Witam Forumowiczów
Problem dotyczy detectora fazer 777 ( omawiany typek ma ok 2-mcy od daty zakupu). Do ostatniej niedzieli działał bezproblemowo pod każdym względem. W poniedziałek wchodzę do garażu i słyszę jakiś cichy pisk........ , kilka min szukania, a to "Fazer". Pomyślałem, że to przez niskie temperatury w ostatnim czasie, a że garaż mam nie ogrzewany to zabrałem "żółtego szukacza" do domu, wyciągnąłem baterie i zostawiłem w ciepłym miejscu. Wczoraj tj. wtorek włożyłem baterię i wszystko działa. Testowałem na 220V i na bateriach, aż po ok 30 min ponownie to samo. Po raz kolejny wyciągnięte baterie na 1 dobę i dziś znowu to samo. Ktoś miał podobny przypadek?
P.S. szukałem w necie odnośnie w/w i tylko same instrukcje albo opisy działania
P.S.2. Paragonu "dowodu zakupu" nie posiadam. 100% został w sklepie albo wylądował w koszu...... Mój błąd
Będę wdzięczny za info
Problem dotyczy detectora fazer 777 ( omawiany typek ma ok 2-mcy od daty zakupu). Do ostatniej niedzieli działał bezproblemowo pod każdym względem. W poniedziałek wchodzę do garażu i słyszę jakiś cichy pisk........ , kilka min szukania, a to "Fazer". Pomyślałem, że to przez niskie temperatury w ostatnim czasie, a że garaż mam nie ogrzewany to zabrałem "żółtego szukacza" do domu, wyciągnąłem baterie i zostawiłem w ciepłym miejscu. Wczoraj tj. wtorek włożyłem baterię i wszystko działa. Testowałem na 220V i na bateriach, aż po ok 30 min ponownie to samo. Po raz kolejny wyciągnięte baterie na 1 dobę i dziś znowu to samo. Ktoś miał podobny przypadek?
P.S. szukałem w necie odnośnie w/w i tylko same instrukcje albo opisy działania
P.S.2. Paragonu "dowodu zakupu" nie posiadam. 100% został w sklepie albo wylądował w koszu...... Mój błąd
Będę wdzięczny za info