wprost123 napisał: Do C6 dolutowałem równolegle kondensator 470 nF. Przy potencjometrze skręconym na minimum dioda podłączona do czujki świeci ok 6 minut
To jet podejrzanie dużo, bo 6 minut / 470 nF daje ponad 750 MΩ - pewnie w układzie nie ma podobnej oporności, tylko jest jakiś licznik impulsów z generatora, którego okres jest odmierzany z pomocą tego kondensatora. Nie wygląda mi na to, żeby tam był jakiś CD4541 (bo on ma kilkanaście nóżek), więc albo jest tam jakiś timer z licznikiem, którego ja nie znam, podobny do CD4541, albo (bardziej prawdopodobne) mikrokontroler (uC), który używa układu C6 z potencjometrem do odmierzania czasu, i zlicza odpowiednią ilość tak odmierzonych czasów. Na prosty timer z licznikiem to nie wygląda z takiego powodu, że wtedy czas byłby proporcjonalny do pojemności - czyli, jak jest 6 minut przy 470 nF, to przy 1 nF powinno być około 0,75 sekundy, a nie parę sekund - to by znaczyło, że czas z układu RC daje coś koło tej 0,75 sekundy (w sumie), a resztę dokłada uC. To może działać tak, że uC ustawia układ RC, żeby kondensator się ładował, napięcie z niego wchodzi na nóżkę uC, dając przerwanie po osiągnięciu określonej wartości; uC w obsłudze przerwania zlicza impuls, rozładowuje kondensator, i ustawia się na czekanie na następne przerwanie, i tak może kilka tysięcy razy, a może kilkadziesiąt tysięcy; parę sekund sumy czasów pochodzi z czasów obsługi przerwań i zmienić to można tylko zmieniając program; uC musi zastartować ładowanie kondensatora, a następnie się uśpić, żeby czekać na kolejne przerwanie - jeśli ono przyjdzie, zanim uC się uśpi, to nie będzie to działać prawidłowo - może stąd pochodzi zaobserwowana niestabilność?