wójtaszek napisał: Nie zwrotnice a filtry zwykle drugiego rzędu mające przede wszystkim zadanie usunięcia pasożytniczych w sygnale akustycznym częstotliwości modulacyjnej , w tym subharmonicznych.
Ty mówisz o wzmacniaczu impulsowym i jego filtrze wyjściowym, a ja mówię o kolumnie aktywnej z pasywną zwrotnicą, których na rynku jest mnóstwo bo są tanie w produkcji. Wzmacniacz mocy i filtracja jego częstotliwości "nośnej" to jedno, a podział pasma to drugie.
Wzmacniacz klasy D może przecież pracować z pasywną kolumną, a każda taka wielodrożna kolumna ma zwrotnicę pasywną. Projektant kolumny nie zastanawia się nad tym do jakiego wzmacniacza będzie ona podłączona - poprawnie zrobiona, ma działać prawidłowo z każdym.
Analogicznie wzmacniacze - tutaj też projektant nie określa jakie kolumny wolno do niego podłączyć. Ma być tak, by działało z każdą, zarówno z taką która ma jeden głośnik, jak i z trójdrożną mającą wewnątrz pasywną zwrotnicę.
wójtaszek napisał: Sam miałem na myśli profesjonalny sprzęt laboratoryjny z jakim miałem do czynienia w kilku pracowniach. Nie wiem czy sprzęt za 100000-500000 dolarów amerykańskich pracujący na transformatach Furiera jest w zasięgu amatora.
Taki sprzęt owszem, jest poza zasięgiem amatora, ale także jest poza zasięgiem większości producentów kolumn, czy głośników. Odrębną sprawą jest to, że taki sprzęt rzadko jest potrzebny.
wójtaszek napisał: Wpomniane układy pomiarowe w oparciu o zwykłą kartę PC są niczym innym jak precyzyjniejszym "wskaźnikiem neonowym" przy tego typu pomiarach laboratoryjnych. Ich nadrzędnym celem jest obszar pomiarów serwisowych.
Nieprawda, to są całkiem zaawansowane i w pełni wartościowe rozwiązania z których korzystają konstruktorzy zestawów głośnikowych.
Bez najmniejszych problemów można zmierzyć parametry TS głośników, czy charakterystyki częstotliwościowe i fazowe całych kolumn.
Takie CLIO pracuje w niejednej pracowni konstrukcyjnej nawet renomowanych marek. Sprzęt pomiarowy za pół bańki zielonych naprawdę nie jest niezbędny żeby skonstruować nawet bardzo dobrej jakości zestaw głośnikowy.
wójtaszek napisał: Oczywiście lepszy nawet taki niż żaden, ale przy jednostkowej realizacji również poza zasięgiem amatora ( dodatkowe koszta, suma sumarum przewyższające w całości koszt gotowego wyrobu dostępnego na rynku w przypadku takiej realizacji jak ta z tematu).
Nie zgodzę się - kartę dźwiękową w komputerze ma każdy, wystarczy tylko zainstalować oprogramowanie i podłączyć mikrofon. Jakie to są dodatkowe koszta?
Jak by ktoś chciał się tym zająć trochę poważniej, to kupi jakiś lepszy interfejs i mikrofon pomiarowy - to już są koszta. Taki zwykły amator, który chce zrobić sobie w miarę poprawnie kolumny może użyć nawet mikrofonu komputerowego - owszem, ideałem to on nie jest, ale i tak to ogromny skok w porównaniu z budową "na pałę".
Problem w tym, że nie wystarczy mieć sprzęt żeby zrobić kolumnę, bo wyniki pomiarów też trzeba umieć interpretować.
wójtaszek napisał: Co do rozwiązania aktywnego przecież podałem przykład gotowego układu w postaci kit AVT. Do tego tani kit wzmacniacza na jakimś małej mocy układzie TDA,LM, czy TEA.
Uwierz, że to rozwiązanie jest dalekie od ideału. Znacznie łatwiej opanować zwrotnicę pasywną, niż aktywną - szczególnie taką jak ten kit AVT.
Problemem są chociażby przesunięcia fazowe wynikające z wzajemnego ułożenia głośników względem siebie - pasywnie można to dość łatwo (choć niezbyt precyzyjnie) skorygować, natomiast w przypadku analogowej zwrotnicy aktywnej praktycznie nie da się tego skorygować. Od dawna już odchodzi się od analogowych rozwiązań właśnie dlatego że są kłopotliwe.
Dodatkowo rozwiązanie tego typu jak to z AVT ma jeszcze jedną wadę - małe możliwości modyfikacji. Łatwo jest zmodyfikować jedynie częstotliwość podziału, natomiast typ czy (w szczególności) rząd filtru to już kłopot.
Nie zawsze (a nawet powiedziałbym, że rzadko) się zdarza używać filtrów tego samego typu i tego samego rzędu. Dość zdarza się że dół trzeba odciąć np. 12dB filtrem Butterworth-a, a górę 18dB filtrem Linkwitz-Riley-a.
Filtrem pasywnym dość łatwo to zrobić (bo taką cewkę np. można odwinąć celem uzyskania odpowiedniej indukcyjności), w przypadku filtrów aktywnych prawie na pewno pojawi się problem z dostępnością wartości elementów, a rząd filtru to już w ogóle, bo trzeba dołożyć kolejne ogniwo czego na gotowej płytce się zrobić nie da.
Zapomnij o takich rozwiązaniach.

Dziś się to robi przy pomocy DSP, a amatorsko - pasywnie.
Autor tematu na początek powinien stłumić głośnik wysokotonowy o dobre 8dB, już to powinno dać odczuwalnie mniejszy poziom szumów i właściwie nic więcej na tym etapie zrobić nie jest w stanie.