^ToM^ napisał: ...że całkiem przypadkiem może spełniać jednocześnie funkcję regulacji mocy odłączając się przy zbyt dużym spadku napięcia na jej zaciskach, bo ktoś podłączył urządzenie o za dużej mocy.
Całkiem nie przypadkiem kolega nie po raz pierwszy wyskakuje jak Filip z konopii aby tylko mnie uszczypnąć. I nie poraz pierwszy na pianobiciu się kończy.
To że odbiornik posiada wbudowany (powiedzmy) przekaźnik podnapięciowy, który nie pozwoli na jego uruchomienie gdy napięcie spadnie poniżej pewniej wartości nie znaczy, że można potraktować to iż skontroluje czy inne odbiorniki nie są z tego obwodu również zasilane. Oczywiście płyta "wie" również jaka jest wartość zabezpieczenia obwodu by nie pozwoliła na jego wyzwolenie.
Ciekawe kuźwa skąd?
Skad ma wiedzieć, że została zasilona przekrojem 2,5mm2 z zabezpieczeniem B16?
A skąd ma wiedzieć, że jej zasilanie nie zostało wykonane przekrojem 4mm2 i zabezpieczone wyłącznikiem nadmiarowoprądowym B20?
A może pójdziesz dalej w swych dywagacjach i będziesz przekonywał, że płyta potrafi też przekrój przewodu zasiląjacego zidentyfikować?
Pytanie autora wątku brzmi:
kalkomania napisał: ...skąd płyta "wie" że gdzieś w sieci są włączone inne urządzenia prądożerne i żeby nie doszło do wybicia bezpiecznika ogranicza samoistnie moc w momencie grzania.
Do autora już chyba dotarło, że nie ma takiej możliwości. I że takie twierdzenie jest wierutną bzdurą.
Do ciebie jak widać niestety nie.
Ale nie jest to powód by nam "Bajki z mchu i paproci" opowiadać a autorowi wodę z mózgu robić.
Dodano po 2 [minuty]:
mmm777 napisał: ...tylko trzeba dać bezprzewodowy amperomierz po liczniku.
Tylko to amperomierz będzie "wiedział" jaki prąd płynie a nie płyta. Chyba, że połaczy się z płytą (może przez wi-fi a może inaczej) i prześle jej komunikat: "Jaja sobie robisz? Zbastuj, bo nie wydolę".
Ale wtedy płyta też musi odpowiedni moduł posiadać by amperomierz został wysłuchany.