Tak więc dostałem od wujka Della Latitude E6400, którego dostał od Saturna, kiedy jeszcze tam pracował. Po kilku latach znalazł go w swoich gratach na strychu i dał go mi. Tak więc odpalam go i.... działa, pokazuje się okienko do wpisania hasła dostępu Saturna. Kiedy zrozumiałem, że działa. Wyłączyłem go i odpaliłem znowu, żeby sprawdzić czy na 100% wszystko jest dobrze. Tym razem nie chciał odpalić okienka. Odpalając go, stacja DVD daje 4 sygnały, po czym milknie, a laptop wyłącza się po kilku sekundach. Nic nie widać na ekranie. Ponowne kliknięcie zasilania, gdy laptop jeszcze jest odpalony, włącza wentylator co powoduje szybsze wyłączenie. Po podłączeniu przez ładowarke, nie przez baterię, później później pokazuje błąd procesora (NumLock migota, reszta się świeci) i tyle. Po wymianie procesora i pamięci RAM, dalej ta sama sytuacja. Ktoś wie jak by to można było naprawić bez kupowania nowej płyty głównej?
Pozdrawiam,
Maciej
Pozdrawiam,
Maciej