jarek_lnx napisał: Słabą stroną LEDów w takiej obudowie zawsze była trudność w odprowadzaniu ciepła, byo to znaczące ograniczenie, nawet bez regulatora prądu, który wytraca jeszcze więcej ciepła niż struktura LED. Epoksyd słabo przewodzi ciepło, nóżki lepiej, ale są bardzo cienkie i długie, dlatego nie produkowano LEDów o większej mocy w takich obudowach.
W pełni podzielam Twoje spostrzeżenia. Bez możliwości szczególnie dobrego odprowadzenia ciepła ta konstrukcja jest bardzo podatna na uszkodzenia termiczne, jak wyraźnie pokazują doświadczenia autora wątku.
xyzay napisał: po ok 5h przestaje świecić.
Osobiście bym gorąco radził zamiast tych walk z zasilaczem i dociekań, zastosować w tym miejscu zwykłą LED 10mm i odpowiednio dobrany szeregowy opornik. Będzie mniej kłopotu i układ będzie o wiele odporniejszy na ewentualne skoki napięcia i co najważniejsze niezawodny.
Tym bardziej że w tych akurat warunkach, tzn. zasilania z zasilacza stabilizowanego (lub nawet mającego nieco mniej stałe napięcie), stosowanie LED z wewnętrznym stabilizatorem prądu, ma nikły, praktyczny sens, z powodu dodatkowych dużych trudności w jej zastosowaniu. Chodzi o to wydzielanie dużych ilości ciepła w sąsiedztwie czipu LED.