Jakie jest maksymalne napięcie zasilania tanich modułów ładowania Li-Ion, takich jak TP4056 i podobne płytki 2S?
Moduł z TP4056 zasilaj najlepiej 5 V z USB; według dokumentacji jego dopuszczalne napięcie wejściowe to 8 V, a wyższe napięcie tylko zwiększa straty i grzanie układu, choć praktycznie testowano jeszcze pracę 1S przy 6,5 V [#17685030][#17654511][#17652380] Druga pokazana płytka nie jest klasyczną ładowarką, tylko układem BMS/zabezpieczenia 2S, więc nie ma dla niej prostego „maksymalnego napięcia zasilania” jak dla TP4056 [#17654511][#17655023] Pakiet 2S trzeba ładować źródłem CC/CV o napięciu wyższym niż 8,4 V, a sam układ zabezpieczający odcina ogniwa przy progach OVC/OVD ustawionych wyżej niż napięcie pełnego naładowania, zwykle ok. 4,27–4,30 V na ogniwo [#17655023][#17655207]
Wersji na jedno ogniwo (1S) próbowałem do 6.5V. dDziała bez zarzutu, jednak nagrzewa się bardziej. Kończy ładowanie przy osiągnięciu przez ogniwo napięcia 4.20V.
Wersja 2S nie wiem.
Pierwszy układ należy zasilać zgodnie z dokumentacją:
https://dlnmh9ip6v2uc.cloudfront.net/datasheets/Prototyping/TP4056.pdf układ jest regulatorem liniowym więc im wyższe napięcie zasilające tym większa moc strat czyli większe nagrzewanie układu, jak napisał poprzednik.
Drugi układ niemal na pewno nie jest ładowarką ale sprzętowym układem zabezpieczającym, dokładnie można to ustalić po zapoznaniu się z budową tego układu, dokumentacją użytych podzespołów, itd.
Drugi układ jest również ładowarką z układem zabezpieczającym. Proszę zwrócić uwagę na fotce - oddzielne punkty zasilające i akumulatorów.
Nic z tego faktu nie wynika, układ zabezpieczający 2S ma trzy linie do baterii i dwie do "świata zewnętrznego". Na pierwszy rzut oka ten mały układ jest detektorem a te cztery duże to mosfet-y, z których zbudowany jest klucz odcinający baterię w sytuacji alarmowej. Nie widać na tej płytce niczego, co mogłoby być jakąkolwiek ładowarką.
BMS nie ma zadania ładować ogniw, on je tylko monitoruje podczas ładowania. Samego BMS'a zasila się źródłem prądowym. BMS monitoruje tylko sam proces ładowania.
Panowie z tego co tak czytam to wychodzi że powinienem pomyśleć jeszcze o ładowarce a przecież jeśli rozbierze się jakiś sprzęt to przy akumulatorze nie ma nic poza płytką która ma kilka centymetrów długości i pół centymetra szerokości, elementów tam za dużo nie ma a jednak ładuje, zabezpiecza przed nadmiernym ładowaniem jak i rozładowaniem.
Coś mie tu nie pasi .
Panowie z tego co tak czytam to wychodzi że powinienem pomyśleć jeszcze o ładowarce a przecież jeśli rozbierze się jakiś sprzęt to przy akumulatorze nie ma nic poza płytką która ma kilka centymetrów długości i pół centymetra szerokości, elementów tam za dużo nie ma a jednak ładuje, zabezpiecza przed nadmiernym ładowaniem jak i rozładowaniem.
Coś mie tu nie pasi .
Ta mała płytka to jest układ typu hardware secondary protection, to jest ostatnia linia obrony ogniw gdy wszystko inne zawiedzie: BMS się zawiesi, ładowarka zgłupieje i co tam jeszcze.
W urządzeniach, o których mówisz, ładowarka może być w innym miejscu. Dla baterii 2S (lub więcej) przydatna będzie ładowarka z rzetelną funkcją balansowania.
Nie masz niestety racji.
Po pierwsze jest na rynku jakieś pomieszanie z poplątaniem związane z nazewnictwem. Skrót BMS w normalnym nazewnictwie oznacza Battery Management System - zazwyczaj dość rozbudowany system, który "pilnuje" całej baterii "w kupie" oraz wszystkich ogniw z osobna, potrafi wyliczać SOC, SOH, rezystancję wewnętrzną ogniw, zapisywać dane, statystyki, itd, dość często realizuje funkcję balansowania ogniw: aktywną albo nie. Czasami zawiera ładowarkę a czasami nie, tak czy siak steruje ładowarką po to żeby prawidłowo realizować funkcję balansowania.
Zazwyczaj w skład BMS nie wchodzi sprzętowy układ zabezpieczający - chodzi po prostu o banalną redundancję.
Ładowarka ogniw Li - Ion musi pracować w trybie CC - CV, jeżeli wspomnianą płytkę będziesz zasilał źródłem prądowym, będzie ona odłączała baterię na sprzętowym zabezpieczeniu OVC, może istotnie spaść żywotność któregoś ogniwa (albo kilku), sprzętowe zabezpieczenie może odłączać baterię incydentalnie a nie notorycznie.
No, a jeśli ładowarka to urządzenie służące do ładownia akumulatora i składa się z zasilacza i ewentualnie układu regulującego parametry ładowania, to i TP4560 i BMS są częścią odpowiadającą za ładowanie. Różnica polega na tym, że BMS wymaga zasilacza z ograniczeniem prądu ładowania i napięciem wyższym niż napięcie ładowanej baterii a TP musi mieć zasilacz z konkretnym napięciem i prądem wyjściowym wyższym niż prąd ładowania akumulatora. Tak bez zbędnych komplikacji i gimnastyki w nazewnictwie.
to i TP4560 i BMS są częścią odpowiadającą za ładowanie
Otóż nic właśnie, TP4056 jest specjalistycznym układem "CC / CV linear charger" i za ładowanie jest odpowiedzialny wyłącznie on, o ile nie ulegnie on uszkodzeniu to sprzętowy układ zabezpieczający "nawet nie piśnie".
BC109B napisał:
BMS wymaga zasilacza z ograniczeniem prądu ładowania i napięciem wyższym niż napięcie ładowanej baterii
Niestety nie, jeżeli zasilacz nie uzyska fazy CV to sprzętowy układ zabezpieczający odetnie ładowanie gdy napięcie na którymś ogniwie osiągnie OVC dla układu zabezpieczającego, zazwyczaj jest to absolute maximum voltage dla ogniwa, jeżeli za każdym razem będzie to jedno i to samo ogniwo - jego trwałość może znacznie spaść.
Sprzętowy układ zabezpieczający jest po to żeby odciąć baterię, powiedzmy kilka razy w całym czasie jej życia a nie przy każdym ładowaniu, to samo zresztą dotyczy rozładowania.
No to bms odcina ogniwa czy nie odcina? Bo tak drepczemy w miejscu. Bateria o napięciu 10V podłączona do BMS jakiego zasilacza wymaga? 4.2V czy 10V? Dla uproszczenia ładujemy ogniwa niezabezpieczone.
No to bms odcina ogniwa czy nie odcina? Bo tak drepczemy w miejscu. Bateria o napięciu 10V podłączona do BMS jakiego zasilacza wymaga? 4.2V czy 10V? Dla uproszczenia ładujemy ogniwa niezabezpieczone.
Bardzo Cię przepraszam ale obawiam się, że w ogóle tego nie rozumiesz.
W miarę typowe ogniwo Li - Ion może mieć maksymalne napięcie równe 4.2 V. Do tego napięcia "dopasowane" są specjalistyczne układy ładowania, które są źródłami prądowymi o maksymalnym napięciu wyjściowym 4.2 V, z jakąś tolerancją rzecz jasna. Kiedy napięcie wyjściowe, będące również napięciem ogniwa, osiągnie wspomniane 4.2 V, ładowarka monitoruje prąd wyjściowy i gdy osiągnie on "dość małą" wartość, na przykład 10 % albo 5 % wartości nominalnej, kończy ładowanie, uznając, że ogniwo uzyskało 100 % SOC. Ponieważ ogniwa Li - Ion są dość wrażliwe na przeładowanie i zbyt głębokie rozładowanie, stosuje się dodatkowe, nadmiarowe sprzętowe układy zabezpieczające, które są "ostatnią linią obrony" ogniw. Wyobraź sobie, że Twoja ładowarka uległa uszkodzeniu i zamiast napięcia 4.2 V podaje na przykład 6.5 V, tak przeładowane ogniwo albo eksploduje albo w najlepszym wypadku ulegnie nieodwracalnemu uszkodzeniu, po to właśnie jest ten sprzętowy układ zabezpieczający. Jest dość oczywiste, że ten układ nie może mieć detektora ustawionego dokładnie na wartość 4.2 V bo wtedy to napięcie interferowałoby z wyjściowym napięciem ładowarki (choćby ze względu na tolerancje) i powodowałoby jakieś niekontrolowane wyłączenia ładowarki. Zwyczajowo napięcie progowe sprzętowego układu zabezpieczającego jest na poziomie 4.27 - 4.30 V. Tak duże napięcie jest już graniczne dla ogniw, jeżeli wyłączenia przy tym napięciu są bardzo rzadkie (awaria ładowarki) to ogniwom to niezbyt przeszkadza, jeżeli takie wyłączenia są przy każdym ładowaniu to trwałość ogniw może bardzo istotnie spaść. Krótko mówiąc, sprzętowy układ zabezpieczający powinien odcinać baterię jak najrzadziej, najlepiej nigdy a nie za każdym razem.
To samo zresztą dotyczy dolnego progu napięcia, należy odcinać obciążenie wcześniej niż zrobi to sprzętowy układ zabezpieczający, chyba że ma zawyżone napięcie detekcji OVD.
I nie żaden BMS ale hardware secondary protection.
Co do napięcia zasilania / ładowania gotowego pakietu musi ono być równe, lub wyższe sumie napięć w pełni naładowanych ogniw, czyli dla pakietu 3S czyli 3*4,2V= 12,6V należy ładować ładowarką o napięciu 13V wzwyż. Ktoś zapyta ale jakie bezpieczne maksymalne napięcie mogę podać na moduł? Otórz sprawa po testach paru modułów BMS wygląda w skrócie tak: im wyższe napięcie to moduł BMS zaczyna ładować nie jednostajnie a impulsowo. Dlatego napięcie może być średnio większe od znamionowego o ok. 5V (przy 1-2S) do 10V (<2s). span="">
. Źródłow cytatu Link O taką informację mi chodziło. A koledzy - jeden drwił, drugi bajki pisał o zabezpieczeniach ogniw.
Witam
Wiem że są święta i na stole jest i bigos...ale
Rozkręciłem aku. nie markowej wkrętarki i co !!! ano mała płytka parę elementów jak zwał ją to zwał czy BMS czy inne cudo.
Do ładowania aku. jest najnormalniejszy zasilacz,żadna tam dedykowana ładowarka Li-Ion.na niej pisze że czas ładowania to max 4 h i to wszystko.
I jak to ogarnąć
Może bateria twojej wkrętarki jest złożona z akumulatorów niklowo kadmowych? W takim wypadku nie opłaca się kontrolować stanu poszczególnych ogniw, bo one po przeładowaniu nie wybuchają.
Czyli podsumowując to co pisze na stronie tej drugiej "ładowarki"
"Układ elektroniczny, który zabezpiecza akumulatory przed rozładowaniem i jest jednocześnie ładowarką. Pozwala na zbudowanie pakietu, nie wymagającego specjalnych ładowarek do ładowania. Moduł nie przeładuje i nie rozładuje ogniw ponad normy. Dzięki niemu mamy możliwość utrzymania akumulatora w jak najlepszej kondycji przez długi czas."
jest bzdurą, akumulatory będą nie jako ładowane, rozładowywane ale do wyższych i niższych napięć niż zostały zaprojektowane?
Napięcia które są podane na stronie czyli "4.25 - 4.35v" pokrywały by się z tym co napisał
krzysiek_krm napisał:
Zwyczajowo napięcie progowe sprzętowego układu zabezpieczającego jest na poziomie 4.27 - 4.30 V.
Dziwi mnie tylko że to co pisałem wcześniej
krzychu.m napisał:
przy akumulatorze nie ma nic poza płytką która ma kilka centymetrów długości i pół centymetra szerokości, elementów tam za dużo nie ma a jednak ładuje, zabezpiecza przed nadmiernym ładowaniem jak i rozładowaniem.
to samo pisze kolega kalkomania. O ile jeszcze mógł bym to przeżyć w lampach które są ładowane solarami, na akumulatorze jest tylko ta mała płytka i nic więcej (taki sprzęt miałem na myśłi) to trafił mi się tablet gdzie też przy aku jest tylko ta mała płytka a od niej idą kable do płyty głównej, nawiasem mówić najprawdopodobniej padła bateria - przypadek
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3531774.html Co do samego tematu czyli napięcia to w pierwszym z nich jest
Co do napięcia zasilania / ładowania gotowego pakietu musi ono być równe, lub wyższe sumie napięć w pełni naładowanych ogniw, czyli dla pakietu 3S czyli 3*4,2V= 12,6V należy ładować ładowarką o napięciu 13V wzwyż. Ktoś zapyta ale jakie bezpieczne maksymalne napięcie mogę podać na moduł? Otórz sprawa po testach paru modułów BMS wygląda w skrócie tak: im wyższe napięcie to moduł BMS zaczyna ładować nie jednostajnie a impulsowo. Dlatego napięcie może być średnio większe od znamionowego o ok. 5V (przy 1-2S) do 10V (<2s). span="">
. Źródłow cytatu Link O taką informację mi chodziło. A koledzy - jeden drwił, drugi bajki pisał o zabezpieczeniach ogniw.
Poczytaj trochę o ładowaniu ogniw Li - Ion, o ile pamiętam jeden z naszych kolegów z elektrody napisał (przetłumaczył) cykl artykułów o tych ogniwach, dowiesz się po co są potrzebne poszczególne tryby ładowania: CC, CV oraz ewentualnie Trickle Charge.
Wspomniany przez Ciebie artykuł to jest w znacznej części bełkot, niestety. Przy takim ładowaniu nie ma możliwości uzyskania trybu CV, który jest potrzebny podczas ładowania ogniw. Takie ładowanie będzie kończone z powodu odcięcia całej baterii z powodu detekcji OVC na którymś z ogniw, próg tej detekcji jest nieco zawyżony w stosunku do maksymalnego dopuszczalnego napięcia ogniwa, musi taki być żeby nie odcinać ładowania kiedy jeszcze musi się odbywać. Jeżeli takie odcinanie odbywa się bardzo rzadko - nie jest to problem, jeżeli odbywa się przy każdym ładowaniu - obniża trwałość ogniw. Autor tego artykułu powinien przeprowadzić testy na reprezentatywnej liczbie baterii i porównać pojemności ogniw ładowanych prawidłowo oraz jego sposobem po (na przykład) 300, 500, itd. cyklach, mógłby się naprawdę zdziwić.
kalkomania napisał:
Rozkręciłem aku. nie markowej wkrętarki i co !!! ano mała płytka parę elementów jak zwał ją to zwał czy BMS czy inne cudo.
Do ładowania aku. jest najnormalniejszy zasilacz,żadna tam dedykowana ładowarka Li-Ion.na niej pisze że czas ładowania to max 4 h i to wszystko.
To raczej jest słaby argument, różne współczesne urządzenia robione są "po taniości" a czasami nawet celowo niezgodnie z zasadami sztuki, słyszałeś może o telewizorach znanej marki, w których ktoś "zupełnie przypadkowo i niechcący" umieścił wrażliwe na temperaturę kondensatory elektrolityczne w pobliżu gorącego radiatora - ot, ciekawostka.
krzychu.m napisał:
Układ elektroniczny, który zabezpiecza akumulatory przed rozładowaniem i jest jednocześnie ładowarką.
Taki układ "niby jest" ładowarką - w pewnym momencie odcina baterię od zasilacza, tyle że durną i bezsensowną, albo nie wykorzystuje pełnej pojemności ogniw (można obniżyć napięcie odcięcia) albo skraca żywotność ogniw (odcina za każdym razem przy zbyt wysokim napięciu).
krzychu.m napisał:
Napięcia które są podane na stronie czyli "4.25 - 4.35v" pokrywały by się z tym co napisał
Te napięcia (oraz napięcia odcięcia OVD) też sprzedawcy podają bez sensu bo chyba nie mają na ten temat żadnej wiedzy. To wcale nie oznacza od - do, te układy zabezpieczające pod wspólną główną nazwą produkowane są w wielu różnych wariantach, które mają sprzętowo ustawione różne kombinacje napięć OVC i OVD, żeby jak najlepiej dopasować je do różnych modeli ogniw, to znaczy jeden wariant ma 4.25 V, inny 4.30 V, jeszcze inny 4.35 V, itd.
CC/CV to po to aby wycisnąć/wcisnąć na maxa poj.ogniwa.
Pytanko: ładujemy ogniwo do 4.15V prądem powiedzmy 1A aż do końca czyli do osiągnięcia tych 4.15V,żadnego obniżania prądu..no i co się stanie
Pytanko: ładujemy ogniwo do 4.15V prądem powiedzmy 1A aż do końca czyli do osiągnięcia tych 4.15V,żadnego obniżania prądu..no i co się stanie
Moim zdaniem tak się nie da.
Albo będzie to regulator, który ustawi na wyjściu 4.15 V - prąd ładowania będzie malał, albo będzie to źródło prądowe, które musi mieć potencjalnie wyższe napięcie wyjściowe - wówczas napięcie ogniwa będzie rosło, aż do "jakiegoś" odłączenia.
Podłączyłem tą drugą ładowarkę, zasiliłem 9V z początku pobierało ok 0,5A, potem ok 0,4A a potem było coś na styl ładowania impulsowego. Akumulatory naładowało do ok 4,05V więc trochę słabo się to sprawuje.
A co powiecie na temat ładowania w taki sposób. Mamy akumulator rozładowany do 3,5 V i od razu podpinamy napięcie 4,2. Jak to zniesie akumulator, nie skróci to jego życia?
A co powiecie na temat ładowania w taki sposób. Mamy akumulator rozładowany do 3,5 V i od razu podpinamy napięcie 4,2. Jak to zniesie akumulator, nie skróci to jego życia?
Zastanów się proszę przez chwilę.
Różnica napięć wynosi 4.2 V - 3.5 V = 0.7 V, a "po drodze" jest tylko stosunkowo mała rezystancja wewnętrzna ogniwa oraz równie mała rezystancja wyjściowa zasilacza, popłynie ogromny prąd i coś złego z tego wyniknie.
Nie bardzo wiem po co te kombinacje, ceny ładowarek w sumie na kolana nie rzucają.
Nie no prąd był by ograniczany, chodzi mi tu tylko o to czy akumulator nie będzie cierpiał jak od razu podepnie się maksymalne napięcie. Co do kombinacji to dlatego że chce je ładować przez panel. I jak się okazało to jak się do tej drugiej ładowarki podepnie napięcie wyższe o ok 0,5 V niż suma napięć na obu akumulatorach to proces ładowania zostaje przerwany.
Nie no prąd był by ograniczany, chodzi mi tu tylko o to czy akumulator nie będzie cierpiał jak od razu podepnie się maksymalne napięcie.
No to właśnie "wymyśliłeś" ładowarkę CC (Constant Current), ze względu na ograniczenie prądu, o napięciu "będzie decydowało" ogniwo, pozostaje Ci jeszcze dołożyć układ detekcji spadku natężenia prądu po osiągnięciu napięcia 4.2 V i masz porządną ładowarkę CC / CV.
✨ W dyskusji poruszono maksymalne napięcie zasilania dla ładowarek Li-Ion, w tym układów TP4056 oraz BMS. Użytkownicy wymieniają doświadczenia z ładowaniem ogniw, wskazując, że typowe ogniwo Li-Ion ma maksymalne napięcie 4.2 V. Zwracają uwagę na różnice między ładowarkami a systemami zarządzania bateriami (BMS), które nie ładują ogniw, lecz monitorują ich stan. Podkreślają znaczenie stosowania odpowiednich układów zabezpieczających przed przeładowaniem oraz konieczność używania ładowarek z funkcją balansowania dla pakietów 2S. Wskazano również na problemy związane z ładowaniem ogniw w warunkach, gdy jednocześnie są one zasilane przez inne urządzenia, co może prowadzić do ich uszkodzenia. Wygenerowane przez model językowy.