logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Długie terminy napraw samochodów, czy to już norma?

Majster_Wilczek 21 Sty 2020 16:58 16344 44
REKLAMA
  • #1 18417888
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Witam,
    takie pytanko jakie są Wasze spostrzeżenia odnośnie terminów napraw, tzn klient zostawia auto i ustalanie z nim terminu naprawy tak?
    Czy bywa tak że auto musi zostać dłużej?
    Kontaktuje się z Wami mechanik co i jak i dlaczego dłużej?

    Czy ktoś miał sytuację tzw obiecanki - będzie na "piątek" popołudniu gotowe auto a się okazuje że cisza nawet w poniedziałek?

    Bo mam drugi raz taką sytuację z innym warsztatem ze leci 3ci dzień i zero kontaktu z mechanikiem, tzn ja nie dzwoniłem ale podobno nie "popędza się "majstra i zamiast do piątku to nawet do wtorku zdaje się auta gotowego nie będzie.
    Co o tym sądzicie?
    Dodam tylko że to nie jest remont silnika także termin się odwleka nie wiadomo dlaczego a mechanik nie kontaktuje się, (pomimo zapewnień.)
  • REKLAMA
  • #2 18417995
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1459
    Miałem jednego takiego majstra. Po incydencie z niedokręconą sprężarką klimatyzacji, która podczas jazdy się urwała i wisząc na wężach spadła na układ kierowniczy faceta pożegnałem środkowym palcem.

    Teraz mam innego mechanika, fakt - jest do niego kolejka, ale pilnuje terminów. Jeśli dziś się z nim umówię na 3 lutego, godzinę 10:00, to nie muszę się przypominać. Jeśli powie że potrzebuje trzech dni, to 6 lutego mogę jechać w ciemno po auto, a zdarzy się, że i 5-go po południu zadzwoni i powie że zrobione. No i o części nie muszę się martwić. Sam już dobiera na tyle szybciej, żeby samochód nie musiał czekać.
  • REKLAMA
  • #3 18418047
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    No właśnie w moim przypadku części były dostarczone i poza może płynem to wszystko było pod ręką.
    Mnie zastanawia jednak inna sprawą, w moim przypadku była mowa o piątku (do końca dnia), mamy wtorek 19:00 wieczór i zero kontaktu.
    Fakt nie dzwoniłem ale czekam cierpliwie i teraz dlaczego mechanik nie dzwoni
    - niedbalstwo, nie szanuje klienta i robi inne auta?
    - naprawa się przedłużyła a on nie czuje potrzeby by poinformować?
    - coś się wymknęło spod kontroli i nie może postawić auta na nogi?

    No bo milczenie z jego strony gdy już jest dawno po umówionym terminie nie wróży nic dobrego raczej. A może po prostu jeszcze się za auto nie zabrał?
  • #4 18418382
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16170
    Pomógł: 2133
    Ocena: 1712
    Umowa była do:
    Majster_Wilczek napisał:
    piątku (do końca dnia)

    więc najpóźniej o 15 trza było do niego dzwonić z zapytaniem o której masz przyjechać po auto.
    Na pewno się z nim umówiłeś, że to on zadzwoni?

    Pozdrawiam.
  • #5 18418574
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Tak, ale myśmy się nie umawiali na konkretną godzinę, miał się odezwać.
    I cisza...a znasz mechanika któremu stoi ileś dób auto na parkingu i nie powiadamia klienta że gotowy do odbioru? :roll:
  • #6 18418593
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    U mnie terminy w granicach 2 tygodni.

    Ale wiadomo, że olej czy hamulce trzeba zrobić wcześniej bo nikt nie będzie czekać 2 tygodnie jak w weekend musi jechać albo jak klocków już 0.

    Z tym, że umawiam się tak, że klient zostawia auto na cały dzień, i w wolnej chwili jest robione.
    Jak coś nam się przesuwa to zawsze dzwonię.
  • #7 18418615
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16170
    Pomógł: 2133
    Ocena: 1712
    No to czekaj na telefon.
    :-)

    Pozdrawiam.
  • #8 18418622
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Majster_Wilczek napisał:

    I cisza...a znasz mechanika któremu stoi ileś dób auto na parkingu i nie powiadamia klienta że gotowy do odbioru? :roll:



    Większość, albo duża części tak robi.


    Odbierałem ostatnio silnik od szlifierza i przez telefon jak zapytałem czemu nikt nie dzwonił, że gotowe to usłyszałem "do nas klienci dzwonią się zapytać"
  • #9 18418663
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12666
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3369
    Ile razy robi się do 20 lub do 21 ponieważ dało się słowo że będzie na dzisiaj. A w ogóle co to za terminy na 3 lutego na 10:00. Ja robię 95 % od ręki tzn w tym samym dniu, przeszkodą może być tylko brak części. Mam znajomka mechanika, on też robi z dnia na dzień, wiadomo jakieś remonty skrzyń czy silników to dłużej.
    Jak to możliwe aby zaplanować jakąś robotę, nieraz z wymianą żarówki schodzi 2-3 minuty a innym razem pół godziny.
    Tak samo cena, raz ustalona nie ma prawa być zmieniona, po za wyjątkami.
    Ja znowu dzwonię za klientami aby to dziś zabrali auto ponieważ jest gotowe, po jaką cholerę mam brać za nie odpowiedzialność skoro jest już dobre.
  • REKLAMA
  • #10 18418664
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Ja z wieloma mechanikami miałem styczność i nigdy nie miałem sytuacji żeby ktoś nie zadzwonił.
    Tzn zdarzało się właśnie tak jak teraz, że długo się nie odzywałem, po czym jak zadzwoniłem to usłyszałem że sprawdzają bo jeszcze coś np z silnikiem nie gra, prosimy o cierpliwość że zadzwonią na koniec dnia.
    Ale nie tak że auto od 4 dni stoi i czemu Pan nie odbiera??...
    A taka sytuacja że się umawiałem i odbiór bez telefonu to chyba tylko zwykła wymiana oleju, gdzie mam graty i można przyjść na koniec dnia.

    Swoją droga mi kiedyś kuzyn mówił który miał kumpla mechanika- żeby nie dzwonić co 3h i popędzać bo majster wtedy się wkurza i może być jeszcze gorsze nastawienie.

    Ja jakoś nie wierzę w to że mechanik nie chce kasy za wykonaną robotę i cierpliwie czeka..


    Aleksander_01 napisał:
    Ile razy robi się do 20 lub do 21 ponieważ dało się słowo że będzie na dzisiaj. A w ogóle co to za terminy na 3 lutego na 10:00.

    Jasne, ale mi nawet nie o to chodzi, ja nie jestem wariatem, tylko po prostu irytuje mnie brak kontaktu, oddałeś swoją rzecz do naprawy i cisza..mechanik zapadł się jak kamień w wodę, zapisywał nr tel, a teraz zniknął.
    I dlatego tak zwlekam bo myślę sobie że może coś się przesunęło itd no ale 4 dni to chyba jakieś nieporozumienie?
  • #11 18418689
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Aleksander_01 napisał:
    A w ogóle co to za terminy na 3 lutego na 10:00. Ja robię 95 % od ręki tzn w tym samym dniu,


    Podziwiam, i nie jestem w stanie sobie wyobrazić ile osób musiał bym zatrudnić żeby to wykonać.... (jest nas trzech na tą chwile i trzy stanowiska)
  • #12 18418705
    prosiak_wej
    Poziom 39  
    Posty: 5273
    Pomógł: 501
    Ocena: 1459
    Aleksander_01 napisał:
    A w ogóle co to za terminy na 3 lutego na 10:00.


    Podana data i godzina są tylko przykładowe a wszelkie podobieństwo do rzeczywistych terminów jest przypadkowe i niezamierzone :)
  • REKLAMA
  • #13 18418757
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12666
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3369
    szymitsu21 napisał:
    Aleksander_01 napisał:
    A w ogóle co to za terminy na 3 lutego na 10:00. Ja robię 95 % od ręki tzn w tym samym dniu,


    Podziwiam, i nie jestem w stanie sobie wyobrazić ile osób musiał bym zatrudnić żeby to wykonać.... (jest nas trzech na tą chwile i trzy stanowiska)

    Robię razem z synem, nieraz za dzień przerabiamy 15 do 18 samochodów, a 10 to na luzaku (robimy tylko elektrykę i elektronikę).
    Wszystko zależy od sposobu organizacji pracy, wiadomości. O, przykład dosłownie sprzed kilku godzin. Seat Ibiza 2003 coś z chłodzeniem/ogrzewaniem. Klient mówi że już był w innym warsztacie i nie mogą połączyć się komputerem z silniczkiem sterującym "ciepło-zimno". Diagnoza 5 s (słownie: pięć sekund), w tym samochodzie nie ma silniczka sterującego tylko linka. Demontaż panela i urwane cięgno. A ja uwielbiam takie usterki - mam prawie nieograniczone pole do wysokości rachunku, a jak się klient burzy to "co pan chcesz ? Przecież byłeś pan w warsztacie".

    Nieraz klient chce być przy naprawie, raczej odradzam ale jak się uprze to niech czeka. Biorę się za jego samochód, w tym czasie podjeżdża inny z czymś drobnym, więc robię drobnicę itd itp. Mija kilka godzin klienta (który czeka) samochód jest gotowy i on mówi - "ja myślałem że pan będzie robił tylko mój samochód a pan w tym czasie robi pięć na raz". Mam kilka odpowiedzi na takie insynuacje
    1. Panie połóż pan 500 na stół i powiedz "proszę robić tylko mój"
    2. Panie jak pan myślisz po co ja otworzyłem warsztat ?
    -No, żeby samochody naprawiać.
    -NIE, po to żeby zarobić, a naprawa to drugorzędna sprawa
    I jeszcze wiele innych, jedne do śmiechu drugie do płaczu (klienta).
    Ile razy skurw...wałem klienta. i co, dalej przyjeżdżają. "Mnie potrzebny klient który będzie zadowolony i mi zapłaci tyle ile zechcę, a jak panu za drogo to niech mi pan tu więcej nie przyjeżdża".
    Na jednego opiepszonego dziesięciu innych przynosi alkohol w podzięce.
  • #14 18419221
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3675
    Pomógł: 286
    Ocena: 654
    Ja ze swoim mechanikiem mam 3 tryby pracy :)
    1. Prace zaplanowane - oleje, filtry, przeglądy "okresowe", niekrytyczne awarie w stylu - łożysko szumi, trzeba będzie zrobić
    - Umawiam się na konkretny dzień, zostawiam auto rano w drodze do pracy (i kontynuuję zbiorkomem), o ile nic nie wyjdzie w trakcie (np. przewody hamulcowe do zmiany przy okazji robienia klocków, trzeba poczekać na części) to jest do odbioru po południu tego samego dnia (i odbieram wracając z pracy), jeśli trzeba czekać na części - to następnego dnia (też po południu)
    2. Prace niezaplanowane - np. pęknięta sprężyna zawieszenia, samochodem jeździć nie wolno, ale nie planuję żadnego wyjazdu więc mogę poczekać
    - Zostawiam im auto bez zapowiedzi, do odbioru jest w ciągu tygodnia bo w tym czasie zdążą znaleźć lukę żeby zrobić wszystko jak trzeba
    3. Prace pilne, niezaplanowane - np. kontrolka check engine w przeddzień wyjazdu na wakacje
    - Zostawiam im auto bez zapowiedzi, o ile są w stanie zrobić na miejscu to takie krytyczne sytuacje obsługują, jeśli nie - deklarują termin albo (w moim wypadku) potwierdzają, że można jechać bo nie powinno się nic stać

    Czuję się profesjonalnie obsłużony :)
  • #15 18419277
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12666
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3369
    Jak ktoś przyjeżdża na komputer to rzucam wszystko i już robię diagnostykę. Przecież to są najlepsze pieniądze.
  • #16 18419291
    hindoos
    Poziom 36  
    Posty: 3675
    Pomógł: 286
    Ocena: 654
    Widzisz, ja za odczyt błędów nie zapłaciłem ani grosza, a po powrocie z wakacji odstawiłem auto na wymianę świec w celu usunięcia błędu i pozbycia się trybu awaryjnego :)
  • #17 18419447
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Aleksander_01 napisał:
    (robimy tylko elektrykę i elektronikę).


    No to inna sprawa, u nas ja robią elektrykę i mechanikę czasami a chłopaki tylko mechanikę. Ale robimy wszystko od kapitalek po zawieszenia.


    Aleksander_01 napisał:
    Jak ktoś przyjeżdża na komputer to rzucam wszystko i już robię diagnostykę. Przecież to są najlepsze pieniądze.



    A to u mnie niema takiego czegoś, albo czeka albo jedzie dalej, każdy jest tak samo ważny i nie rzucam jednego dla drugiego.




    Długie terminy napraw samochodów, czy to już norma? Długie terminy napraw samochodów, czy to już norma?
  • #18 18419469
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    U mnie niestety pojawił się najgorszy scenariusz - mechanik nie odbiera tel.
    Czyli tak jak myślałem jakieś kombinacje, albo auto jeszcze nie ruszone albo jakiś inny problem.
    Także jak widać nie każdy jest super profesjonalistą i kuleje podstawowa obsługa klienta.

    Szkoda, mechanik z polecenia ale teraz same kłopoty tylko...
  • #19 18419486
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Majster_Wilczek napisał:
    Szkoda, mechanik z polecenia ale teraz same kłopoty tylko...



    Na razie nie skazuj go na porażkę, wszystko mogło się wydarzyć.
  • #20 18419613
    Machetereal
    Poziom 13  
    Posty: 78
    Pomógł: 9
    Ocena: 12
    Co tu się zastanawiać, trzeba zadzwonić i się dowiedzieć co jest grane że auto miało być na piątek a do wtorku cisza. Ja bym już w piątek go dusił a najpóźniej w poniedziałek. Niestety w naszym kraju to norma że jeśli się nie odezwiesz to zostaniesz olany. Nie musisz przecież od razu na niego z "gębą " wyskakiwać za spóźnienie tylko grzecznie (żeby się czasami nie obraził:) zapytać skąd taki poślizg.
  • #21 18419623
    Majster_Wilczek
    Poziom 5  
    Posty: 30
    Ocena: 2
    Tylko pytanie gdzie zadzwonić? chyba do Pana Boga skoro nie odbiera..
    Będę musiał tam jechać extra, no bo nie mam jak się dobić.

    A co do reszty u nas w kraju kuleje obsługa klienta i ma charakter wschodni, na zachodzie raczej nie jest to do pomyślenia.
    U nas jedynie jak są serwisy z pracownikami w biurze to trzymają poziom pod tym względem, z naprawami różnie ale dzwonią zawsze, natomiast prywatne firmy to bardzo często pomimo nawet dobrej fachowości poziom obsługi jest poniżej normy.
  • #22 18419667
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12666
    Pomógł: 1155
    Ocena: 3369
    Nie rozumie pojęcia nie oddzwonienia do klienta po naprawie, telefony za darmo, klient kasę przyniesie, to o co chodzi.

    Kiedyś firma robiła mi płot i podjazd do podwórka z kostki. Właściciel codziennie przychodził i doglądał postępu robót i pracowników. I nadszedł dzień zapłaty za robotę. Przychodzi majster i mówi żeby jemu zapłacić, ja mu na to że chyba żartuje, umawiałem się z szefem i tylko jemu mogę dać kasę. Rozmowa trwała chwilę i się troszku podk..wiłem i powiedziałem - "to co on curva w więzieniu siedzi że nie może zadzwonić". Jak się okazało to szefo nie strzymał prośb o podwyżkę i tak pracownikowi przyłożył rurką w głowę że .... ten umarł po kilku dniach. Tak że różne są przypadki.
  • #23 18419831
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17729
    Pomógł: 1574
    Ocena: 6630
    Ja zawsze biore numer i dzwonię ew. daje wizytówke i mówie kiedy atakować. Szacunek wzajemny musi być
  • #24 18419871
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #25 18420416
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #26 18420429
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #27 18420516
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Bieda z nędzą napisał:
    Zamiast narzekać na terminy to zastanówcie się czy sami jesteście fair; bo nic tak nie wkurza jak klient który jest umówiony i go nie ma. Jeden na 100 zadzwoni uprzedzić, że coś tam mu wypadło i go nie będzie; reszta ma to gdzieś. Czemu klient olewator to zło? Bo blokuje czas który można by poświęcić komuś innemu.



    Nie można ludzi szufladkować... Osobiście u mnie ludzie bardzo często dają znać.
    Druga sprawa mi w ogóle nie przeszkadza jak ktoś nie przyjedzie bo i tak dziesiaciu innych czeka..
  • #28 18420898
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #29 18420913
    szymitsu21
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3702
    Pomógł: 342
    Ocena: 1291
    Bieda z nędzą napisał:
    Mam sprzętu tyle, że na trzech taczkach byś nie wywiózł. NIE MA u mnie "potrzebuję się podpiąć pod komputer". Nie ma, bo klient myśli, że na ekranie będzie "do wymiany jest to i to, czekaj sprawdzę czy jest to na allegro i zobaczę gdzie jest najtaniej". Jak mam podpinać i odczytać mu błąd, zrobić mu wydruk i skasować 4 dychy na wpięcie; zrobić coś co i tak mu guzik pomoże to wole mu to zrobić za darmo; bo czasami dam się przekonać na podpicie. Masz wydruk, masz za darmo, bo na tą kartkę papieru A4 mnie stać; ale żadnych pytań. Chciałeś pod komputer- masz. A stało się tak po tym, jak klient zrobił i sprawę w sadzie, bo diagnozowałem mu "kłompterowo" samochód i nie poinformowałem go, że ma pasek rozrządu do wymiany



    Oj prawda, sama prawda i tylko prawda....
  • #30 18420916
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 42  
    Posty: 7010
    Pomógł: 622
    Ocena: 2103
    U mojego mechaniora ( moich- rodzinny interes) czeka się 3 tygodnie na planowe roboty, awarie nagłe są ogarniane od ręki w miarę możliwości. Diagnostyka darmowa, wliczona za ogólną usługę, ogólnie pomagamy sobie w obie strony, jak trzeba nagłej pomocy z zakresu elektryki, alarmu, czy napędu do bramy itd. Mam spory zapas części elektronicznych i czasem ratuję jakimś MOSFETem czy innym przy naprawie elektroniki samochodowej.
    Ogólnie naprawy aut to dziś takie niespodzianki i trudne do przewidzenia problemy, które przeciągają naprawę nieraz o kilka dni, osobiście nie wierzę w idealne terminy co do godziny, chyba, że ktoś tylko olej filtry i klocki wymienia.
    Sam prowadzę działalność w szeroko pojętej branży instalacyjnej i zawsze brakuje mi jednego dnia w tygodniu pomimo zaplanowania grafika. Są roboty planowe na 2 tygodnie jak elektryka w budynku i są równolegle inne jak awarie. Ale telefon odbieram i nie lubię, gdy tego inni nie robią wykonując jakieś usługi.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem długich terminów napraw samochodów, które stają się coraz bardziej powszechne. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami związanymi z brakiem kontaktu ze strony mechaników oraz opóźnieniami w realizacji napraw. Wiele osób zauważa, że mechanicy często nie informują klientów o postępach, co prowadzi do frustracji. Wskazano na różnice w organizacji pracy w warsztatach, gdzie niektórzy mechanicy dotrzymują terminów i informują o statusie napraw, podczas gdy inni zaniedbują komunikację. Użytkownicy podkreślają znaczenie dobrej obsługi klienta oraz odpowiedzialności mechaników za informowanie o ewentualnych opóźnieniach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA