Od pewnego czasu stosowałem zamienniki oryginalnych pojemników z tuszem, ostatnio Accura, nie było problemów. Teraz zakupiłem nano-kartridże z samoresetującym czipem (zdjęcie obok) z możliwością wielokrotnego napełniania oraz tusz InkTec Premium (dolne zdjęcie) i pojawił się problem.
Napełniłem pojemnik PGI-5, pozostałe pojemniki Accura były jeszcze pełne, więc zostały w głowicy. Przy próbie czyszczenia głowic brak było wydruku z pojemnika PG-5, pozostałe kolory wydrukowały wzór. W czasie pracy dawał się niekiedy słyszeć dziwny dźwięk, jakby krótkie zasysanie.
Dziś chciałem wyjąć ten nowy nano-kartridż, włączyłem drukarkę, usłyszałem działanie mechanizmu i znów ten dziwny dźwięk. Drukarka nagle przestała działać, nie wysunęła głowicy, lampka kontrolna zgasła. Mimo wielu prób drukarka nie daje się ponownie włączyć. Być może mi się wydaje, ale mam wrażenie, że lekko czuć czymś zbliżonym do spalenizny.
Co mogło się stać, od czego zacząć sprawdzanie?
Napełniłem pojemnik PGI-5, pozostałe pojemniki Accura były jeszcze pełne, więc zostały w głowicy. Przy próbie czyszczenia głowic brak było wydruku z pojemnika PG-5, pozostałe kolory wydrukowały wzór. W czasie pracy dawał się niekiedy słyszeć dziwny dźwięk, jakby krótkie zasysanie.
Dziś chciałem wyjąć ten nowy nano-kartridż, włączyłem drukarkę, usłyszałem działanie mechanizmu i znów ten dziwny dźwięk. Drukarka nagle przestała działać, nie wysunęła głowicy, lampka kontrolna zgasła. Mimo wielu prób drukarka nie daje się ponownie włączyć. Być może mi się wydaje, ale mam wrażenie, że lekko czuć czymś zbliżonym do spalenizny.
Co mogło się stać, od czego zacząć sprawdzanie?