Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala

21 Jan 2021 12:12 489 20
  • Level 5  
    Witam,
    wczoraj podczas próby uruchomienia samochodu, nie chciał się uruchomić. Słychać było dźwięk jak przy włączaniu, ale po dwóch nieudanych próbach nie było żadnego dźwięku przy przekręcaniu kluczykiem.

    Samochód nie wystartował również na kablach podpiętych do innego włączonego samochodu. Zasilanie na akumulatorze przy wyłączonym samochodzie wynosiło około 11.9 V, a przy próbie odpalania wartość spadała do ok 10,5 V. Przy podpiętych klemach wartość akumulatora wynosiła 13.5V.

    Samochód podczas próby odpalenie nie reaguje, natomiast diody na desce rozdzielczej są włączone. W momencie trzeciego obrotu gaśnie radio oraz wskaźnik prędkości.

    Mierzyłem widoczne na zdjęciu bezpieczniki za pomocą ciągłości przewodu (każda próba dotknięcia sondom dała dźwięk - czyli ok).
    PS. Moje podejrzenie pada na rozrusznik.

    tak wygląda start: https://youtu.be/qlneNVjCSm0

    Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala
  • Level 26  
    Rozrusznik sprawdzić na krótko do cienkiego przewodu podłączyć żarówkę i start jak zaświeci to dalej minus z klemy na silnik jak nic to kable rozruchowe z aku na rozrusznik i start nic to rozrusznik do regeneracji zwróc uwagę czy jak dasz na cienki przewód plus 12v to słychać uderzenie bo jak nie to elektromagnes padł
  • Level 5  
    Rozumiem sprawdzę to. Zastanawiam się jeszcze nad przekaźnikiem rozrusznika, bo nie słyszę tego charakterystycznego pyknięcia. Czy na podstawie tego zdjęcia z moimi bezpiecznikami mogę określić który z nich jest przekaźnikiem rozrusznika ? Bo też chciałbym to sprawdzić.
  • Level 20  
    Masz jakie obd możne być takie na wifi , często użytkownicy kupują takie ustrojstwa i są one pomocne.


    - najpierw przekaźniki i bezpieczniki i styki na nich.

    - normalnie powinna załączyć od klucza przepustnica i pompa.

    - co do spadku napięcia to wygląda :

    *na zwarcie

    *padnięty akumulator

    *uszkodzony regulator napięcia lub diody w
    alternatora

    *brak zasilania rozrusznika lub jego uszkodzenie
  • Level 5  
    Dzisiaj zamontowałem inny akumulator (wcześniej naładowany prostownikiem) i efekt był ten sam.

    Czy orientujecie się, który z tych bezpieczników / przełączników jest powiązany ze startem rozrusznika ?
    Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala
  • Level 5  
    Narazie nie mam takiej możliwości z racji umiejscowienia rozrusznika, a konkretnie wejść do niego. Szukałem filmów jak taki rozrusznik wyciągnąć ale niestety do toyota yaris I nie moglem znaleźć (zagraniczne również)
  • Level 33  
    Gregory 407 wrote:
    A sprawdziłaś na krótko? Nie chodź okreżną drogą a start jest po stacyjce więc uszkodzenie stacyjki też wchodzi w gre

    Właśnie idzie dobrą droga.Bo po wyjęciu przekaźnika się dowie czy siedzi sterowanie czy obwód wykonawczy.I będzie wiedział już połowę z całości.A przekaźnik to teoretycznie ten fioletowy.
  • Level 19  
    Przekaźnik rozrusznika to to samo co elektromagnes rozrusznika który jest w samym rozruszniku.Jak chcesz wyjąć sam rozrusznik to nie szukaj Yariski tylko silnika d4d ale radziłbym ci dobry warsztat z elektrykiem bo ten rocznik potrzebuje fachowej ingerencji (mój padł rok temu czyli też w zimie)i nie miałem wyjścia cała regeneracja z robocizną 230 (ból był).Jak sam wyjmiesz to trochę zaoszczędzisz ale trochę bo części i tak musisz dokupić u fachowców.Unikaj takich co tylko wyjmują i wysyłają do warsztatu.Szczotkotrzymacz, tulejki ,satelity plastikowe (jak są takie), bendiks -koszty

    Dodano po 3 [minuty]:

    Jak czytam niektóre posty to rozumiem mojego znajomego mechanika który na widok mojej Corolki powiedział jedzie Toyota a w środku idiota.
  • Level 5  
    Nie pomyślałem wcześniej, a przecież na obudowie osłaniającej bezpieczniki jest rozpiska. Zostawiam dla potomnych :)
    Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala

    Dodano po 5 [minuty]:

    koleś kit wrote:
    Gregory 407 wrote:
    A sprawdziłaś na krótko? Nie chodź okreżną drogą a start jest po stacyjce więc uszkodzenie stacyjki też wchodzi w gre

    Właśnie idzie dobrą droga.Bo po wyjęciu przekaźnika się dowie czy siedzi sterowanie czy obwód wykonawczy.I będzie wiedział już połowę z całości.A przekaźnik to teoretycznie ten fioletowy.


    Tak, wzoruje się troche na zagranicznym sposobie diagnozy z kanału "ScannerDanner". Czy przyłożenia napięcia 12 V z akumulatora do jednego z pinu przekaźnika "ST" da mi pewność, że połączenie od przekaźnika do rozrusznika jest uszkodzone ( bądź sam rozrusznik ) ?
    Czy to zły pomysł ?
  • Level 5  
    Zakupiłem używany rozrusznik. Widać go na fotografii. Zrobiłem mostek za pomocą krokodylków z miedzianej śruby od zacisku akumulatora do zasilania rozrusznika. Masę podpiąłem do jego obudowy i do - na aku. + przyłożyłem do miedzianej śruby zmostkowanej z zasilaniem rozrusznika.

    Wcześniej oglądałem schematy rozruszników i zazwyczaj bendiks był pod elektrowłącznikiem i właśnie w okolicy elektromagnesu były styki do których podpina się zasilanie. A tu jest odwrotnie (napięcie przykładam w miejsce gdzie znajduje się wirnik ). Czy ja to źle interpretuje czy tak po prostu jest w rozruszniku przy toyota yaris ? Toyota Yaris I 1.4 D4D 2004 - Nie odpala
  • Level 5  
    Czyli patrząc na zdj to wyżej to bendiks wraz z silnikiem elektrycznym, a pod nim znajduje się elektrowłącznik ?
  • Level 5  
    Tak, jutro będzie wymiana. Gdy ona nie pomoże to trzeba będzie szukać w innym miejscu uszkodzenia np kable.
  • Level 31  
    Wyżej jest włącznik, elektromagnes. A silnik jest niżej. Tak sobie Denso wymyślło.
  • Level 5  
    abart64 wrote:
    Wyżej jest włącznik, elektromagnes. A silnik jest niżej. Tak sobie Denso wymyślło.

    Czy pisze Pan to w stosunku do tego co jest widoczne na zdjęciu ? Bendiks jest równolegle z elektromagnesem ?? A to poniżej z lekką widoczna rdzą i naklejką znamieniową to silnik ?
  • Level 5  
    W sumie elementem który był na wierzchu w samochodzie, w który można było od góry lekko uderzać np rurką był właśnie silniczkiem.
  • Level 5  
    Uzupełnienie całości historii. Dla zainteresowanych jej krótki zarys:

    Po zdemontowaniu starego rozrusznika sprawdziłem go na krótko. Kręcił i wszystko wyglądało ok, lecz niekiedy nie łapał i wydawał nie za czysty dźwięk (coś jakby go dławiło, trudno to opisać nie jestem znawcą tematu). Ciężko powiedzieć czy ma jakąś wadę czy też nie. Uważam, że coś z nim było nie tak. Na przykład: Odpalanie za drugim razem, dłuższe kręcenie aby samochód odpalił i itp.

    Po zamontowaniu nowego rozrusznika nastąpił czas na pierwsze przekręcenie kluczyka. Niestety wszystko było po staremu - czyli 0 reakcji, jedynie klik w przekaźniku startera.

    Zdałem sobie sprawę, że sprawdziłem multimetrem jedynie bezpieczniki pod kierowcą (uprzednio mój stan wiedzy był na tyle mały, że myślałem, że innych w samochodzie nie ma). Więc sprawdziłem bezpieczniki pod maską. Okazało się, że jeden z nich 15 A (podpisany jako "ST" na schemacie) był przerwany. Zdziwiły mnie 2 rzeczy. Pierwsza z nich to fakt, że fizycznie wsadzonym bezpiecznikiem był 15 A, a na schemacie to miejsce zarezerowane było na 30A bezpiecznik. Poprzedni właściciel samochodu musiał źle doczytać schemat lub z braku zapasowych bezpieczników ratować się 15A.

    Po włożeniu odpowiedniego bezpiecznika samochód zakręcił ale nie odpalił. Dopiero podpięcie na kablach pozwoliło na jego rozruch. Mam wrażenie, że samochód odpala teraz szybciej (aż tyle nie kręci, co na poprzednim rozruszniku).

    Myślę, że problem przepalenia za słabego 15A bezpiecznika "ST" wziął się z zbyt długiej próby uruchomienia samochodu - popłynał prąd o zbyt dużym natężeniu i przepalił bezpiecznik. A powodem przepalenia mógł być coraz gorzej działający starter.
    Czy mój tok rozumowania wg. waszej wiedzy ma sens :) ?

    Pozdrawiam i wszystkim dziękuje za pomoc !