Witam serdecznie,
Kolega ostatnio wyciągnął z garażu stare, prawie 30 letnie Altusy 110.
Membrana w opłakanym stanie, guma naokoła nie istnieje.
Głośniki podłączyłem do własnego wzmacniacza i oba działają bez problemu. Żadnego charczenia ani nic podejrzanego.
Teraz pytanie do szanownych fachowców, czy wymiana samych membran wystarczy, czy lepiej nie ryzykować i kupić nowe głośniki? Obawiam się, że przy nowych membranach wyjdzie jakiś problem z cewkami czy zawieszeniem.
Dodam, że kolega ma sentyment i chciałby je odrestaurować, nie jest żadnym audiofilem, więc wystarczy, żeby grały i nie wydawały niepokojących dźwięków.
Z góry dziękuję za pomoc/poradę.
Pozdrawiam
Kolega ostatnio wyciągnął z garażu stare, prawie 30 letnie Altusy 110.
Membrana w opłakanym stanie, guma naokoła nie istnieje.
Głośniki podłączyłem do własnego wzmacniacza i oba działają bez problemu. Żadnego charczenia ani nic podejrzanego.
Teraz pytanie do szanownych fachowców, czy wymiana samych membran wystarczy, czy lepiej nie ryzykować i kupić nowe głośniki? Obawiam się, że przy nowych membranach wyjdzie jakiś problem z cewkami czy zawieszeniem.
Dodam, że kolega ma sentyment i chciałby je odrestaurować, nie jest żadnym audiofilem, więc wystarczy, żeby grały i nie wydawały niepokojących dźwięków.
Z góry dziękuję za pomoc/poradę.
Pozdrawiam