Dzisiaj rano (w nocy był mróz, rano jakieś -5 St C) nie mogłam odpalić auta. Wczoraj tankowałam, a w dodatku musiałam wymienić przednie koła, bo jedno poszło mi w trakcie jazdy. Ale zrobiłam jeszcze kilka kursów, odstawiłam koło 20 do garażu blaszanego, a dzisiaj przed 9 próbowałam odpalić i nic. Miga kontrolka i awaryjne cały czas. Sprawdzałam oleje, wszystko ok. Ładuję od rana akumulator, rzeczywiście wymagał podladowania, ale już minęło prawie 5h, a auto ciągle nie chce mi odpalić. Jakieś rady dla początkującego kierowcy?