logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Xsara Picasso - uszkodzona sonda lambda po sprawdzeniu ciśnienia na cylindrach.

keseszel 21 Paź 2019 15:25 687 3
REKLAMA
  • #1 18231210
    keseszel
    Poziom 26  
    Posty: 4100
    Pomógł: 54
    Ocena: 558
    Witam.
    Zrobiłem sprawdzenie ciśnienia na cylindrach przyrządem. Potem na jednym z cylindrów próbę olejową. Założyłem cewkę i odpaliłem auto. Buchnęło konkretnymi spalinami. Całe podwórze zadymione. Kiedy przestało dymić okazało się, że pojawił się błąd sondy lambda. Chyba wtedy. Po wykasowaniu błąd pojawił się znowu. Kiedy wykręciłem sondy lambda okazało się, że obie są po prostu czarne, zasadzowane wręcz. Czy faktycznie zdarzyło się tak komuś po sprawdzeniu czy po prostu zbieg okoliczności?

    Na razie jeżdżę z taką usterką. Możliwe, że w najbliższym czasie spróbuję wyczyścić sondę z wierzchu lub wrzucić ją do myjki ultradźwiękowej i płynu. Nie mam specjalnej nadzieji, że przywrócę do żywych, bo czytałem, że rzadko to pomaga, ale muszę spróbować.
  • REKLAMA
  • #2 18231239
    decybel91
    Poziom 43  
    Posty: 8003
    Pomógł: 1022
    Ocena: 4219
    Dodatkowy olej tylko przyspieszył śmierć sondy. Skoro robiłeś takie test to znaczy że silnik nie spełniał już standardu ciśnienia? Ps ile tego oleju wlaleś 1/2 litra?
  • REKLAMA
  • #3 18231242
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27497
    Pomógł: 1404
    Ocena: 6409
    Ale jaki błąd jest od sondy, po prostu przejedź auto na obrotach o 4-5 tyś i tyle.
  • #4 18234232
    keseszel
    Poziom 26  
    Posty: 4100
    Pomógł: 54
    Ocena: 558
    Test ciśnienia był robiony by sprawdzić co pada w aucie. Brak mocy i długo sie rozpędza. Prędkość maxymalna jakieś 150 km, kiedyś potrafiła lecieć nawet 190. Za autem potrafi się pojawić czarna chmura dymu, zużywa olej. Od 9 lat jeżdżę na LPG, olej wymieniłem pewnie ze dwa razy, bo dolewalem na bieżąco. Sprawdziłem czy poszła uszczelka pod głowicą, było ok. Następna próba miała być ciśnienia, bo podejrzewałem, że pada mi też sprzęgło. Z tym pół litra przesadziłeś, wlałem może z max 50 ml, może mniej.

    Przegazowanie auta nic nie pomagało, nawet w tym przypadku szkoda mi było to próbować. Bez sensu. Nieraz jak mnie wkurzyło potrafiłem przegazowac ostro, a kontrolka i tak nie zgasła. A wykasować próbowałem po ELM. Aha, sprawdziłem co padło, ELM dawał info, że sonda, a dla mnie jest wiarygodny. Sprawdzone to jest. Jeżdżę więc jakieś 3 miesiące znowuż z kontrolką.
REKLAMA