Witam wszystkich a w szczególności fachowców elektryków z prawdziwego zdarzenia.
Kupiłem x2 lampę (oprawę) LED do kuchni o barwie "zimnej", po prostu żeby było jasno.
Okazało się, że po wyłączeniu zwyczajnym wyłącznikiem, ona sobie delikatnie "żarzy". Ponieważ mieszkam w blokach typu "wielka płyta" czyli budowane jeszcze za czasów komuny, to co do elektryki w tego typu budownictwie (ilość ponad jakość) mam wiele zastrzeżeń. Tak więc w pierwszej kolejności sprawdziłem w którym przewodzie, mam na myśli ich kolory, jest podane napięcie, a w którym neutral (bo o uziemieniu to można zapomnieć).
Potem sprawdziłem który z w/w przewodów jest faktycznie rozłączany wyłącznikiem.
Niby wszystko ok. A jednak "żarzą". Dodam, że zamontowana i podłączona jest w miejscu "fabrycznym".
Aha, zamontowałem też taką samą lampę, tylko krótszą, pod szafką ale z podłączeniem do obwodu gniazdek - tu nic nie "żarzy".
Jest na to jakiś sposób? Kuchni to może nie rozświetla ale dla mnie i domowników jest to co najmniej wnerwiające, żeby nie powiedzieć wulgarnie.
Dodaję zdj. gdzie na jednym lampa jest wyłączona ale świeci ta pod szafką, na drugim jest normalnie włączona a na trzecim zdj. widać właśnie ten problem - "żarzenie".
Ma ktoś jakieś sensowne, praktyczne a przede wszystkim działające rozwiązanie?
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.
Zbigniew.
Kupiłem x2 lampę (oprawę) LED do kuchni o barwie "zimnej", po prostu żeby było jasno.
Okazało się, że po wyłączeniu zwyczajnym wyłącznikiem, ona sobie delikatnie "żarzy". Ponieważ mieszkam w blokach typu "wielka płyta" czyli budowane jeszcze za czasów komuny, to co do elektryki w tego typu budownictwie (ilość ponad jakość) mam wiele zastrzeżeń. Tak więc w pierwszej kolejności sprawdziłem w którym przewodzie, mam na myśli ich kolory, jest podane napięcie, a w którym neutral (bo o uziemieniu to można zapomnieć).
Potem sprawdziłem który z w/w przewodów jest faktycznie rozłączany wyłącznikiem.
Niby wszystko ok. A jednak "żarzą". Dodam, że zamontowana i podłączona jest w miejscu "fabrycznym".
Aha, zamontowałem też taką samą lampę, tylko krótszą, pod szafką ale z podłączeniem do obwodu gniazdek - tu nic nie "żarzy".
Jest na to jakiś sposób? Kuchni to może nie rozświetla ale dla mnie i domowników jest to co najmniej wnerwiające, żeby nie powiedzieć wulgarnie.
Dodaję zdj. gdzie na jednym lampa jest wyłączona ale świeci ta pod szafką, na drugim jest normalnie włączona a na trzecim zdj. widać właśnie ten problem - "żarzenie".
Ma ktoś jakieś sensowne, praktyczne a przede wszystkim działające rozwiązanie?
Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc.
Zbigniew.