Na początek normalnie, plus do plusa, minus do minusa, i patrzymy w amperomierz czy bateria zaczyna ciągnąć prąd.
Jak nie to sprawdzamy napięcia miedzy środkowym, a biegunami. Jeśli nie mamy tam ok 5V lub mniej, tylko ok połowę napięcia całej baterii, tzn że komunikacji na środkowym
raczej nie mamy.
Wtedy na minimalnym prądzie łączymy np + przetwornicy do środkowego, a minus normalnie i patrzymy czy ciągnie.
Jak nie to minus na środkowy, i plus normalnie, i patrzymy. Ale to już troszkę ryzykowna zabawa i bez jakiegoś pojęcia nie polecam.
Do takiej zabawy to już najlepiej baterię otworzyć, i przykładając ładowanie do tych styków mierzyć jednocześnie napięcie na którymś ogniwie, czy wzrasta.
Bo że prąd ciągnie to nic nie znaczy, zwarcie też prąd ciągnie więc to nie wyznacznik
Ale zwarcie nie zwiększa napięcia ogniwa, wręcz odwrotnie.
Od razu mówię że to tylko i wyłącznie mój sposób, który sobie rozpracowałem.
Sam chętnie się dowiem jak to robią inni