Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Namiastka wodnego filtra do odkurzacza.

22 Sty 2018 15:26 1329 34
  • Poziom 20  
    Za parę miesięcy będą szlifował gładź w remontowanym pomieszczeniu, jako że strasznie nie lubię tego pyłu postanowiłem wykonać coś co w dużym stopniu zmniejszy zapylenie. Mam elektryczną szlifierkę z podłączeniem do odkurzacza. Kiedyś już szlifowałem podłączając odkurzacz ale worek zbyt szybko się zapychał no i miałem wątpliwości ile odkurzacz może wytrzymać. Teraz wymyśliłem filtr wodny przed odkurzaczem. Mam małą beczke po smarze około 20 litrową z zaciskaną opaską przy pokrywce, więc powinno być to szczelne. Ma to wyglądać mniej więcej jak na rysunku. Wlot powietrza z pyłem jest po prawej stronie, powietrze z rurki będzie uderzało w lustro wody więc pył powinien się zatrzymywać w wodzie. Wylot czystego powietrza będzie z lewej, rurkę planuje jeszcze wygiąć w kształcie fajki. Czy mój plan jest coś warty, czy godny wyśmiania. :D A może rurkę z brudnym powietrzem zanurzyć w wodzie? No i czy podciśnienie nie zgniecie beczki?


    Namiastka wodnego filtra do odkurzacza.
  • IGE-XAO
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Jaki masz odkurzacz? Przemysłowy czy domowy?
    Przemysłowy z filtrem jak pół filtru w TIRze całkiem dobrze sobie radził z dużymi instalacjami budowlanymi typu elektrycznego.

    Obawiał bym się ssania wilgoci przez nie dostosowany do tego odkurzacz. Raz że ryzyku zwarć elektrycznych, dwa że zacementuje się wszytko na amen.
  • Poziom 20  
    Z tym przerobieniem wlotu to ciekawe. Moja beczka jest mniejsza i metalowa, około 20 litrowa. Odkurzacz zwykły, domowy. A może zamiast wody zastosować jakiś olej? Tylko czy opary się nie zapalą od iskrzenia na szczotkach i nie powstanie rakieta. :D
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    JacekCz napisał:
    Obawiał bym się ssania wilgoci przez nie dostosowany do tego odkurzacz. Raz że ryzyku zwarć elektrycznych, dwa że zacementuje się wszytko na amen
    Jacek ma rację. Prosty sposób na spalenie silnika - drobinki wody trafiają na rozgrzanie uzwojenie, emalia pęka i "po ptokach".
    Tak załatwiłem odkurzacz, używając go do malowania sufitu w małej łazience bez okna i przy zamkniętych drzwiach.
  • Poziom 20  
    Mam też stary zdezelowany odkurzacz z PRL. Plastikowych wlotów i wylotów tam nie ma bo się chyba połamały, ale za to silnik i turbina sprawne. Mam teraz zamiar go wykorzystać. Spali się to spali, ale dwa dni może wytrzyma. Chodź znając stary sprzęt to pewnie wytrzyma o wiele dłużej. Może kiedyś zamieszcze zdjęcie jako karykatura odkurzacza do gipsu. :D
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Pan.Kropa napisał:
    Chodź znając stary sprzęt to pewnie wytrzyma o wiele dłużej.
    Mój też był stary i w dodatku radziecki. :)
    Słynna "Czajka" z podłączaną przystawką do malowania ścian natryskowo.
    Wcześniej malowałem pokoje przy otwartych oknach (mniejsza wilgotność powietrza) i nic się nie stało.
    Na szczęście (będąc w delegacji) trafiłem nowy wirnik i Czajka do dziś pracuje na działce.
  • Poziom 20  
    Mnie wystarczy jak wytrzyma kilka godzin. I tak miało to iść na złom, ale jeszcze może go wykorzystam. A jakie to ekologiczne, zamiast wyrzucać na złom to jeszcze podziała! :cunning:
  • IGE-XAO
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    Czy mój plan jest coś warty, czy godny wyśmiania. :D

    Wg mnie całkiem rozsądny, też coś takiego wymyśliłem i po próbach lekko zmodyfikowałem.
    Przede wszystkim wlot powietrza zapylonego należy wprowadzić pod lustro wody. Moja modyfikacja polegała na tym, że rurę nałożyłem lejek przez jaki lało się benzynę do baku i ten lejek zanurzyłem w wodzie. Powietrze miało wtedy większy kontakt z wodą, a i kotłowanie wody w pojemniku nie było tak intensywne, że do wylotu dostawało się mniej wody niż przy samej rurze wprowadzonej do wody. Przewidywałem, że woda może się dostawać do wylotu i efekcie do odkurzacza, więc od razu zastosowałem dodatkowy okrągły pojemnik 10 litrowy jako odwadniacz cyklonowy. Wlot mokrego powietrza wprowadziłem stycznie w połowie jego wysokości, a wylot centralnie w górnej pokrywie i podłączyłem go do odkurzacza. Działało to dobrze, odkurzacz nie nawalił. Było to tylko o tyle kłopotliwe w moim przypadku, że ja to wykorzystywałem przy łapaniu pyłu przy szlifowaniu gładzi gipsowej. Co chwilę musiałem wymieniać wodę w pojemniku, bo szybko gęstniała.
    Tak się gimnastykowałem z jednym pokojem. W następnych zmieniłem technologię, na taką która nie wymagała już szlifowania i przez to była szybsza.
    Efektywność wyłapywania pyłu takim sposobem zależy dużego kontaktu zapylonego powietrza z wodą, a z kolei skuteczność usunięcia wody z powietrza zależy w dużym stopniu od pojemności naczynia odwadniającego - chodzi o to by powietrze maksymalnie wytraciło w nim prędkość. Styczne wprowadzenie powietrza do odwadniacza bardzo zwiększa skuteczność oddzielenia wody od powietrza.
  • Poziom 20  
    gimak napisał:
    W następnych zmieniłem technologię, na taką która nie wymagała już szlifowania i przez to była szybsza.
    Też to rozważałem ale w szpachlowaniu jestem amatorem więc gładzią bezpyłowa to nie wiem czy mi się uda to zrobić bez konieczności szlifowania.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    w szpachlowaniu jestem amatorem

    Nie zwróciłem na to uwagi, że chodzi o gładź. Ja to też pierwszy raz w życiu robiłem, więc ten pierwszy pokój, to było to frycowe.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Jeżeli użyjesz gładzi bezpyłowej, to nawet jak będziesz szlifował to będzie tego mniej, Ja kupiłem odkurzacz "przemysłowy" za ok 400 zł, worek 30 l, można nim wciągać pył gipsowy, drzewny i wodę, jeżeli masz garaż to polecam. Mimo, że nie jest piorący prałem nim tapicerkę, a nawet sprzątanie mieszkania jest łatwiejsze
  • Poziom 20  
    Ostatecznie zrobiłem inaczej. Zrobiłem to ze stalowej beczki, na oko ma z 200 litrów pojemności. Beczka jest napełniona prawie do połowy wodą. Od góry beczki wyciąłem otwór w którym umieściłem stary odkurzacz. Z boku jest wycięty otwór w którym umieściłem wąż ssawny podłączony do szlifierki, wąż jest lekko zanurzony w wodzie. Muszę przyznać że spisuje się to znakomicie, nie ma prawię wcale unoszącego się w pomieszczeniu kurzu. Fakt że jest to stacjonarne bo ze względu na ciężar i wymiary nie nadaje się do przenoszenia. Jeszcze pytanie do budowlańców. Ja jako amator w szpachlowaniu nie potrafię zrobić żeby po szlifowaniu było od razu dobrze. Trzeba będzie uzupełniać szpachlą w różnych miejscach wżery i większe nierówności. Pytanie czy nakładając drugą warstwę szpachli należy pierwszą zagruntować czy można szpachlować od razu na pierwszą warstwę?
  • Poziom 40  
    Dedykowany pochłaniacz do odkurzania kominka powinien dać radę.
  • Poziom 20  
    Na jeden raz jest mi to niepotrzebne. Zresztą pył z gipsu jest o wiele bardziej uciążliwy i trudny dla odkurzacza niż popiół z kominka, podejrzewam że filtr trzeba by było trzeba czyścić co kilka minut.
  • Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    Ja jako amator w szpachlowaniu nie potrafię zrobić żeby po szlifowaniu było od razu dobrze.

    Praktyka czyni mistrza. Ja do tego celu używałem pacę z nierdzewki (nie wiem jak się to fachowo nazywa) o szerokości chyba 60 cm i odpowiedniej gęstości zaprawa gipsowa (metoda prób i błędów). W efekcie pozostałe czasem minimalne naddatki zaprawy, przed jej całkowitym wyschnięciem wystarczyło lekko przetrzeć mokrą ścierką - odpowiedni moment, też dobrany metodą prób.
  • Poziom 20  
    Ja kupiłem szpachle gipsową od razu rozrobioną w wiaderku. Przyznam że fajnie się tym robi. Też mam szeroką packę. Problemem też jest że jak wyrównasz packą to niby jest równo, jednak po wyschnięciu szpachla się chyba kurczy i powstaje wgłębienie na które trzeba dołożyć kolejną warstwe.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    Problemem też jest że jak wyrównasz packą to niby jest równo, jednak po wyschnięciu szpachla się chyba kurczy i powstaje wgłębienie na które trzeba dołożyć kolejną warstwe.

    Ja kładłem cieniutką warstwę, aby tylko przykryć nierówności i może dlatego, u mnie, jezeli tak jest, to było to niezauważalne.
  • Poziom 20  
    gimak napisał:
    Ja kładłem cieniutką warstwę,
    Na równy tynk to tak. Ale na łączenia regisów trzeba dać grubiej, około 3 mm.
  • Poziom 20  
    Ogólnie cały pokój wyszpachlowany, wyszlifowany i pomalowany. Mój odkurzacz z PRL dalej działa, nie zabiła go wilgoć z wody. Najważniejsze że zrobiłem ten odkurzacz wodny prawie zerowym kosztem, i doskonale to zdało egzamin.
  • Poziom 31  
    Z lewej strony (na wlocie do odkurzacza) trzeba było dać prowizoryczny odwadniacz :)
    Druciak do garów a nad nim gąbka :) dosyć skutecznie wyłapuje wilgoć.
    Dodatkowo łatwo się czyści i dużo mniej syfu idzie do odkurzacza.

    A ja mam pytanie:- ile % pyłu zostało w wodzie? 90%? Mniej?
  • Poziom 38  
    WędkarzStoLica napisał:
    A ja mam pytanie:- ile % pyłu zostało w wodzie? 90%? Mniej?

    W moim przypadku, w przypadku tandemu płuczka wodna i odwadniacz cyklonowy, było wyłapywane prawie 100% pyłu, bo odkurzacz (w środku), po tym eksperymencie nie zmienił koloru na biały lub szary.
  • Poziom 20  
    WędkarzStoLica napisał:
    A ja mam pytanie:- ile % pyłu zostało w wodzie? 90%? Mniej?
    Nie wiem ile procentowo ale odkurzacz w środku czysty bez śladu pyłu, więc na pewno 99% pyłu zostawało w wodzie. Odkurzacz ma tylko metalową obudowę, nie miał żadnego worka na kurz czy innych filtrów. I tak miałem go oddać na złom a tak jeszcze posłużył i prawdopodobnie jeszcze posłuży. Ogólnie wyglądało to jak na rysunku. Nie sztuką było kupić dedykowany do tego sprzęt. Ważne że odbyło się to prawie zerowym kosztem. Oczywiście że nie jest to urządzenie przenośne. Namiastka wodnego filtra do odkurzacza.
  • Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    Oczywiście że nie jest to urządzenie przenośne.

    Jakby do tego dołożyć mały podest na kółkach i do beczki lać mniej wody, to urządzenie staje się przejezdne.
  • Poziom 31  
    Serio beczkę masz 200L?

    Odkurzam codziennie w zimę kominek i jego okolice i bardzo by mi się taki separator wodny przydał :) Popiół zapycha niewiele wolniej filtr niż gips.

    Czy pojemnik 20L wystarczy?
  • Poziom 43  
    WędkarzStoLica napisał:
    Czy pojemnik 20L wystarczy?
    Poeksperymentuj. Jeżeli dobrze rozwiążesz łapacz kropel to powinien wystarczyć.
    Domowe odkurzacze wodne są w ofercie producentów od wielu lat i działają.
  • Poziom 20  
    WędkarzStoLica napisał:
    Serio beczkę masz 200L?
    No może przesadziłem że 200 litrów. W każdym razie jej wysokość 86cm średnica 56cm. W wolnej chwili policze pojemność bo nie pamiętam wzorów.
  • Poziom 31  
    Na początku pisałeś o 20L dlatego mnie zdziwiło :D Już nie ważne czy 150 czy 200.
    Dzięki za informacje panowie.
  • Poziom 20  
    No bo na początku planowałem beczkę 20 litrów, ale później zmieniłem koncepcje. O ile dobrze policzyłem to pojemność mojej beczki to około 211 litrów.
    gimak napisał:
    Jakby do tego dołożyć mały podest na kółkach i do beczki lać mniej wody, to urządzenie staje się przejezdne.
    No oczywiście. Ale lepiej zastosować coś mniejszego gabarytowo. Ja zastosowałem po prostu to co miałem pod ręką.
    vodiczka napisał:
    Domowe odkurzacze wodne są w ofercie producentów od wielu lat i działają.
    No niby tak. Ale jednak pył ze szlifowania gładzi jest bardzo drobny i byle jaki odkurzacz wodny może nie dać rady.
  • Poziom 38  
    Pan.Kropa napisał:
    No bo na początku planowałem beczkę 20 litrów

    Ja w swoim patencie, wykorzystałem wykorzystałem dwa pojemniki po farbach - 20 litrowy jako odpylacz wodny, a 10 litrowy jako odwadniacz.
    Miałem wtedy i mam jeszcze obecnie odkurzacz "Wodnik" Zelmera, ale w tym wypadku mój patent był lepszy, ze względu na większą ilość wody w pojemniku i mniej kłopotliwy w użyciu niż Wodnik.