Dzień dobry, prawie 12 letni komputer wyłącza się (nie resetuje, nie uruchamia ponownie).
Podaję parametry:
AMD Athlon 64 X2 Dual Core Processor 5200+ 2,70 GHz
4 GB RAM
Grafika: Gigabyte Radeon HD 2400 Pro 256MB
Zasilacz: Akyga 400 W
Dysk: WD 320 GB Sata 3,5
Od ok. 3 miesięcy komputer sam wyłącza się ok. raz na godzinę, raz na dwie godziny ...
Przeciążenie raczej nie ma na to wpływu bo czasami potrafi wyłączyć się tak po prostu nawet gdy nie jest włączony żaden program. Dla testów sam go przeciążałem (kilka kart w chromie z youtube Full HD w jednym momencie) i nie wyłączał się. Temperatury procesora i karty graficznej nie przekraczały 50 st. C przy przeciążeniach.
1. Na początku podejrzewałem zasilacz, który jest z "czarnej listy", ale to nie wina zasilacza bo podłączyłem inny (nie z "czarnej listy") i też się wyłączał.
2. To też nie wina karty graficznej, bo podobnie jak z zasilaczem wymieniłem na nową i dalej to samo.
3. To również nie wina Dysku. Podpiąłem nowy i to samo.
4. To nie wina gniazdka, ani listwy w pokoju bo podpinałem do innych i dalej to samo.
5. To nie wina systemu - to samo po formatowaniu przy windows 7 jak i 10.
Nie ma w środku kurzu. Ramy dobrze siedzą. Pasta na procesorze jest. Komputer zaniosłem do serwisu i podobno chodził tam kilka godzin i się nie wyłączył i zdaniem serwisanta wszystko jest ok. Skończyły mi się pomysły i wiedza co to może być. Pomocy.
Podaję parametry:
AMD Athlon 64 X2 Dual Core Processor 5200+ 2,70 GHz
4 GB RAM
Grafika: Gigabyte Radeon HD 2400 Pro 256MB
Zasilacz: Akyga 400 W
Dysk: WD 320 GB Sata 3,5
Od ok. 3 miesięcy komputer sam wyłącza się ok. raz na godzinę, raz na dwie godziny ...
Przeciążenie raczej nie ma na to wpływu bo czasami potrafi wyłączyć się tak po prostu nawet gdy nie jest włączony żaden program. Dla testów sam go przeciążałem (kilka kart w chromie z youtube Full HD w jednym momencie) i nie wyłączał się. Temperatury procesora i karty graficznej nie przekraczały 50 st. C przy przeciążeniach.
1. Na początku podejrzewałem zasilacz, który jest z "czarnej listy", ale to nie wina zasilacza bo podłączyłem inny (nie z "czarnej listy") i też się wyłączał.
2. To też nie wina karty graficznej, bo podobnie jak z zasilaczem wymieniłem na nową i dalej to samo.
3. To również nie wina Dysku. Podpiąłem nowy i to samo.
4. To nie wina gniazdka, ani listwy w pokoju bo podpinałem do innych i dalej to samo.
5. To nie wina systemu - to samo po formatowaniu przy windows 7 jak i 10.
Nie ma w środku kurzu. Ramy dobrze siedzą. Pasta na procesorze jest. Komputer zaniosłem do serwisu i podobno chodził tam kilka godzin i się nie wyłączył i zdaniem serwisanta wszystko jest ok. Skończyły mi się pomysły i wiedza co to może być. Pomocy.