Witam
Panowie ratujcie bo już nie mam sił i pomysłów. W kotłowni zainstalowany piec Defro Optima 15kW ze sterownikiem st28 pid i zaworem 4 drogowym. Temperatura na kotle około 65 stopni. Komin czyszczony wraz z piecem średnio 2 razy w miesiącu. Przez ostatnich 6 lat kupowałem węgiel z kopalni Marcel i było super. W tym roku w kotłowni mam jakieś cyrki. W piecu centymetr smoły, lepiku, jak otworze drzwiczki smoła zaczyna się spalać i z pieca na kotłownie wydostaje się czarny gęsty dym jakbym palił oponami. Jak piec pracuje to co jakiś czas "bucha" dymem z drzwiczek, klap do czyszczenia czy komina. Średni zasyp węglem to około 10cm nad poziom żaru. Nawet palenie z temperaturą 90 -95 stopni nie pomaga. Co robic, kominiarz już był tydzień temu i sprawdzał komin. Wszystko ok. Jest pierwsza w nocy . Przed napisaniem tego postu było tak źle że wyciągałem cały żar z pieca.
Panowie ratujcie bo już nie mam sił i pomysłów. W kotłowni zainstalowany piec Defro Optima 15kW ze sterownikiem st28 pid i zaworem 4 drogowym. Temperatura na kotle około 65 stopni. Komin czyszczony wraz z piecem średnio 2 razy w miesiącu. Przez ostatnich 6 lat kupowałem węgiel z kopalni Marcel i było super. W tym roku w kotłowni mam jakieś cyrki. W piecu centymetr smoły, lepiku, jak otworze drzwiczki smoła zaczyna się spalać i z pieca na kotłownie wydostaje się czarny gęsty dym jakbym palił oponami. Jak piec pracuje to co jakiś czas "bucha" dymem z drzwiczek, klap do czyszczenia czy komina. Średni zasyp węglem to około 10cm nad poziom żaru. Nawet palenie z temperaturą 90 -95 stopni nie pomaga. Co robic, kominiarz już był tydzień temu i sprawdzał komin. Wszystko ok. Jest pierwsza w nocy . Przed napisaniem tego postu było tak źle że wyciągałem cały żar z pieca.