siczku0 napisał: Wyczytalem ze lutowanie cyna strasznie pogarsza dzwiek
Ten kto to pisał sam nie potrafił lutować, a w każdym razie myśleć logicznie:
Gdyby lutowanie "pogarszało dźwięk" wszystkie wzmacniacze, tunery, gramofony, CD, magnetofony nie mogłyby istnieć. Przecież w tych urządzeniach występuje nie kilka a kilkaset czy nawet tysięcy połączeń lutowanych!
siczku0 napisał: nie ma roznicy pomiedzy ofc a cca.
Skoro nie ma różnicy, to czemu oznaczenia są inne?
A zresztą - przeczytaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3210370.html
A teraz ad rem:
Kable powinny być lutowane a miejsca lutowania zaizolowane porządnie - tak, żeby nie mogło wystąpić ew. zwarcie połączonych kabli między sobą. Najlepsza jest koszulka termokurczliwa na każdą z lutowych żył i (większej średnicy) dodatkowo na obie.
Przedłużające kable powinny być miedziane - wcale nie koniecznie typowo głośnikowe, równie dobrze sprawdzą się przewody typowe do oświetlenia (linki). Ważne by przekrój żył (grubość) była odpowiednia - nie za mała (przeważnie oryginalne kable są już albo "na styk" albo nawet za cienkie). Nie można przy tym pomylić polaryzacji - wszystkie głośniki powinny być połączone zgodnie z połączeniem oryginalnym (na oryginalnych kablach powinna być jedna żyła wyróżniona paskiem namalowanym na izolacji lub innym kolorem samej żyły - po przedłużeniu polaryzacja musi być zachowana - do sprawdzenia np. bateryjką czy omomierzem. : Wychylenie membrany po podłączeniu na chwilę baterii (nawet 1,5V) membrana powinna się wychylać zgodnie z połączeniem oryginalnym.