4jerry napisał: To już było napisane w poście nr2. Ale jak widać wzrokowa ocena chyba zawiodła.
Napisałeś " Może jest pęknięty taki karbowany(harmonijkowy) przewód między pompą a wyjściem paliwa na instalację paliwową", w odpowiedzi otrzymałeś "pompa i wężyk sprawdzone , wszystko sprawne
sprawdziłem ten harmonijkowy przewód , jest sprawny".
Chodzi mnie i tobie o to samo, tylko Ty "strzeliłeś z grubej rury" a tu może być usterka na mały pistolecik.
Gdyby było wyraźne pęknięcie to nie byłoby " gdy już odpali to chodzi równo i za każdym razem pali od kopa, a gdy wyłączę silnik i postoi do rana to znów ciężko zapala".
Dlatego między małą dziurką a pęknięciem wężyka jest kolosalna różnica. Pęknięcie autor tematu by znalazł, małej dziurki już nie znajdzie.
Niestety, musi doinwestować.