Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Jaki prostownik warto kupić?

01 Gru 2019 12:10 1935 38
  • Pomocny dla użytkowników
    Chciałbym kupić na gwiazdkę prostownik, jako jeden z prezentów pod choinkę dla syna. Ważne aby był prosty a najlepiej bez mikroprocesora. Po prostu taki, który (jakby co) będę w stanie sam naprawić. Które ze spotykanych obecnie na rynku są w miarę dobre?
  • Poziom 5  
    Ja mam taki i jest bardzo fajny
    Prostownik CTEK MXS 5.0 56-998

    Wysokiej jakości prostownik CTEK MXS 5.0 powinien się znaleźć w ekwipunku każdego kierowcy. Sprawdzi się szczególnie zimą, kiedy niskie temperatury powodują problemy z akumulatorami w pojazdach i innym sprzęcie. Również wiosną pomoże uruchomić motorowe sprzęty rekreacyjne czy użytkowe, który stały nieużywane w czasie przerwy zimowej. Model jest przeznaczony do akumulatorów kwasowo-ołowiowych 12 V i pojemności 1,2-110 Ah.

    Cechy produktu:

    typ akumulatora: kwasowo-ołowiowy

    napięcie akumulatora: 12 V

    maksymalny prąd ładowania: 5 A

    pojemność ładowanego akumulatora 1,2-110 Ah

    napięcie zasilania: 220-240 V

    funkcje: 8-etapowy, automatyczny cykl ładowania, diagnoza akumulatora, ładowanie akumulatorów AGM, ładowanie podtrzymujące, regeneracja

    w zestawie: końcówka kabla do zainstalowania na stałe, końcówka kabla zakończona "krokodylkami", pokrowiec

    gwarancja: 5 lat
  • Moderator
    zybex napisał:
    Chciałbym kupić na gwiazdkę prostownik,

    przede wszystkim do czego on ma służyć? Ile syn ma lat? Czy to ma być produkt gotowy czy coś np. do składania?
  • Poziom 43  
    Idziesz kupujesz cokolwiek i dajesz, stopnia zaawansowania technologicznego twojego syna nie znamy. Dobry to Kulon 912, a prosty to Kulon 405
  • Pomocny dla użytkowników
    Syn ma 40 lat. Z elektrotechniką ma niewiele wspólnego. Jest ekonomistą i powiedzmy komputerowcem. Ma samochód typu SUV i jakiś spory akumulator (zapewne około 120Ah). Do tej pory, gdy miał mniejszy samochód używał z powodzeniem prostownika, który mu sam zrobiłem. Trafo TS50/11, dwie diody i amperomierz. Teraz wydaje mi się, że ten prostownik może mu nie wystarczać (jakby co). Interesuje mnie taki do maksymalnie 150 złotych. Ważna jest prostota obsługi i niezawodność.
  • Moderator
    Czyli może być każdy z maksymalnym prądem ładowania w zakresie 10 - 15 A. Jaki, to niestety nie wiem, wybór jest ogromny. Dla siebie zawsze robiłem i sądziłem, że może chodzi Ci o coś do majsterkowania.
  • Pomocny dla użytkowników
    krisss22 napisał:
    Ja mam taki i jest bardzo fajny
    Prostownik CTEK MXS 5.0 56-998

    Wolałbym coś takiego z tradycyjnym transformatorem. Te "kieszonkowe" jakoś do mnie nie przemawiają. Naprawiałem już 3 tego typu prostowniki z Lidla.
    Podoba mi się prostownik "Kukla" z amperomierzem i przełącznikiem obrotowym. Jest m.in. wersja 15A. Inny, polecany w jakimś temacie to prostownik firmy "Stef-Pol".
  • Poziom 43  
    Więc starczy ten co mam. Prostowniki to uzupełnienie. A nie że ma coś robić codziennie. A nader wszystko że ładować od zera.
  • Pomocny dla użytkowników
    Dziś w pewnym markecie wypatrzyłem taki prostownik.

    Jaki prostownik warto kupić?

    Prostownik 11A niemieckiej marki Absaar. Idealny do ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych 12 V od 25 Ah do 120 Ah.
    Prostownik jest bardzo łatwy w użyciu i bezpieczny dla akumulatora.
    Wytrzymała metalowa obudowa chroni prostownik przed uszkodzeniami mechanicznymi.
    Prąd wyjściowy jest bardzo stabilny. Posiada zabezpieczenie przed przeładowaniem oraz przeciw przepięciowe.
    Napięcie wejściowe: AC 220 V - 240 V / 50 Hz.
    Natężenie prądu (wyjściowe): maksymalnie 11 A
    Waga prostownika ok. 3.3 kg
  • Poziom 31  
    zybex napisał:
    Dziś w pewnym markecie wypatrzyłem taki prostownik.

    Jaki prostownik warto kupić?

    Prostownik 11A niemieckiej marki Absaar. Idealny do ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych 12 V od 25 Ah do 120 Ah.
    Prostownik jest bardzo łatwy w użyciu i bezpieczny dla akumulatora.
    Wytrzymała metalowa obudowa chroni prostownik przed uszkodzeniami mechanicznymi.
    Prąd wyjściowy jest bardzo stabilny. Posiada zabezpieczenie przed przeładowaniem oraz przeciw przepięciowe.
    Napięcie wejściowe: AC 220 V - 240 V / 50 Hz.
    Natężenie prądu (wyjściowe): maksymalnie 11 A
    Waga prostownika ok. 3.3 kg


    Szkoda, że już nie mam tego, którego otwierałem - bo bym Ci fotki "bebechów" zrobił a... podejrzewam, że to podobne.

    To co pamiętam:

    Transformator - tak na oko ( ale miedź chociaż ) nie pociągnie 10A przez dłuższy czas
    Mostek - jakiś chiński KBPC 50A przynitowany przez blachę alu do tylnej ścianki.
    Tyrystor - 10A

    I zarąbisty :D układ regulacji na 3 tranzystorach chyba.

    To w sumie działa ale ... tak z ręką na sercu to bym w prezencie swojemu Synkowi tego nie dał.

    Dla swoich - zrobiłem sam.
    Fakt, że miałem możliwość wykonania obudów w estetyczny sposób ale to już inna bajka.
  • Poziom 22  
    zybex napisał:
    Interesuje mnie taki do maksymalnie 150 złotych. Ważna jest prostota obsługi i niezawodność.


    Jak już taki kupisz to go przetestuj czy naładuje aku czy tylko go podładuje.
    Jeśli zrobi gęstość elektrolitu 1,26-1,28g/cm3 też taki chętnie zakupię.
    Pozdrawiam.

    Dodano po 4 [minuty]:

    krisss22 napisał:
    Ja mam taki i jest bardzo fajny
    Prostownik CTEK MXS 5.0 56-998

    Czy to urządzenie rzeczywiście robi gęstość elektrolitu na właściwym poziomie ?.
    Jak długo ładowałeś akumulator ? o jakiej pojemności ?.
  • Moderator
    Interno napisał:

    Czy to urządzenie rzeczywiście robi gęstość elektrolitu na właściwym poziomie ?.

    Co wg Ciebie oznacza "robić gęstość elektrolitu"? Bo to, że gęstość elektrolitu zmienia się w trakcie ładowania to ja wiem. Ale nie wiem jak prostownik ma tę gęstość elektrolitu "zrobić". I jak jedne prostowniki mogą ją "zrobić" a w inne wątpisz.
  • Pomocny dla użytkowników
    Niestety (póki co) nie uzyskałem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi i prostownika na prezent już raczej nie kupię. Czasu jest coraz mniej, a święta tuż tuż. Pozostanie zatem tradycyjnie piżama i jakieś tam łakocie. :|
  • Moderator
    zybex napisał:
    Niestety (póki co) nie uzyskałem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi i prostownika na prezent nie kupię.

    Bo to jest tak proste (nomen omen) urządzenie, iż nie rozumiem czego oczekujesz. Dla mnie np. ważne byłoby tylko prostowanie na pełnym mostku, posiadanie regulacji prądu ładowania oraz istnienie amperomierza do kontroli tegoż prądu. I nic więcej, gdyż prostownika używam rzadko i wyłącznie w celu doładowania akumulatora zimą w aucie.
    Ktoś inny jednak uzna takie wymagania za prymitywne, gdyż np. chciałby mieć możliwość pracy w trybie "podłącz i zapomnij", z elektroniką chroniącą akumulator przed przeładowaniem, z trybem rozładowywania itp. Ale nic po wodotryskach jeśli użytkownikiem ma być ktoś, kto nie ma o tym pojęcia. Dlatego takie prezenty to się kupuje w porozumieniu z obdarowywanym. Bo nawet gdy się postarasz i Tobie wszystko będzie pasować, to jemu już niekoniecznie.
  • Poziom 21  
    Prostownik do akumulatora to najprostsza rzecz na świecie. Mocne trafo, dwie Mocne diody i Grube przewody. To wszystko czego akumulatorowi do szczęścia potrzeba.
    Ekonomia doprowadziła do uszczuplenia tych trzech rzeczy.
  • Poziom 22  
    retrofood napisał:
    Interno napisał:

    Czy to urządzenie rzeczywiście robi gęstość elektrolitu na właściwym poziomie ?.

    Co wg Ciebie oznacza "robić gęstość elektrolitu"? Bo to, że gęstość elektrolitu zmienia się w trakcie ładowania to ja wiem. Ale nie wiem jak prostownik ma tę gęstość elektrolitu "zrobić". I jak jedne prostowniki mogą ją "zrobić" a w inne wątpisz.

    Uważam, że znakomita większość prostowników-ładowarek tylko doładowuje akumulator czyli na klemach napięcie jest ale gęstość elektrolitu jest na poziomie 1, 20-1,25 g/cm3 nawet po 24 godzinach ładowania co świadczy o tym, że aku nadal jest nie doładowane.
    Za ten stan odpowiada napięcie jakie podaje urządzenie 14,5- 15,5 V to za mało aby zrobić gęstość elektrolitu a co a tym idzie aby aku było naładowane.
    Potrzebne jest napięcie powyżej 16V czasem nawet dochodzi do 17V ale oczywiście w końcowej fazie ładowania aku przy zmniejszającym się natężeniu prądu kiedy następuje wysycenie elektrolitu do jego pożądanej gęstości 1,27-1,28 g/cm3.
  • Pomocny dla użytkowników
    retrofood napisał:

    Bo to jest tak proste (nomen omen) urządzenie, iż nie rozumiem czego oczekujesz.

    Oczekuję, że prostownik ma mieć tradycyjny transformator, mostek, amperomierz i płynną regulację prądu. Jakby miał dodatkowo zabezpieczenie przed mylnym podłączeniem i ewentualnie zwarciem, to też dobrze. Jeszcze mimo wszystko rozważam zakup prostownika Kukla 15A, mimo że niektórzy go krytykują. Teraz jest w sprzedaż nowy model na rok 2020. Napisałem nawet do producenta w tej sprawie z zapytaniem czym charakteryzuje się ten nowy model. Ciekawe czy dostanę odpowiedź.
  • Poziom 22  
    zybex napisał:
    Niestety (póki co) nie uzyskałem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi i prostownika na prezent już raczej nie kupię. Czasu jest coraz mniej, a święta tuż tuż. Pozostanie zatem tradycyjnie piżama i jakieś tam łakocie. :|

    Mógłbym coś polecić tak na przyszłość ale kwota potrzebna to 6000/8000 rubli i ktoś dla Ciebie zakupi w Rosji lub Ukraina, Białoruś prostownik Kulon u nas Polsce to wydatek prawie 700 zł.
    W cenie 150 zł raczej nie znajdziesz nic godnego polecenia.
    Ja przez znajomego elektronika będę przerabiał-tuningował zakupiony prostownik dla jego solidnych bebechów i obudowy, koszt tego co trzeba do niego dołożyć to praca i dodatkowe części.

    Dodano po 7 [minuty]:

    zybex napisał:

    Jeszcze mimo wszystko rozważam zakup prostownika Kukla 15A, mimo że niektórzy go krytykują. Teraz jest w sprzedaż nowy model na rok 2020. Napisałem nawet do producenta w tej sprawie z zapytaniem czym charakteryzuje się ten nowy model. Ciekawe czy dostanę odpowiedź.

    Niestety używałem ten prostownik i nie sprawdził się, zwróciłem sprzedawcy w ramach gwarancji.
    Ciekawe co w nim poprawiono na tyle aby rzeczywiście dał rade tak jak to deklaruje producent, człowiek co to firmuje zna się na rzeczy wiec jest to możliwe.
  • Pomocny dla użytkowników
    Akurat mój siostrzeniec ma prostownik Kukli i nie narzeka a często ładuje akumulatory, bo wymienia je na nowe jak już całkiem padną w przeciwieństwie do mojego syna, który jak tylko akumulator odmawia posłuszeństwa to wstawia samochód do warsztatu i tam mu fachowo wymieniają.
  • Moderator
    Interno napisał:

    Uważam, że znakomita większość prostowników-ładowarek tylko doładowuje akumulator czyli na klemach napięcie jest ale gęstość elektrolitu jest na poziomie 1, 20-1,25 g/cm3 nawet po 24 godzinach ładowania co świadczy o tym, że aku nadal jest nie doładowane.

    Gęstość elektrolitu na poziomie 1,20 g/cm³ pod koniec ładowania oznacza, że wyrzucić trzeba akumulator a nie prostownik. Słyszałeś, że gdzieś dzwonili, ale gdzie to raczej nie wiesz.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Interno napisał:

    Za ten stan odpowiada napięcie jakie podaje urządzenie 14,5- 15,5 V to za mało aby zrobić gęstość elektrolitu a co a tym idzie aby aku było naładowane.
    Potrzebne jest napięcie powyżej 16V czasem nawet dochodzi do 17V ale oczywiście w końcowej fazie ładowania aku przy zmniejszającym się natężeniu prądu kiedy następuje wysycenie elektrolitu do jego pożądanej gęstości 1,27-1,28 g/cm3.

    Pooglądaj sobie krzywą ładowania i nie opowiadaj bajek.

    Jaki prostownik warto kupić?
  • Poziom 22  
    zybex napisał:
    Akurat mój siostrzeniec ma prostownik Kukli i nie narzeka a często ładuje akumulatory,...

    Miałem to urządzenie 15A na przełomie 2018/2019 rok, co pamiętam z moich tamtych doświadczeń.
    Urządzenie podawało nie więcej jak 10 A a wiec aku 100 Ah powinien ładować 10-12-14 godzin nic z tego po ustawieniu pokrętła na max. czyli 10A ładowarka strajkowała poprzez wyłącznie się, chyba zabezpieczenia przed przegrzaniem się ładowarki zadziałały.
    Ustawiłem pokrętło ładowarki na mniej coś ok. 50-70% mocy ale wtedy ampery prądu ładowania poszły na ok.4-5A czyli połowa poprzedniego prądu ładowania co przełożyło się na to, że aku 100 Ah ładowało się 60 godzin a inny aku 70 lub 74 Ah 48 godzin !!!!.
    Ładowarka podaje napięcie 16V w połowie czasów ładowania ciężko mi to było dokładnie uchwycić kontrolowałem aku co 2-4 godziny, nie mam profesjonalnych urządzeń.
    Zrobiła też gęstość elektrolitu ale czas tego procesu poraża.
    Tak, że ja jej nie kupię chyba, że Pan Kukla poprawił podawany prąd na te 10A i zabezpieczenia ładowarki jej nie wyłączą.
  • Pomocny dla użytkowników
    Według mnie, to gdy akumulator rano odmówi posłuszeństwa, to powinno wystarczyć w miarę krótkie ładowanie aby móc uruchomić samochód. Moja ładowarka własnej roboty (trafo 50VA z telewizora Neptun, diody i nic poza tym) dawała nie raz radę. Wystarczyło ładować czasem tylko pół godziny (ale aby było pewniej to 1 - 2 godzin) i samochód odpalał. Potem prostownik do bagażnika i w drogę. To naprawdę sytuacje sporadyczne. Ktoś kto ma jakiś warsztat, to wiadomo, że powinien mieć coś znacznie lepszego, nawet z funkcją rozruchu.
  • Moderator
    Interno napisał:

    Ustawiłem pokrętło ładowarki na mniej coś ok. 50-70% mocy ale wtedy ampery prądu ładowania poszły na ok.4-5A czyli połowa poprzedniego prądu ładowania co przełożyło się na to, że aku 100 Ah ładowało się 60 godzin a inny aku 70 lub 74 Ah 48 godzin !!!!.

    Prąd ładowania zależy przede wszystkim od stanu akumulatora, oznaczenia na prostowniku są orientacyjne. Czyli zarzut bezpodstawny.
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:

    Prąd ładowania zależy przede wszystkim od stanu akumulatora, oznaczenia na prostowniku są orientacyjne. Czyli zarzut bezpodstawny.

    Prąd ładowania zależy od napięcia.........
    Im większe różnica potencjału ty większy prąd.
  • Moderator
    zybex napisał:
    Według mnie, to gdy akumulator rano odmówi posłuszeństwa, to powinno wystarczyć w miarę krótkie ładowanie aby móc uruchomić samochód.
    I dokładnie tak jest. Mnie w mrozy wystarcza samo podłączenie prostownika (najprostszy model, z prądem fabrycznym w granicach 8 A) aby nie dopuścić do padu napięcia w chwili załączania rozrusznika. Auto odpala wtedy od razu, bez czekania.
    zybex napisał:
    Potem prostownik do bagażnika i w drogę. To naprawdę sytuacje sporadyczne. Ktoś kto ma jakiś warsztat, to wiadomo, że powinien mieć coś znacznie lepszego, nawet z funkcją rozruchu.

    Podzielam Twój pogląd. Żeby korzystać z bardziej złożonych funkcji to trzeba je rozumieć.
  • Poziom 43  
    zybex napisał:
    Ktoś kto ma jakiś warsztat, to wiadomo, że powinien mieć coś znacznie lepszego, nawet z funkcją rozruchu.

    Rozruchu to dobry do naszego starego traktora. W nowych autach czy ciągnikach uwalisz elektronikę........
  • Moderator
    kkknc napisał:
    retrofood napisał:

    Prąd ładowania zależy przede wszystkim od stanu akumulatora, oznaczenia na prostowniku są orientacyjne. Czyli zarzut bezpodstawny.

    Prąd ładowania zależy od napięcia.........
    Im większe różnica potencjału ty większy prąd.

    Wyobraź sobie, że znam prawo Ohma. Ale prostownik jest przeznaczony do ładowania różnych akumulatorów, więc oznaczenia wielkości prądu ładowania przy jego pokrętle regulacyjnym są tylko orientacyjne, bo nie wiadomo co jest na wyjściu przyłączone, czyli jaki opór (wewnętrzny) przyłączasz.
  • Poziom 22  
    retrofood napisał:

    1. Gęstość elektrolitu na poziomie 1,20 g/cm³ pod koniec ładowania oznacza, że wyrzucić trzeba akumulator a nie prostownik.

    2. Pooglądaj sobie krzywą ładowania i nie opowiadaj bajek.


    1. Śmiem twierdzić, że znakomita większość pseudo ładowarek-prostowników na rynku nie jest w stanie zrobić większej gęstości elektrolitu niż 1,20-1,25 g/cm3.
    2. Poproszę o drugą krzywą na osi pionowej A.
  • Moderator
    Interno napisał:

    1. Śmiem twierdzić, że znakomita większość pseudo ładowarek-prostowników na rynku nie jest w stanie zrobić większej gęstości elektrolitu niż 1,20-1,25 g/cm3.
    2. Poproszę o drugą krzywą na osi pionowej A.

    1. Żaden prostownik nie "robi" gęstości elektrolitu, wyrzuć takie pojęcie z głowy.
    2. Se poszukaj. A na tej krzywej którą ja wstawiłem odczytaj wielkość napięcia przy której następuje gazowanie, czyli rozkład wody i porównaj z tym, co reklamujesz dla akumulatorów samochodowych o budowie zamkniętej.

    Nie masz pojęcia o eksploatacji akumulatorów, trzeba to jasno stwierdzić.