logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Produkcja przedłużaczy - strona techniczna i prawna

Jeremi1974 21 Lut 2020 02:24 3138 19
  • #1 18483778
    Jeremi1974
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Ocena: 1
    Witam.
    Kiedyś wpadł mi do głowy pomysł aby zająć się produkcją przedłużaczy, na małą skalę tak aby sprzedawać na przykład do jakiejś pobliskiej hurtowni.
    Załóżmy, że chciałbym robić przedłużacze dwu metrowe, przewód OMY3x1.5, listwa z trzema gniazdami, wtyczka do gniazdka samodzielnie nakładana (bez przewodów z zalaną wtyczką).
    I teraz pytania:
    Czy taki przedłużacz ma rację bytu w użytku domowym?
    Czy przewody muszą być cynowane/zaprawiane w tulejkę?
    Może ktoś się orientuje czy taki wyrób musi przejść jakieś testy (jak to wygląda ze strony prawnej)?

    Pozdrawiam!
  • #2 18483867
    ptero
    Poziom 24  
    Posty: 621
    Pomógł: 68
    Ocena: 171
    Witam. Kompletnie nie opłacalne, poza tym musiałbyś mieć certyfikat na te przedłużacze. :(

    Inwestycja na gruuube tysiące, żadna hurtownia nie przyjmie towaru bez odpowiednich atestów.

    Chyba tylko jako rękodzieło i cepelia :)

    Ale prawdę mówiąc nie znam się zbyt dobrze na takich przepisach...
  • #3 18483870
    chudybyk
    Poziom 32  
    Posty: 1525
    Pomógł: 196
    Ocena: 294
    Zacząć należy od przestudiowania papierów. Przede wszystkim takich: https://www.certios.pl/oznaczenie-ce/urzadzenia-elektryczne
    Jako producent musisz zadeklarować zgodność produktu z tymi normami i odpowiednio je oznaczyć. Możesz oczywiście zlecić odpowiedniemu certyfikowanemu laboratorium zbadanie zgodności produktu na te (i ewentualnie jeszcze inne) normy. Wtedy odpowiedzialność za zgodność rozkłada się również na laboratorium, ale to wymaga nieco nakładów, wprowadzenia norm jakości produkcji itp. Teoretycznie wystarczy deklaracja producenta. A sposób wykonania nie ma większego znaczenia dopóki bezpieczeństwo użytkowania i funkcjonalność są zachowane.
  • #4 18483880
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14299
    Pomógł: 701
    Ocena: 2476
    Zycie jest brutalne więc zapomnij o tej produkcji - koszt certyfikatów - papierkologia a i tak nie przebijesz chinoli :cry:
  • #5 18483894
    Magic_moon
    Poziom 32  
    Posty: 2040
    Pomógł: 193
    Ocena: 335
    Mi się wydaje że same atesty i zgody pochłoną grubą gotówkę.
  • #6 18483895
    sebek3
    Poziom 30  
    Posty: 1766
    Pomógł: 125
    Ocena: 342
    Pomijając fakt wypuszczania na rynek kolejnej fali badziewia w postaci przedłużacza z przewodem 1,5 mm²..
  • #7 18483906
    Lab75
    Specjalista elektryk
    Posty: 1035
    Pomógł: 184
    Ocena: 541
    Jeremi1974 napisał:
    Czy taki przedłużacz ma rację bytu w użytku domowym?

    Taki produkt zawsze ma rację bytu, jednak nie widzę sensu ekonomicznego uruchomienia takiej produkcji. Możesz spróbować przeprowadzić badania rynku w tym zakresie (klienci, konkurenci), ale uważam, że będzie to tylko marnowanie czasu i pieniędzy. Nie będziesz w stanie konkurować z firmami, które wytwarzają tego typu produkty na masową skalę i posiadają już rozbudowane łańcuchy dystrybucji. Przepraszam za brutalne ostudzenie zapału, ale takie są realia...
    Jeremi1974 napisał:
    Czy przewody muszą być cynowane/zaprawiane w tulejkę?

    Akceptowalne jest i to i to, aczkolwiek "cynowanie" jest bardziej kłopotliwe. Lutowia nie może być zbyt wiele, gdyż końcówka przewodu może później "popłynąć". Zdecydowanie sugeruję stosowanie tulejek zaciskowych.
    Jeremi1974 napisał:
    Może ktoś się orientuje czy taki wyrób musi przejść jakieś testy (jak to wygląda ze strony prawnej)?

    Należałoby przeprowadzić badania w zakresie oceny zgodności z Dyrektywami LVD i RoHS i normami z nimi zharmonizowanymi: PN-IEC 60884-1:2006+A1:2009+A2:2016-01, PN-IEC 60884-2-7:2014-11+A1:2014-12 oraz PN-EN 50581:2013-03 lub zastępująca ją PN-EN IEC 63000:2019-01. Koszt kilka tysięcy złotych jeśli mówimy o badania w akredytowanym laboratorium. Możesz to również wykonać w laboratorium nieakredytowanym (powinno być trochę taniej). Na podstawie raportów z powyższych badań (zakończonych pozytywnymi wynikami) możesz wystawić Deklarację Zgodności CE. Oczywiście możesz także wspierać się dokumentacją dostawców komponentów do tych przedłużaczy, aczkolwiek w dzisiejszych czasach to ogromne ryzyko (tam gdzie pracuję przyjmuje się zasadę "nie ufaj nikomu"). Możesz także "pojechać" po bandzie i wystawić Deklarację Zgodności CE bez jakichkolwiek badań, na własną odpowiedzialność. Musisz się jednak liczyć z tym, że ciąży na Tobie nie tylko odpowiedzialność administracyjna ale również i karna...

    chudybyk napisał:
    Wtedy odpowiedzialność za zgodność rozkłada się również na laboratorium...

    W żadnym wypadku. Każda dokumentacja badawcza laboratorium dokonującego oceny zgodności posiada magiczny zapis, iż wyniki badań odnoszą się wyłącznie do badanej próbki. Jeśli w toku produkcji wytwórca świadomie lub nieświadomie naruszy zgodność z badaną próbką (np. zastosuje tworzywo o niższej odporności mechanicznej) to sam odpowiada za ten wyrób. Lab jest czysty...

    sebek3 napisał:
    Pomijając fakt wypuszczania na rynek kolejnej fali badziewia w postaci przedłużacza z przewodem 1,5 mm²..

    Z całym szacunkiem, ale jakiego badziewia? Rozmawiamy tutaj o max. 2 m długości przedłużaczach do zastosowań domowych. Kolega @Jeremi1974 i tak podchodzi do tematu z lekkim zapasem, bo zgodnie z normą PN-IEC 60884-2-7:2014-11+A1:2014-12 ten przedłużacz, jeśli nie będzie dłuższy niż 2m a deklarowane maksymalne obciążenie będzie wynosiło max. 16A, może być wykonany z przewodu 3×1.0mm2 (z wyjątkiem wyrobów klasy I na rynkach DE i FI).
  • #8 18483935
    sebek3
    Poziom 30  
    Posty: 1766
    Pomógł: 125
    Ocena: 342
    Z całym szacunkiem do norm, ale niestety znajdą się tacy co podłączą do tego farelkę, żelazko i może jeszcze lodówkę a w domu bezpiecznik 20A na gniazdo a potem coś się topi :D niestety normy są jakie są, a wszyscy wiemy jak te sprzęty wyglądają i jak są używane, nie neguję pomysłu autora, to tylko moja opinia na temat takich sprzętów ;)
  • #9 18483945
    Lab75
    Specjalista elektryk
    Posty: 1035
    Pomógł: 184
    Ocena: 541
    sebek3 napisał:
    Z całym szacunkiem do norm, ale niestety znajdą się tacy co podłączą do tego farelkę, żelazko i może jeszcze lodówkę a w domu bezpiecznik 20A na gniazdo a potem coś się topi

    W takim przypadku to raczej wina lekkomyślności, niewiedzy, "nazwij to jak chcesz" użytkowników sprzętu elektrotechnicznego. Oczywiście pomijam kwestię szeroko rozumianych oszczędności popełnianych przez "producentów" na tego typu wyrobach (mniejsze przekroje przewodów, brak odporności tworzywa na temperaturę, itp itd).
  • #10 18486581
    Jogesh
    Poziom 28  
    Posty: 3670
    Pomógł: 33
    Ocena: 680
    W Indiach możesz. Wolny rynek. W Europie musisz być bogatym, żeby wolno Ci było zarabiać na swoim w tej branży. A jak ktoś palucha wsadzi, albo mu się spali, to po prostu nie kupi kolejny raz Twojej firmy. Do tego szanse, że znajdzie się antyreklama na Facebooku.
  • #11 18486609
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    Posty: 21784
    Pomógł: 654
    Ocena: 4280
    Odstawmy na bok znaki CE, certyfikaty, badania laboratoryjne i Bóg wie co jeszcze za które autor wydał już kilkanaście tysięcy. ;)
    Ostatnio widziałem przedłużacze 2 m z czterema gniazdami z PE w chińskim centru handlowym po 5 zł.
    Obawiam się, że autor nie wykona tego lepiej ani taniej. A gdzie sam zwrot kosztów o zarobku nie wspomnę.
    Zwykły konsument mając do wyboru dwa identyczne produkty, kupi ten po 5 zł, a nie za 50 zł autora wątku.

    Biznes niestety nietrafiony. :cry:
  • #12 18487477
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7631
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2539
    Produkcja przedłużaczy do użytku domowego w małych ilościach jest praktycznie nieopłacalna.
    Po pierwsze, jest tego pełno na rynku, a w sklepach zalegają.
    Po drugie, chcąc produkować przedłużacz musisz korzystać z podzespołów polskich producentów, którzy i tak produkują u siebie gotowe przedłużacze. Chyba że zaczniesz je produkować z podzespołów produkcji chińskiej, które są bardzo tandetnej jakości.
    Po trzecie, kwestia ceny. Chińczyka za 5 zł nie przebijesz, ale konsumenci nie są świadomi że tam miedzi w przewodzie nie ma (i ochrona przeciwporażeniowa jest realizowana technologią bezprzewodową). Z drugiej strony przedstawiony przykład przedłużacza, wykonanego przez renomowanego producenta o jakości niebudzącej żadnych zastrzeżeń, kosztuje w przedziale 25-30 zł.
    Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo użytkowania, to taki przedłużacz powinien być produkowany jako nierozbieralny (wtyczka zalewana i gniazdo zanitowane). Co innego w przedłużaczach przemysłowych, bo tam złącza są z reguły rozbieralne.
    Sens ma produkcja przedłużaczy nietypowych lub rzadko występujących w handlu. Jako przykład mogę podać przejściówka z UPS - wtyczka C14 i gniazda CEE które kiedyś kupiłem, ale problem w tym, że przewód ma tylko 30 cm długości i nigdzie nie widziałem dłuższych. Generalnie jest też bardzo duży problem z dostępnością przewodów z wtyczką/gniazdem C13/C14, że trzeba ciąć z 5-metrowych przewodów komputerowych.
    Większą kasę zarobiłbyś na produktach audiofilskich.
  • #13 18487505
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4782
    BANANvanDYK napisał:

    Sens ma produkcja przedłużaczy nietypowych lub rzadko występujących w handlu. Jako przykład mogę podać przejściówka z UPS - wtyczka C14 i gniazda CEE które kiedyś kupiłem, ale problem w tym, że przewód ma tylko 30 cm długości i nigdzie nie widziałem dłuższych. Generalnie jest też bardzo duży problem z dostępnością przewodów z wtyczką/gniazdem C13/C14, że trzeba ciąć z 5-metrowych przewodów komputerowych.
    Większą kasę zarobiłbyś na produktach audiofilskich.

    Tak, ale do tego niezbędne są maszyny, czyli inwestycje. Tego nie da się zrobić kleszczami i śrubokrętem.
  • #14 18487597
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7631
    Pomógł: 1150
    Ocena: 2539
    Masz na myśli produkcję przewodów konfekcjonowanych? Przecież w Polsce jest kilku producentów takich przewodów.
    Natomiast przejściówki o których pisałem zostały wyprodukowane przez jednego znanego polskiego producenta dla TME pod ich własną marką (BQ Cable). Zwykłe gniazdo do przedłużacza tego samego producenta plus przewód konfekcjonowany. W sumie mogłem zrobić je samemu, ale miałem problem ze zdobyciem gotowego przewodu z wtyczką IEC. Nie mam zastrzeżeń do tego produktu, jednak obecnie jestem zdania że do sprzętu komputerowego wygodniejsze są gniazda typu Schuko (tzw. niemieckiego).
    Osprzęt na złącza IEC C13/C14 ma ograniczony do 10A prąd znamionowy.
  • #15 18487734
    necavi
    Poziom 18  
    Posty: 343
    Pomógł: 5
    Ocena: 57
    Jak koledzy pisali, jeżeli chcesz zaistnieć na rynku i zarabiać to traf w niszę np wtyczki kątowe lub inne nietypowe, za które klient zapłaci więcej a konkurencja mała Link
  • #16 18487747
    takijasiu
    Poziom 25  
    Posty: 748
    Pomógł: 91
    Ocena: 160
    Niedawno postanowiłem kupić taki solidny polski przedłużacz na prawdziwe 16A - ponieważ znajoma osoba obciążała chiński przedłużacz w sumie na ponad 5000W - mierzone przez pomiar pośredni na rozdzielnicy.

    Wybrałem produkt - nie będę podawal linka do sklepu internetowego z przewodem OWY H05VV-F oraz zakończony odpowiednią listwą z gniazdami. Teraz jak spojrzałem na zdjęcia to zauważyłem, że jest to przedłużacz chiński - mimo że sprzedawca deklarował, że jest polski.

    Ale nie o tym chciałem, a o jego listwie z gniazdami:

    Produkcja przedłużaczy - strona techniczna i prawna Produkcja przedłużaczy - strona techniczna i prawna Produkcja przedłużaczy - strona techniczna i prawna Produkcja przedłużaczy - strona techniczna i prawna

    Otóż na gnieździe widać taką małą śrubkę - gniazdo IP44 - otóż przy prawdopodobnej próbie włożenia w nie wtyczki i prawdopodobnym trafieniu kołkami wtyczki w plastik wokół otworów, ułamał sie kawałek plastiku z gwintem pod tą śrubkę. Dzięki czemu cały ten koszyczek na gniazdo wyleciał. I odsłonił szynę PE wewnątrz listwy z gniazdami. Szyny fazowa i neutralna są pod jeszcze kolejną warstwą plastiku.

    Jakoś przełużacze chińskie z marketu, nigdy mi się nie zdarzyło żeby chociałby ułamał się kawałek plastiku wewnątrz koszyczka gniazda - a ten już po 3 tygodniach użytkowania się tak uszkodził.
  • #17 18487892
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17664
    Pomógł: 1222
    Ocena: 3461
    Łukasz-O napisał:
    Zwykły konsument mając do wyboru dwa identyczne produkty, kupi ten po 5zł, a nie za 50zł autora wątku.
    Biznes niestety nietrafiony
    Nie sprzedasz tego produktu.
    Mało kogo interesują rzeczywiste parametry.
  • #18 18488201
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3835
    takijasiu napisał:
    ponieważ znajoma osoba obciążała chiński przedłużacz w sumie na ponad 5000W

    Powiedz tylko jakim cudem? Bo standardowe gniazdo w lokalu i jego instalacja nie powinna pozwolić na takie obciążenie długotrwałe. Po maks kilku minutach B16 powinien odłączyć gniazdo.
  • #19 18488242
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17664
    Pomógł: 1222
    Ocena: 3461
    kortyleski napisał:
    Powiedz tylko jakim cudem?
    Takim, że tam nie było B16.
  • #20 18488752
    takijasiu
    Poziom 25  
    Posty: 748
    Pomógł: 91
    Ocena: 160
    CYRUS2 napisał:
    kortyleski napisał:
    Powiedz tylko jakim cudem?
    Takim, że tam nie było B16.


    Było B16. Odcięcie zasilania następowało powyżej 5200W. Zaś 5000W utrzymywalo się przez kilka minut, gdy działał włączony czajnik elektryczny. Bez czajnika był prawie 4000W.

Podsumowanie tematu

✨ Produkcja przedłużaczy na małą skalę, zwłaszcza dwu metrowych z przewodem OMY3x1.5 i trzema gniazdami, napotyka liczne przeszkody ekonomiczne i prawne. Uczestnicy dyskusji wskazują na konieczność posiadania certyfikatów i atestów, co wiąże się z wysokimi kosztami oraz skomplikowaną biurokracją. Wskazano, że konkurencja z tanimi produktami z Chin oraz nasycenie rynku sprawiają, że taki biznes jest nieopłacalny. Zwrócono uwagę na normy bezpieczeństwa, takie jak Dyrektywy LVD i RoHS, oraz na konieczność przeprowadzenia badań zgodności. Uczestnicy podkreślają, że klienci często nie zwracają uwagi na jakość, co dodatkowo utrudnia wprowadzenie nowego produktu na rynek.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA