Jeremi1974 napisał: Czy taki przedłużacz ma rację bytu w użytku domowym?
Taki produkt zawsze ma rację bytu, jednak nie widzę sensu ekonomicznego uruchomienia takiej produkcji. Możesz spróbować przeprowadzić badania rynku w tym zakresie (klienci, konkurenci), ale uważam, że będzie to tylko marnowanie czasu i pieniędzy. Nie będziesz w stanie konkurować z firmami, które wytwarzają tego typu produkty na masową skalę i posiadają już rozbudowane łańcuchy dystrybucji. Przepraszam za brutalne ostudzenie zapału, ale takie są realia...
Jeremi1974 napisał: Czy przewody muszą być cynowane/zaprawiane w tulejkę?
Akceptowalne jest i to i to, aczkolwiek "cynowanie" jest bardziej kłopotliwe. Lutowia nie może być zbyt wiele, gdyż końcówka przewodu może później "popłynąć". Zdecydowanie sugeruję stosowanie tulejek zaciskowych.
Jeremi1974 napisał: Może ktoś się orientuje czy taki wyrób musi przejść jakieś testy (jak to wygląda ze strony prawnej)?
Należałoby przeprowadzić badania w zakresie oceny zgodności z Dyrektywami LVD i RoHS i normami z nimi zharmonizowanymi: PN-IEC 60884-1:2006+A1:2009+A2:2016-01, PN-IEC 60884-2-7:2014-11+A1:2014-12 oraz PN-EN 50581:2013-03 lub zastępująca ją PN-EN IEC 63000:2019-01. Koszt kilka tysięcy złotych jeśli mówimy o badania w akredytowanym laboratorium. Możesz to również wykonać w laboratorium nieakredytowanym (powinno być trochę taniej). Na podstawie raportów z powyższych badań (zakończonych pozytywnymi wynikami) możesz wystawić Deklarację Zgodności CE. Oczywiście możesz także wspierać się dokumentacją dostawców komponentów do tych przedłużaczy, aczkolwiek w dzisiejszych czasach to ogromne ryzyko (tam gdzie pracuję przyjmuje się zasadę "nie ufaj nikomu"). Możesz także "pojechać" po bandzie i wystawić Deklarację Zgodności CE bez jakichkolwiek badań, na własną odpowiedzialność. Musisz się jednak liczyć z tym, że ciąży na Tobie nie tylko odpowiedzialność administracyjna ale również i
karna...
chudybyk napisał: Wtedy odpowiedzialność za zgodność rozkłada się również na laboratorium...
W żadnym wypadku. Każda dokumentacja badawcza laboratorium dokonującego oceny zgodności posiada magiczny zapis, iż wyniki badań odnoszą się wyłącznie do badanej próbki. Jeśli w toku produkcji wytwórca świadomie lub nieświadomie naruszy zgodność z badaną próbką (np. zastosuje tworzywo o niższej odporności mechanicznej) to sam odpowiada za ten wyrób. Lab jest czysty...
sebek3 napisał: Pomijając fakt wypuszczania na rynek kolejnej fali badziewia w postaci przedłużacza z przewodem 1,5 mm²..
Z całym szacunkiem, ale jakiego badziewia? Rozmawiamy tutaj o max. 2 m długości przedłużaczach do zastosowań domowych. Kolega
@Jeremi1974 i tak podchodzi do tematu z lekkim zapasem, bo zgodnie z normą PN-IEC 60884-2-7:2014-11+A1:2014-12 ten przedłużacz, jeśli nie będzie dłuższy niż 2m a deklarowane maksymalne obciążenie będzie wynosiło max. 16A, może być wykonany z przewodu 3×1.0mm2 (z wyjątkiem wyrobów klasy I na rynkach DE i FI).