Witam.
Może ktoś ma podobny problem lub wie jak go rozwiązać.
Nowa drukarka flashforge adventurer 3 po wykonaniu trzech wydruków zaczęła pukać .
Silnik krokowy w extruderze co kilka lub kilkanaście sekund cofa się i przeskakuje na wykonanych w filamencie ząbkach.
W efekcie wydruki wychodzą nie ładne nie dokładne,
Kalibracja jest bez śrubowa czyli tylko na lcd podaje się niżej wyżej, ustawień extrudera nie ma raczej żadnych .
Teoretycznie nie powinienem w niej majstrować ponieważ jest na gwarancji ale kupiłem drugi podobno nowy extruder w necie i puka jeszcze bardziej. Wymiana prosta dwie śrubki i kostka do silnika.
Filament się w rurce nie zacina po zdjęciu głowicy przechodzi bez problemowo .
Dodam że to pukanie jest bardzo nie regularne nie doszukałem się jakiejś reguły puka na wolnych i szybkich ruchach głowicy.
A ten nowy ślinik puka nawet gdy zaciąga się filament .
Jak myślicie oddać na reklamację czy mogę coś jeszcze sam zrobić .
Z góry dziękuję za wypowiedzi.
Może ktoś ma podobny problem lub wie jak go rozwiązać.
Nowa drukarka flashforge adventurer 3 po wykonaniu trzech wydruków zaczęła pukać .
Silnik krokowy w extruderze co kilka lub kilkanaście sekund cofa się i przeskakuje na wykonanych w filamencie ząbkach.
W efekcie wydruki wychodzą nie ładne nie dokładne,
Kalibracja jest bez śrubowa czyli tylko na lcd podaje się niżej wyżej, ustawień extrudera nie ma raczej żadnych .
Teoretycznie nie powinienem w niej majstrować ponieważ jest na gwarancji ale kupiłem drugi podobno nowy extruder w necie i puka jeszcze bardziej. Wymiana prosta dwie śrubki i kostka do silnika.
Filament się w rurce nie zacina po zdjęciu głowicy przechodzi bez problemowo .
Dodam że to pukanie jest bardzo nie regularne nie doszukałem się jakiejś reguły puka na wolnych i szybkich ruchach głowicy.
A ten nowy ślinik puka nawet gdy zaciąga się filament .
Jak myślicie oddać na reklamację czy mogę coś jeszcze sam zrobić .
Z góry dziękuję za wypowiedzi.
