Zibi690 napisał: chciałem coś zaproponować
Zibi690 napisał: Ja posiadam Sony MHC-V77DW juz od ponad roku i z tym głośnikem można juz robić imprezy. Jego zaletom jest mozliwoś parowania kolejnych głośników bezprzewodowo no i jakość dźwięku doskonała.
No, wybacz, ale jeśłi "Pełne dane techniczne i charakterystyka" tego wynalazku mają tak wyglądać jak w Twoim linku to już jest nieco podejrzane - ŻADNYCH wiarygodnych parametrów, a jedynie marketingowe nawijanie makaronu na uszy. Gdzie jest wiarygodna moc wyjściowa? Dynamika? Pasmo przenoszenia? Jakiekolwiek czułości może chociaż? Nie ma! Dowiadujemy się jedynie, że pobór mocy w trybie St-by nie przekracza 0,5W. A nawet ta informacja jest niewiarygodna bo w innym miejscu TEJ SAMEJ STRONY podane jest 0,3W.
Ja się czepiam? No, pewnie tak. Przecież to właśnie Ty masz ten sprzęt i własnymi uszami potrafisz ocenić jego fenomenalna jakość. Szkoda tylko, ze zapominasz o dwóch sprawach:
Pierwsza to to, że każdy jest zafascynowany tym co akurat ma - w myśl zasady "Każda sroczka SWÓJ ogonek chwali"...
Druga to to, że jak się nie zna, to uznaje że im więcej bełkotu w opisie (czyli czegoś czego nie do końca rozumie) tym lepiej. Tryby korekcji dźwięku... Co to niby jest? Czym niby różni się tryb "muzyka" od "fiesta"? Ze swojej strony powiem, ze jeśłi cokolwiek ma tego typu efekty wbudowane na stałe (do wywołania odpowiednim klawiszem) to znaczy, że normalna regulacja barwy by się nie sprawdziła; bo, np. podbijając basy można szybko przeciążyć wzmacniacz. A tak - sztucznie wyolbrzymia się to co można by stworzyć efekciarsko brzmiący dźwięk. Gdybyś miał okazję porównać naprawdę dobry sprzęt z tym czymś - miałbyś być może inne zdanie - tak się składa, ze w swoim życiu słuchałem niejednej kolumny, niejednego wzmacniacza, nie jednej wieży i wydaje mi się, że wiem jak powinien sprzęt grać, a jakie sztucznie wywoływane efektu mogą jedynie imitować jakość - jak w w/wym sprzęcie np. funkcja "Mega bass"...
Poza tym (i chyba to najważniejsze) temat powstał w dziale traktującym o ESTRADZIE a nie o przydomowych potupajkach, czy 12 urodzinach Zdzisia. O ile na potupajki i szpanowanie 12 latkom (a i to nie wszystkim!) tego typu sprzęt jak ten przez Ciebie proponowany jeszcze by uszedł, to na pewno nie na estradzie. A do słuchania muzyki w domu??? Tym bardziej nie.
To, że coś ma jakieś kolorowe migające lamki, świeci się jak psu, a przy tym posiada dużo zer po pierwszej cyfrze w ulotce reklamowej wcale nie oznacza, że jest godny polecenia.
Życzę Ci więc Drogi Kolego więcej pokory dla siebie samego i obiektywizmu w ferowaniu wyroków...A przede wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku!