No cóż elektronikiem/elektrykie nie jestem - co widać

, ale na siłach się czuje bo z tego co widzę wchodzi w grę wymiana elementów na płytce, a zdarzało mi się naprawiać np monitor przez wymianę starych nabrzmiałych kondensatorów. Lutownice mam oporową i transformatorową, cynę z topnikiem też. Chętnie spróbuję, ale bez pomocy na pewno nie wyjdzie.
Ten bezpiecznik sprawdzałem od razu, ale nie widzę tam przerwy w szkiełku. Zmierzyłem rezystancję na nim (wlutowanym) piszczy i mam 0,4 Ohm'a (chyba - tyle mi pokazuje na ustawieniu miernika z sygnałem dźwiękowym). Ogólnie wszystko pachnie spalenizną no i był wyraźny strzał. Po podłączeniu do prądu niebieska dioda się nie świeci, no i jest 0V.
Jak sprawdzić czy te diody są ok? Wizualnie nic nie wygląda na przepalone itd.
A jednak zauważyłem jeszcze nieciągłość w malowaniu rezystora. i ślad spalenizny obok. Zmierzyłem rezystancję (wlutowanego w plytce rez.) pokazuj 108... Ohm? Kalkulator rezystorów mi podpowiada, że "Rezystor ma opór znamionowy 270mΩ przy tolerancji 5%" Czy to może być to?
Śledząc dalej przekleiłem gąbeczkę bo tam wychodzi nóżka tego rezystora no i po odklejeniu zobaczyłem jeszcze inny element chyba usmażony w każdym razie odszedł kawałek z gąbeczką Q3M5. Co to takiego? Na tym obok jest napis LP. Na tym zniszczonym było coś innego. Coś jak góra od CL może CI.