Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamStrumien swiadomosci swia napisał:Ja mam to na co dzień. Jak u was z tym?-2:30 i do końca the best.
......Samochód jest członkiem rodziny.......
.... na forum napisali, sąsiad jest taxówkarzem i wszystko wie........
T5 napisał:Ja mam to na co dzień. Jak u was z tym?
Motronic napisał:Najgorszą hadrą jest urzędniczyna co przewala tylko papierki ( i wydaje mu się, że kazda robota jest taka łatwa),
Strumien swiadomosci swia napisał:Są to rzadkie okazy ale są. Nie wyginęli jeszcze. Co prawda średnia wieku jest wysoka ale kilku znam. Tu szacunek dla nich. Do młodych nic nie mam ale za szybko robią się fachowcami- bez pokory dla siebie i tych którzy już to przerobili. Po kilku "młodych" pracuję sam - jak ktoś nie kocha tego co robi to niech to zostawi i znajdzie sobie jakieś hobby. (zbieractwo czy coś w tym stylu)To pytanie powinno być skierowane do zagranicznych fachowców, bo nie wieże ze jest w Polsce jakaś normalna enklawa ludzi na poziomie i z szacunkiem dla czyjejś pracy.
T5 napisał:jak ktoś nie kocha tego co robi to niech to zostawi i znajdzie sobie jakieś hobby
Strumien swiadomosci swia napisał:Już jeden wycinał pod blokiem.(sąsiadowi)Wracałem z imprezy akurat. Długo mu się facjata zrastała...Ponoc każdy g.... potrafi wyciąc kata
T5 napisał:
ociz napisał:Może łożyska i faktycznie były do wymiany , ale co ''chłopu'' zostało jak nie filozofowanie ''bo się nie da, bo naciągną'' . Są ludzie co się do błędu za h... nie przyznają.Najlepsze jak ktoś czegoś nie potrafi zrobić i mówi że się nie da. Tak ten z tymi łożyskami.
Motronic napisał:Zależy jak rozumieć słowo "opiniotwórcza", ale jeśli dosłownie to tak, TVN jest opiniotwórcza, najlepszy dowód że ten reportaż tu zaistniał i się o nim dyskutuje.Nie no, jak TVN uznajesz za stację opiniotwórczą to wybacz.
tzok napisał:Masz rację. Jak coś przyjmuje do naprawy i nie znam gościa to ciągnę go za język ile wlezie. Po kilkunastu pytaniach zaczynają się przyznawać co robili i jak. Ułatwia to diagnozę.Uważam, że w branży usługowej dobry kontakt z ludźmi to podstawa...
tzok napisał:A ja tego strasznie nie lubię jak kogoś nie znam. Stali klienci mogą- nie przeszkadza mi to.Niestety sam też jestem z tych co patrzą mechanikowi na ręce
tzok napisał:Często w warsztatach prostsze naprawy są powierzane praktykantom i często nikt ich nie pilnuje.
ociz napisał:A w ASO się tego nie boisz?
ociz napisał:Fiat mocno "ciśnie" swoje ASO i bardzo pilnuje zadowolenia klientów. Bywa, że dzwonią i proszą o opinię na temat jakości wykonanej usługi i samej obsługi. Często do załatwienia rzeczy niemożliwych wystarczy jeden telefon do centrali FAP i jakimś cudownym sposobem na następny dzień już się da zrobić. Puki co ASO do którego jeżdżę w jakiś brutalny sposób mnie nie okantowało i zawsze wszystko było na swoim miejscu, więc na razie im ufam.A w ASO się tego nie boisz?
T5 napisał:Ale jakoś trzeba tym stałym zostać, a chyba oczywiste, że najbardziej patrzę na ręce jak jadę do kogoś nowego, kogo nie znam. Jak jadę do swojego mechanika (i widzę, że akurat nie ma praktykantów) to zostawiam auto i wracam do domu... bo akurat wtedy nie czuję potrzeby stania i patrzenia co robi, za to jak ma komplet praktykantów, a sam siedzi w biurze i walczy z papierami/telefonami to wolę zostać.A ja tego strasznie nie lubię jak kogoś nie znam. Stali klienci mogą- nie przeszkadza mi to.
kajaba autoserwis napisał:Jeśli stara rzeczywiście była uszkodzona to nawet byłbym w stanie to zrozumieć. Być może taką ASO ma procedurę serwisową, że nie naprawiają tego typu podzespołów. Gdyby to było na gwarancji, to sądzę że klient by wręcz nalegał na wymianę, a nie naprawę. Gorzej jeśli serwis wymienia całkowicie sprawną część, a niestety i to się zdarza, zwłaszcza w ASO w firmowych autach. Dlatego też zdarza mi się prosić (z góry) o zwrot wymienionych podzespołów (na razie jeszcze ich nie znaczę, co niektórzy robią). To ich zniechęca do kombinowania.Dziś miałem klienta i trochę mi opowiadał jak oddają auta firmowe do ASO. Vw t5 2.5tdi łożysko w skrzyni. W serwisie powiedzieli że cała skrzynia do wymiany ( oczywiście się zgodzili) a starą już na ''a....ro'' mieli do wystawienia, tylko firma o zwrot poprosiła starej, okazało się że już była naprawiona i gotowa do wysyłki.
misiek-888 napisał:Ciekawe czy wogóle ma działalnośc.Inpa nie legal, a występy w tvn turbo wcale mu nie z chlebiają