Witam.
Potrzebuję się poradzić, może jest tutaj ktoś kto się będzie orientował
Na początku miesiąca zamówiłem komplet zastawy stołowej który kosztował 300zł. Paczka została wysłana Pocztą Polską. W dniu doręczenia nie było mnie w domu, więc poprosiłem kuriera aby zostawił paczkę na poczcie to ją odbiorę osobiście. Na drugi dzień udałem się na pocztę. Karton był rozerwany. Spisałem protokół z pracownicą, a ta pozwoliła mi jeszcze otworzyć karton aby sprawdzić czy zawartość jest uszkodzona. Oczywiście kilka talerzy było pękniętych, więc paczka została zwrócona na miejscu do nadawcy bez mojego odbioru.
Sklep został przeze mnie poinformowany o sytuacji i zadeklarowali się, że zwrócą pieniądze gdy paczka wróci. Paczka od 11.12 leży na poczcie na której nadawca ją nadał (sprawdziłem w systemie śledzenia przesyłek). Po kontakcie z pocztą zostałem poinformowany, że nadawca musi odebrać paczkę z poczty osobiście ponieważ jest uszkodzona. Oczywiście nadawca otrzymał już dwa razy informację, że paczka czeka na poczcie zarówno mailowo jak i przez SMS. Dzisiaj kontaktowałem się ze sklepem i odpisali mi, że nie dokonają zwrotu pieniędzy do póki paczka do nich nie wróci i powinienem ją wysłać na adres ich placówki. Paczka została zwrócona pod ten adres, ale z racji tego, że jest uszkodzona to musi odebrać ją nadawca osobiście bo poczta jej nie doręczy.
Co w takiej sytuacji mam zrobić?
Potrzebuję się poradzić, może jest tutaj ktoś kto się będzie orientował
Na początku miesiąca zamówiłem komplet zastawy stołowej który kosztował 300zł. Paczka została wysłana Pocztą Polską. W dniu doręczenia nie było mnie w domu, więc poprosiłem kuriera aby zostawił paczkę na poczcie to ją odbiorę osobiście. Na drugi dzień udałem się na pocztę. Karton był rozerwany. Spisałem protokół z pracownicą, a ta pozwoliła mi jeszcze otworzyć karton aby sprawdzić czy zawartość jest uszkodzona. Oczywiście kilka talerzy było pękniętych, więc paczka została zwrócona na miejscu do nadawcy bez mojego odbioru.
Sklep został przeze mnie poinformowany o sytuacji i zadeklarowali się, że zwrócą pieniądze gdy paczka wróci. Paczka od 11.12 leży na poczcie na której nadawca ją nadał (sprawdziłem w systemie śledzenia przesyłek). Po kontakcie z pocztą zostałem poinformowany, że nadawca musi odebrać paczkę z poczty osobiście ponieważ jest uszkodzona. Oczywiście nadawca otrzymał już dwa razy informację, że paczka czeka na poczcie zarówno mailowo jak i przez SMS. Dzisiaj kontaktowałem się ze sklepem i odpisali mi, że nie dokonają zwrotu pieniędzy do póki paczka do nich nie wróci i powinienem ją wysłać na adres ich placówki. Paczka została zwrócona pod ten adres, ale z racji tego, że jest uszkodzona to musi odebrać ją nadawca osobiście bo poczta jej nie doręczy.
Co w takiej sytuacji mam zrobić?