Witam serdecznie wszystkich użytkowników portalu.
Pierwsza moja wizyta, proszę w związku z tym o wyrozumiałość.
Mam problem związany z funkcjonowaniem mojego grzejnika marki NOIROT.
Problem ten zidentyfikowałem po remoncie mieszkania, i dwóch wizytach ekipy elektryków.
Niestety, problem nadal istnieje, a środków na finansowanie kolejnych wizyt specjalistów nie mam.
Przed kolejnym wezwaniem ekipy postanowiłem zwrócić się do specjalistów na forum.
Co stwierdziłem w dniu dzisiejszym? Otóż, utwierdzano mnie w przekonaniu, że mój grzejnik będzie działał. Niestety nie działa. Odczepiłem grzejnik od ściany i na "kostce" nie stwierdziłem napięcia (brak wskazania kontrolki).
W skrzynce elektrycznej znalazłem odpowiedni wyłącznik różnicowy, obok niego stycznik FAEL SM 221 01, i dalej właściwy wyłącznik nadprądowy oraz bezpiecznik. Nie zdziwiło mnie, iż na wejściu i wyjściu tego bezpiecznika panuje bezprąd (brak wskazania kontrolki).
Zdziwiło mnie zachowanie stycznika oraz sposób podłączenia okablowania.
Od wyłącznika różnicowego wychodzi jeden przewód, który podłączony jest do A1 stycznika, A2 natomiast podłączone jest do obudowy skrzynki elektrycznej. W numer 1 stycznika wpięty jest przewód zmierzający do kostki przy grzejniku. W numer 2 stycznika natomiast wpięto przewód zmierzający do właściwego bezpiecznika. Na wejściu ani na wyjściu nie ma napięcia.
Czy znajdzie się odważny aby starszemu człowiekowi wytłumaczyć o co chodzi?
Dlaczego ogrzewanie nie działa?
Dodam, iż w mojej skromnej kawalerce to jedyne źródło ciepła i że mam termostat EBERLE INSTAT2.
Dokonałem wymiany stycznika, jakkolwiek bez rezultatu. Podłączyłem tak jak było, i jest jak było - bez zmian, prądu nie ma.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników.
Krzysztof
Pierwsza moja wizyta, proszę w związku z tym o wyrozumiałość.
Mam problem związany z funkcjonowaniem mojego grzejnika marki NOIROT.
Problem ten zidentyfikowałem po remoncie mieszkania, i dwóch wizytach ekipy elektryków.
Niestety, problem nadal istnieje, a środków na finansowanie kolejnych wizyt specjalistów nie mam.
Przed kolejnym wezwaniem ekipy postanowiłem zwrócić się do specjalistów na forum.
Co stwierdziłem w dniu dzisiejszym? Otóż, utwierdzano mnie w przekonaniu, że mój grzejnik będzie działał. Niestety nie działa. Odczepiłem grzejnik od ściany i na "kostce" nie stwierdziłem napięcia (brak wskazania kontrolki).
W skrzynce elektrycznej znalazłem odpowiedni wyłącznik różnicowy, obok niego stycznik FAEL SM 221 01, i dalej właściwy wyłącznik nadprądowy oraz bezpiecznik. Nie zdziwiło mnie, iż na wejściu i wyjściu tego bezpiecznika panuje bezprąd (brak wskazania kontrolki).
Zdziwiło mnie zachowanie stycznika oraz sposób podłączenia okablowania.
Od wyłącznika różnicowego wychodzi jeden przewód, który podłączony jest do A1 stycznika, A2 natomiast podłączone jest do obudowy skrzynki elektrycznej. W numer 1 stycznika wpięty jest przewód zmierzający do kostki przy grzejniku. W numer 2 stycznika natomiast wpięto przewód zmierzający do właściwego bezpiecznika. Na wejściu ani na wyjściu nie ma napięcia.
Czy znajdzie się odważny aby starszemu człowiekowi wytłumaczyć o co chodzi?
Dlaczego ogrzewanie nie działa?
Dodam, iż w mojej skromnej kawalerce to jedyne źródło ciepła i że mam termostat EBERLE INSTAT2.
Dokonałem wymiany stycznika, jakkolwiek bez rezultatu. Podłączyłem tak jak było, i jest jak było - bez zmian, prądu nie ma.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników.
Krzysztof