Mobali napisał: Miałem Renówkę, której pozbyłem się z powodu ciągłych drobnych awarii i kosztów serwisu.
Tu się zgodzę z kolega. W mojej rodzinie trochę przeszło tych samochodów o ile pierwsze 4 lata jeszcze jak cie mogę to pojeździ, o tyle im starsze tym więcej problemów, przede wszystkim elektronika tego auta jest do bani, mechanika tez nie na polskie drogi.
Tez zaproponowalbym
kowal011 napisał: Polecam citroena saxo
Ale muszę coś napisać jako, że już nie mieszkam w PL, więc doświadczenie z autami mam zupełnie inne. Pomijając już kwestie posiadania polskich aut Fiaty, polonezy, później jakaś tam Mazda 626, jakieś Volkswagen, jakiś tam Fiat i Opel, po przesiadce na Citroena, jakoś nie mogę się od tej marki uwolnić. Ale jak wspomniałem coś z doświadczenia. Zawsze kupowałem auta 4-letnie. O ile w PL, auta z przebiegiem deklarowanym na liczniku miały w granicach 100 tys. km, to nie pamiętam abym bez jakiejś poważniejszej awarii jeździł dłużej niż 1-2 lata od zakupu auta. Po mimo, że kilka było "od pierwszego właściciela" z "oryginalnym stanem licznika" to zawsze miałem problemy z autami. Odkąd siedzę za granicą, również kupuje 4-letnie, z tą różnicą, że ostatnie auto mam już 10 lat i zakupione z deklarowanym przebiegiem 105 tys km, dzisiaj 250 tys km i przez 150 tys. km bez żadnej awarii.
Po tym wstępie, polecę ci pewne autko, które jest większe od Saxo, ale bezpieczniejsze i wygodniejsze. To Citroen Xsara Picasso. Owszem musiałbyś trochę dołożyć. Ale szukaj jeśli chodzi o diesla to WYŁĄCZNIE 1.6 HDI (to jedyny silnik bez dodatków typu FAP i inne kosztowne upiększacze) Spalanie w granicach 4 L, autko praktycznie bezawaryjne. Jeśli chodzi o inne diesle, to z serwisu wiem, że nie mają już tak dobrej opinii a o benzyniakach nic nie napisze bo w Hiszpanii 85% aut to diesle.