krzakx napisał: a w tym wątku chciałbym zapytać Was o o polecane w akcpetowalnych cenach różnicówki typu A.
Mam w RG ponad 20 sztuk RCD i RCBO Hagera typu A. Póki co od kilu lat bezawaryjnie - nawet niedawno sprawdzałem prąd i czas zadziałania RCD i RCBO. Ani nie polecam, ani polecam. Po prostu musisz sam zdecydować co chcesz kupić. Jaki kupisz taki będziesz miał. Bym trzymał się dwóch marek - Eatona i Hagera.
krzakx napisał: dlaczego w naszym kraju tak bardzo są popularne RCD typu AC?
Bo są tanie.
BTW, pomału na rynku pojawią się RCD typu F. Niezbyt popularne w Polsce, ale można już kupić - cenowo jak typ A. Po co taki? O ile dobrze pamiętam działają przy zmiennej częstotliwości np. taki RCD mogłby być w obwodzie nowoczesnej pralki. Typ A nie zadziała.
Dodano po 31 [minuty]:
adamjur1 napisał: porządne AC kosztują dwa- trzy razy więcej od porządnych A
To ciekawe... Jeżeli mówisz o polskim rynku i jakieś egzotycznej marce to rzeczywiście może tak być. To tylko może wynikać z obecności na rynku, słabej sprzedaży i jakiś dużych marży. To chyba jakaś Twoja osobista fantazja z tym, że tzw. porządny AC kosztuje 2-3 razy więcej od typu A.
adamjur1 napisał: Legranda, ABB, Siemensa, Schneidera, EATONa, Moelera, Kanlux, Bemko, AEG, Hager-a...
Nie przypadkowo w tej kolejności je umieściłem - od najlepszych do...
To tylko Twoje osobiste obserwacje nie mające nic wspólnego z realną awaryjnością w danej marce. Nie są żadnym wyznacznikiem, jedynie dla siebie, bo tak sobie ubzdurałeś tę kolejność. Pokaż zestawienie statystyk awaryjności apartów modułowych danej marki - o ile coś takiego istnieje. Wtedy można się zastanawiać.
Realnie jest tak - to co jest w hurtowni to elektryk bierze, albo inwestor podsuwa dla elektryka. Nie patrzy na markę - aby zamontować, wziąć pieniądze za robotę i do następnej roboty, bo nie ma czasu na czekanie na aparaturę modułową jakieś konkretnej marki. Panie, ja wtedy nic nie zarobię jak będę czekać na wymysły z jakimiś markami. Takie teksty lecą od elektryków. Hurtownie to też kawał chu. Sprowadzają szmelc wszelaki, bo tu chodzi tylko, aby zarobić, był duży obrót. Wszystko i tak się sprzeda... Coś lepszego nie chcą trzymać, bo mało kto kupi.