez zrozumienia bo dajmy przykład wyjedziesz na drogę i egzamin proszę się dybac bo nie wiesz jaki to znak. Druga kwestia to znaki które są w krzakach pod drzewami to sam mimo że mam już trochę prawko to ciężko nieraz zauważy je...
  • #12 16981582
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #13 16984520
    xbajt
    Poziom 17  
    Posty: 399
    Pomógł: 4
    Ocena: 42
    Egzamin teoretyczny jest moim zdaniem dosyć trudny. Ale nie ze względu na trudności związane z pytaniami, bo te są dosyć logiczne, ale czasami trafiają się pytania podchwytliwe, nie zgodne z obowiązującą wiedza i dobrymi praktykami jak np jak o upuszczenie powietrza z opony w samochodzie zakopanym w śniegu. Teoretycznie ok, będzie łatwiej wyjechać, ale kontrolowane spuszczanie powietrza, zimą, ze skostniałymi z zimna palcami? Są lepsze sposoby :) Ale większość pytań jest prosta i logiczna.

    A przypomnę, że mamy 74 pkt do zdobycia, przy czym zdaje się gdy osiągnie się wynik nie mniejszy niż 68 pkt. Czyli jakieś 92% musi być poprawnych. Pytania są na szczęście ogólnodostępne. Dostępne są na stronie ministerstwa infrastruktury, ale w kiepskiej formie. Moim zdaniem jak już sie uczyć, to za pośrednictwem portali typu Ltesty, gdzie nauka przebiega sprawnie i efektywnie, niż w przypadku tych pytań z ministerstwa infrastruktury.
  • #14 16985918
    kkas12
    Poziom 43  
    Posty: 17366
    Pomógł: 1073
    Ocena: 4272
    stanislaw1954 napisał:
    ...najlepiej byłby, gdyby za prawidłową odpowiedź na jedno pytanie dopuszczano do jazdy, nie sprawdzając żadnych umiejętności.
    Może nie na jedno. Ale może tak jak jest na wyspach.
    Zdajesz testy, dostajesz tymczasowe prawko, naklejasz literkę L na szybie i jedziesz. Nie możesz tylko wjechać na autostradę i obok Ciebie musi zawsze siedzieć osoba z prawem jazdy. Oczywiście auto musi być ubezpieczone na Ciebie.
    Po roku swoim sprawnym w 100% autem, z aktualnym przeglądem i opłaconym ubezpieczeniem na Twoje nazwisko zgłaszasz się na egzamin i jeśli zdasz otrzymujesz normalne prawko.
    I taki egzamin odbywa się Twoim samochodem, tylko na ulicy. Nie ma żadnych manewrów na placu.
    Jeśli się nie powiedzie to następny np: za rok ale dalej możesz jeździć na wcześniejszych zasadach, czyli bez autostrad i z kierowcą obok.
  • #15 16986083
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    @kkas12
    A jakie jest na wyspach dla takiego świeżego koleżki ubezpieczenie?
    Bo znajomy po kilku latach w UK dalej twierdzi ze płaci za ubezpieczenie nielicho nie wiem czy mu coś polskie zniżki dały na starcie natomiast o kwoty też nie pytałem.
  • #16 16986114
    kkas12
    Poziom 43  
    Posty: 17366
    Pomógł: 1073
    Ocena: 4272
    Drogo czy nie to kwestia zarobków.
    Jest to uzależnione od wieku i stażu kierowcy, od tego czy tylko on tym autem jeździ czy więcej osób (im więcej tym drożej) a także od towarzystwa ubezpieczeniowego. Możesz jednak swój staż z Polski przenieść tam. Jednak nie podam Ci teraz konkretnej kwoty bo od kilku lat jestem w kraju, ale spróbuję się dziś jeszcze dowiedzieć.
    Plusem jest to, że możesz na określony czas auto ubezpieczyć jeśli nie jeździsz a także na kilka dni na przykład dopisać inną osobę jeśli chcesz je komuś udostępnić. Oczywiście trzeba za to zapłacić.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Byłbym zapomniał.
    Punkty karne też w grę wchodzą tak jak i pojemność silnika i rocznik.
    Córka na dwie osoby za Mitsubishi Outlander płaci w Irlandii około 1000 euro/rok. Do niedawna było 500.
    Świeżak zapłaci około 3000 euro/rok.
    Jak jest w GB nie wiem, ale sądzę że podobnie bo te same towarzystwa na obu wyspach działają.
  • REKLAMA
  • #17 16998846
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 818
    Tommy82 napisał:
    Jak zawalił koleżka parkowanie na mieście bo zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych
    Jak? Egzaminator wskazuje dokładnie miejsce w którym masz zaparkować.
    xbajt napisał:
    ale kontrolowane spuszczanie powietrza, zimą, ze skostniałymi z zimna palcami?
    Śrubokręta nie wozisz w aucie?
    fan_r napisał:
    Jak ocenilibyście stopień trudności egzaminu teoretycznego na prawo jazdy? Pytam, bo na 74 pkt możliwe zalicza się go 68 pkt w górę.
    Egzamin jest zbyt łatwy. Jeżeli ludzie, którzy go zdali nie wiedzą że sygnalizator kierunkowy (strzałka w lewo) jest równoznaczny z zakazem zawracania, albo nie rozumieją gestów policjanta i ładują się na wprost, jak jedzie lewoskręt, to ja nie mam pytań.
    Ja na swoim egzaminie na placu się z egzaminatorem pośmiałem z dziewczęcia, które najpierw nie było w stanie włączyć świateł drogowych, nie wiedziała jak sprawdzić poziom oleju (błędy w pierwszym zadaniu nie powodują oblania) po czym wjechała w pierwszy słupek. Ponoć z całej grupy, która zdawała o 12, zdałem tylko ja. Kilka osób wjechało pod zakaz (w Łodzi na Retkini są całe dwa, objeżdżone na jazdach kilka razy), ktoś przekroczył podwójną ciągłą na wyjeździe z WORDu, dziewczyna wjechała z prędkością 50km/h na przejazd kolejowy (egzaminatorka podobno przywaliła czołem w deskę rozdzielczą). O wymuszeniach, czerwonych światłach nie wspominam. Czy te błędy są ze stresu? Nie! W stresie można zapomnieć o kierunkowskazie. Może noga spaść ze sprzęgła. Można biegi pomylić (niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie pomylił piątki z trójką). Ale jak ktoś się pakuje pod prąd, to już nie jest stres a brak umiejętności. Takie osoby powinny być odsiane na teorii, bo mimo iż w elce, to i tak stanowią zagrożenie na drodze.
    zbich70 napisał:

    A szkoły jazdy i WORDY nie pomagają... Uczą i wymagają tylko jak zdać egzamin a nie jak jeździć sprawnie i bezpiecznie.
    To zależy od szkoły. Ja miesiąc po odebraniu prawka zrobiłem 600km do Niemiec i drugie tyle z powrotem.
  • REKLAMA
  • #18 16999116
    rys57
    Moderator
    Posty: 5820
    Pomógł: 212
    Ocena: 436
    Na kursie dojeżdżałem do skrzyżowania, było zielone. Instruktor mruknął "gaz panie R, gaz". Nie przyspieszyłem, zrobiło się żółte, zahamowałem prawidłowo. Instruktor już głośno: "nooo, jak tak pan panie R będziesz jeździł, to ze mną nie pojeździsz":).
    Różne są szkoły.
  • #19 16999391
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    @telecaster1951
    A nie u nas to taka pułapka: "Proszę zaparkować na pierwszym wolnym". Tylko tam to jest pod blokiem wolne jest jedno a w zasadzie to wcale ;).
  • #20 16999445
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15118
    Pomógł: 1999
    Ocena: 4610
    Dawno temu, też tak mówiono" proszę najbliższą ulicą pod LOK", a najbliższa była ze znakiem "zakaż ruchu" i oczywiście znalazł się czasem taki , co usiłował tamtędy przejechać. Oczywiście trzeba było wykupić następny egzamin.
  • #21 16999565
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 818
    Tommy82 napisał:

    A nie u nas to taka pułapka: "Proszę zaparkować na pierwszym wolnym". Tylko tam to jest pod blokiem wolne jest jedno a w zasadzie to wcale ;).
    Wedle zasad egzaminu, egzaminator musi wskazać dokładnie miejsce parkowania. Jeśli powie "na pierwszym wolnym" jest to podstawa do unieważnienia egzaminu. Ponad to, jeśli byś wykonał zadanie "parkowanie" na miejscu dla inwalidów to nie jest to podstawą do zakończenia egzaminu. Po pierwsze jest to pierwszy błąd i można zadanie powtórzyć. Po drugie, od kiedy nie można się zatrzymać na takim miejscu? Zabroniony jest postój. A postój jest zatrzymaniem samochodu na co najmniej 1 minutę. Na egzaminie jest wjazd, luz, ręczny, wsteczny, spuszczenie ręcznego, wyjazd. Całość trwa 30 sekund.
    stanislaw1954 napisał:
    Dawno temu, też tak mówiono" proszę najbliższą ulicą pod LOK", a najbliższa była ze znakiem "zakaż ruchu" i oczywiście znalazł się czasem taki , co usiłował tamtędy przejechać.
    Określenie w najbliższą możliwą ulicę w prawo jest często stosowane właśnie przed zakazem skrętu. Skręcisz = nie patrzysz na znaki. Po takim poleceniu jedziesz prosto aż można skręcić.
    Po swoim egzaminie zapytałem się egzaminatora, co by było gdybym dojechał do znaku zakazu wjazdu, zatrzymał auto i powiedział że dalej jechać nie mogę. Wtedy trzeba po prostu zawrócić, lub jeśli to jest ulica jednokierunkowa, cofnąć do najbliższego wyjazdu, z zachowaniem szczególnej ostrożności.
  • #22 17036559
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8895
    Pomógł: 527
    Ocena: 2482
    Tommy82 napisał:
    Teraz to w ogóle jest chyba pełna baza dostępna.


    Dokładnie tak. Czy trzeba mieć dużą widzę nie powiedział bym. Jedyne co jest potrzebne do zdania teorii to umiejętność szybkiego czytania i szybka analiza czytanego tekstu albowiem każde pytanie występuje w kilku wersjach a zmienione jest tylko tok pytania wiec nie przejdzie nauczenie się na pamieć. Cześć pytań jest absurdalnych, które trzeba zapamiętać ale to była norma w nawet w poprzedniej wersji pytań. Jeśli ktoś przeleci całą bazę pytań 2-3 krotnie to zda za 1 razem (baza ma chyba ok 5000 tys pytań).

    Polecam serwisy:
    https://www.prawo-jazdy-360.pl/ (korzystałem i wiem, że pytania są identyczne dodatkowo jest aplikacja na smarphona)
    https://testy.portalnaukijazdy.pl/ (tutaj troszkę taniej ale struktura graficzna podobna do tej w WORD)

    Filmiki w testach moim zdaniem są na plus gdyż ćwiczą szybkie podejmowania decyzji przydatne za kółkiem.

    Ps.
    Tak jak pisałem szybkie czytanie i rozumienie czytanego tekstu to podstawa. Znajomy znajomego poddał się po kilku próbach gdyż pomimo tego, że kierowcą jest dobrym i prawko miał ok 30 lat to nie nadążał z czytaniem pytań. Dla starszych ludzi powinno być wprowadzone jakieś ułatwienie moim zdaniem (chodzi mi o tych co mieli wcześniej uprawnienia, które stracili za punkty).

    rys57 napisał:
    Na kursie dojeżdżałem do skrzyżowania, było zielone. Instruktor mruknął "gaz panie R, gaz". Nie przyspieszyłem, zrobiło się żółte, zahamowałem prawidłowo. Instruktor już głośno: "nooo, jak tak pan panie R będziesz jeździł, to ze mną nie pojeździsz"


    Żółte światła ona skrzyżowaniu jest pułapką, gdyż jeśli zahamujesz awaryjnie stworzysz zagrożenie dla kierowcy jadących za tobą. Natomiast jeśli przejedziesz a miałeś czas/miejsce na zahamowanie też możesz oblać.

    Na egzaminie praktycznym wszystko zależy od tego czy egzaminator nam zaufa. Zaufać nam może jeśli nie wykonujemy nerwowych ruchów oraz mamy obycie z mechanizmami samochodu. Jeśli ktoś potrafi ruszyć pod górkę bez cofnięcia się auta z samego sprzęgła bez użycia hamulca ręcznego to masz +10 respekt. :D

    Egzamin teoretyczny - prawo jazdy
  • #23 17036609
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #24 17037507
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 818
    E8600 napisał:

    Na egazminie teoretycznym wszystko zależy od tego czy egzaminator nam zaufa.
    Teoretycznym Chyba praktycznym.
    Tym niemniej masz rację. Jak egzaminator widzi że siedzi obok pierdoły, która się trzęsie ze strachu i pakuje się na skrzyżowanie na styk, to zahamuje. Ja na egzaminie skręcałem w lewo z podporządkowanej. Z naprzeciwka jechała nauka jazdy, ale tak wolno, że by mnie szlag trafił jakbym ją puścił. Przejechałem, egzaminator mówi że już miał hamować, ale widział po mnie że wiem co robię.
    Ja się nie dziwię że egzaminator przerywa egzamin za wjazd na skrzyżowanie na "styk". On sam tak jeździ, ale jak widzi że facet obok trzyma kierownicę tak, że aż mu palce sinieją, jedzie 30 km/h i ogląda się 15 razy przed każdym manewrem, to mu nie pozwoli tego zrobić, bo zwyczajnie nie wie czy ten facet zdąży.
    Ja zdawałem egzamin w aucie szkoły (był w pakiecie za 10 godzin dodatkowych jazd). Musiałem być zatem trochę wcześniej, żeby auto przygotować do egzaminu. Podstawiłem sobie autko do ośrodka. Z instruktorem pozakładaliśmy magnesy egzaminacyjne, kamerkę i czekamy. Na 15 aut które wyjechały, 12 wróciło z egzaminatorem za kółkiem, w dwóch wracał kursant ale oblany i jeden zdany. Ale jak słyszałem tych ludzi, jak żalili się że ich specjalnie oblali, to mi ręce opadły. Jeden się wpakowałby pod TIRa. Jeden omijał autobus na podwójnej ciągłej, jedna wjechała na chodnik. I wszyscy pretensje, bo oni nic złego nie zrobili a egzaminator się uparł. Rekord to był chłopak który wyjechał z WORDu i wysiadł 5 metrów za bramą. Tak skręcał, że w krawężnik przywalił (aż kołpak spadł).
    Na placyku jedna gwiazda rozwaliła system. Jechała rękaw i przy cofaniu skręciła w drugą stronę. Jej tłumaczenie "No bo jadę tyłem, więc powinno się odwrotnie kręcić nie?". Jak szkoła może coś takiego wypuścić? Przecież sobie statystyki zaniżają.
  • #25 17037602
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8895
    Pomógł: 527
    Ocena: 2482
    telecaster1951 napisał:
    Teoretycznym Chyba praktycznym.

    Już poprawione. Hehe
    Od instruktora zależy jak nas przygotuje mówiąc krótko są osoby co nadają się na nauczyciela tj. instruktora i Ci wszystko wytłumaczy są też takie, które nigdy tych uprawnień nie powinny uzyskać. Najgorszym motywem jest uczenie się czegoś na pamieć typu 1-2 obroty kierownicą na łuku lub przy parkowaniu tyłem. Niestety cześć instruktorów tak szkoli bo nie potrafi wytłumaczyć inaczej manewru.
  • #26 17052187
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8895
    Pomógł: 527
    Ocena: 2482
    Sorry za post pod postem ale inaczej nikt by tu nie zajrzał.

    Dobre wiadomości ale przyszłych kierowców. Wprowadzenie nowych przepisów prawdopodobnie zostanie przesunięte w czasie.

    https://www.tvp.info/35990580/kandydaci-na-kierowcow-nie-musza-bac-sie-czerwca

    Jednak jeśli ktoś ma w planach jakąś kategorię radzę nie odkładać w czasie i zapisywać się na wiosnę robić i jeździć bezpiecznie. :)
  • #27 17052260
    Artur k.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 25889
    Pomógł: 1279
    Ocena: 1696
    O tych nowych przepisach to ja słyszę bodaj od dawna, chyba miały wejść z początkiem 2017 albo nawet wcześniej.
    Bardzo dobrze, że nie wchodzą bo nie wnoszą niczego do kwestii bezpieczeństwa ruchu drogowego, za to nabijają kasę ośrodkom szkoleniowym.
    Poza tym wiele z nich jest nieegzekwowalnych.
    Najbardziej mi się podoba przepis o ograniczeniu maksymalnej prędkości. Ja jestem ciekawy kto i jak będzie to egzekwował. Poza tym wbrew pozorom takie coś powoduje zagrożenie, bo pogarsza płynność ruchu i powoduje u innych kierowców konieczność wykonania manewru wyprzedzania, którego w normalnych warunkach nie musieliby wykonywać.
  • #28 17052341
    telecaster1951
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 9190
    Pomógł: 829
    Ocena: 818
    Artur, wyobraź sobie że młody kierowca jedzie autostradą 100km/h. Szybciej od ciężarówek, ale dużo wolniej od lewego pasa. I taki będzie wyprzedzał te ciężarówki i blokował całkowicie autostradę. To samo w mieście. Podwyższenie do 70 a taki będzie jechał 45 (bo nie będzie ryzykował straty prawka). I co? I mamy miasto zakorkowane jeszcze bardziej.
    Te przepisy są idiotyczne. Jeszcze jakieś kursy doszkalające po zdaniu egzaminy, dodatkowe egzaminy. Bzdury kompletne.
    Powinni kurna zmienić egzamin teoretyczny na trudniejszy. Bez debilizmów z rodzaju rozmiar blachy, a pytania o zachowanie się na drodze, o znaki i przepisy. Ale bez upubliczniania pytań. Ze zmieniającymi się co jakiś czas filmami i zdjęciami. Ani to trudne ani kosztowne. Wyciąga się fragmenty filmów z jazd egzaminacyjnych i po robocie.
    Powinni dodać coś jeszcze. Prosty test z wiedzy ogólnej. Nie po to, żeby było trudniej, ale po to, żeby odwalić debili i drechów bez podstawówki. Oni nie mają wyobraźni i dla nich zapieprzanie 150 km/h po mieście nie jest niczym złym. Taki test by ich odsiał. Wystarczyłoby pytanie żeby wymienił 10 premierów, wszystkich sąsiadów Polski i podał stolicę Bośni.
    Praktyczny powinien też być inny. Dodać parkowanie na placu. Zamiast linii i tyczek powinny być ustawione ściany ze styropianu. Tak, żeby ten zdający miał poczucie że nie może najechać na linię.
    Kurs też powinien być zmieniony. Nie 30 a minimum 60 godzin praktyki. I nie godzin lekcyjnych a godzin! Albo zamiast wymiar godzinowy wprowadzić wymiar kilometrowy. Wsadzić tacho i do każdego protokółu z jazd załączać tarczkę. Wprowadzić obowiązek pierwszych jazd na placu i zanim kursant nie nauczy się ruszać, nie puszczać go na drogę. Mi na pierwszej jeździe zgasł ze 20 razy przy ruszaniu. Gdyby mnie wzięli najpierw na plac i nauczyli ruszać, nie tamowałbym ruchu.
  • #29 17052359
    cirrostrato
    Poziom 38  
    Posty: 4858
    Pomógł: 283
    Ocena: 943
    Trochę ot....starszy syn kilkanaście lat temu zdawał praktyczny dwa razy, młodszy pięć (obaj w końcu zdali), ja w 1970r za pierwszym razem, pamiętam, że na egzaminie nie byłem w stanie (próba nieskuteczna kilka razy) wjechać tyłem Warszawą do bramy na Starym mieście w Warszawie (ciut wąsko było...), egzamin ku swojemu zdziwieniu zdałem, egzaminator stwierdził, że jak się nie nauczę parkować w kopertę, wjeżdżać tyłem w podobne bramy itd to będę zmuszony parkować na pustym placu(?!)......ostatnio parkowałem w dziwnym miejscu ,,na żyletkę'', kilka osób nawet kibicowało czy się uda, poszło bezproblemowo, nigdy też autka nie ,,przytarłem'' o cokolwiek. Praktyka czyni mistrza.
  • #30 17052668
    E8600
    Poziom 41  
    Posty: 8895
    Pomógł: 527
    Ocena: 2482
    Bez obrazy ale dawne czasy a obecnie to całkiem inna sytuacja na drodze gdyż liczba samochodów urosła znacząco. Kolega ma rację praktyka czyni mistrza dlatego niezależnie czy na kursie wyjeździmy 30 czy 100 godzin to tak naprawdę niewiele potrafimy.
    Dużo zależy od instruktora jeśli nauczy nas jak wykonywać manewry bez uczenia na pamięć.
    Co do teorii to moim zdaniem co kilka lat powinny być organizowane darmowe wykłady obejmujące zmiany przepisów. Niestety nie kalkuluje się to włodarzom wolą zarabiać na mandatach/fotoradarach i co tam jeszcze wymyślą.
    Np. kto by kiedyś pomyślał, że można dostać mandat za opony każda z innej parafii lub nie zgaszenie silnika przy dłuższym postoju.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji na temat trudności egzaminu teoretycznego na prawo jazdy użytkownicy dzielą się swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami. Wiele osób zauważa, że poziom trudności egzaminu zależy od przygotowania, a niektóre pytania są podchwytliwe lub niepraktyczne. Uczestnicy podkreślają znaczenie znajomości przepisów drogowych oraz umiejętności praktycznych, a nie tylko zapamiętywania testów. Wskazują również na dostępność materiałów do nauki, takich jak portale edukacyjne, które oferują pytania egzaminacyjne. Krytykują również system szkolenia kierowców, który skupia się na zdaniu egzaminu, a nie na rzeczywistych umiejętnościach prowadzenia pojazdu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA