Cześć,
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem laikiem jeżeli chodzi o elektrykę, i za wszelkie błędy merytoryczne z góry przepraszam.
Kupiłem mieszkanie z rynku wtórnego dwa miesiące temu, instalacja rzekomo wymiana kilka lat temu, przewody trzy-żyłowe miedziane, 4 bezpieczniki B16 jedna różnicówka B20.
Wszystko było okey, do momentu w którym nie zakupiłem nowego przedłużacza, żeby mieć trochę dłuższy kabel. Przy podłączeniu lodówki pod gniazdo z bolcem pojawiła się iskra (różnicówki nie wybiło czarny kabel), natomiast przy podłączeniu płyty gazowej za każdym razem różnicówke wybija (biały kabel).
Poprzedni właściele mieszkania mieli dwa przedłużacze, na jednym przedłużaczu bez bolców była podpięta lodówka i płyta gazowa, na drugim okap mikrofala i piekarnik (wtyczki od tych urządzeń bez wejścia na uziemienie). Przy takiej konfiguracji podłączenia wszystko do tej pory działało dobrze.
Pytanie, czy z tą instalcją elektryczną jest coś nie tak ? Czy to możliwe, że w mieszkaniu jest instalacja trzy-żyłowa a w bloku jeszcze jest stara dwu-zyłowa ? ( wrzuciłem zdjęcie puszki z piwnicy, mi to nic nie mówi, ale może komuś tak..)Jeżeli tak, to po co w takim razie została założona różnicówka ? W łazience np. listwy poprzednich właścicieli są z uziemieniem, więc zapewne do takich to było podłączone.
Z góry dzięki za odpowiedzi i rady dotyczące powyższego problemu, nie ukrywam, że taki stan rzeczy mnie mocno niepokoi.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jestem laikiem jeżeli chodzi o elektrykę, i za wszelkie błędy merytoryczne z góry przepraszam.
Kupiłem mieszkanie z rynku wtórnego dwa miesiące temu, instalacja rzekomo wymiana kilka lat temu, przewody trzy-żyłowe miedziane, 4 bezpieczniki B16 jedna różnicówka B20.
Wszystko było okey, do momentu w którym nie zakupiłem nowego przedłużacza, żeby mieć trochę dłuższy kabel. Przy podłączeniu lodówki pod gniazdo z bolcem pojawiła się iskra (różnicówki nie wybiło czarny kabel), natomiast przy podłączeniu płyty gazowej za każdym razem różnicówke wybija (biały kabel).
Poprzedni właściele mieszkania mieli dwa przedłużacze, na jednym przedłużaczu bez bolców była podpięta lodówka i płyta gazowa, na drugim okap mikrofala i piekarnik (wtyczki od tych urządzeń bez wejścia na uziemienie). Przy takiej konfiguracji podłączenia wszystko do tej pory działało dobrze.
Pytanie, czy z tą instalcją elektryczną jest coś nie tak ? Czy to możliwe, że w mieszkaniu jest instalacja trzy-żyłowa a w bloku jeszcze jest stara dwu-zyłowa ? ( wrzuciłem zdjęcie puszki z piwnicy, mi to nic nie mówi, ale może komuś tak..)Jeżeli tak, to po co w takim razie została założona różnicówka ? W łazience np. listwy poprzednich właścicieli są z uziemieniem, więc zapewne do takich to było podłączone.
Z góry dzięki za odpowiedzi i rady dotyczące powyższego problemu, nie ukrywam, że taki stan rzeczy mnie mocno niepokoi.